O kilkanaście tysięcy złotych – według ustaleń Prokuratury Okręgowej w Przemyślu – miała się wzbogacić była już kierowniczka sekretariatu Wydziału Karnego w Sądzie Rejonowym w Przeworsku.
Prokuratura Okręgowa w Przemyślu prowadzi w tej sprawie postępowanie, które niebawem zakończy się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. Sprawa, zainicjowana zawiadomieniem prezesa Sądu Rejonowego w Przeworsku, toczyła się od 5 września 2017 r. Dotyczyła przywłaszczenia przez 62-letnią Zofię F. w okresie od 17 lipca 2013 r. do 16 stycznia 2017 r. dowodów rzeczowych w postaci wyrobów akcyzowych[paywall]. Chodziło o ponad 4 tys. paczek papierosów różnych marek bez polskich znaków akcyzy. Ich czarnorynkowa wartość to ponad 17 tys. 700 zł.
– Przedstawione zostały jej dwa zarzuty. Jeden dotyczył przywłaszczenia powierzonego mienia, nad którym miała obowiązek czuwać z racji pełnionej funkcji. Za to grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Drugi zarzut to przestępstwo skarbowe, polegające na wynoszeniu z siedziby sądu i przechowywaniu przedmiotów pochodzących z przestępstwa, czyli papierosów bez akcyzy. Podejrzana, przesłuchana 18 grudnia ubiegłego roku, nie przyznała się do winy i złożyła wyjaśnienia, które nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonych dowodach – tłumaczy rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marta Pętkowska.
Kolejne śledztwo dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu sekretariatu Wydziału Cywilnego Sądu Rejonowego w Przeworsku prowadzone jest w Prokuraturze Okręgowej w Przemyślu od 18 stycznia ub.r. Także w tym przypadku zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył prezes przeworskiego sądu. W tej sprawie chodzi o ujawnienie uszkodzeń w archiwizowanych aktach spraw cywilnych. Ściślej chodzi o usunięcie z akt znaczków opłat sądowych z oznakami umorzenia, które (po usunięciu tychże) zostały ponownie wprowadzone do obiegu. Z przeprowadzonego badania akt wynika, że dotyczy to spraw cywilnych prowadzonych od 2010 r. do stycznia 2017 r.
– W tej sprawie zlecono ekspertyzy, których przedmiotem jest 430 dokumentów, badanych pod kątem zabezpieczenia i ujawnienia śladów kryminalistycznych. Mają one na celu identyfikację. Przesłuchano już ponad 50 osób. Śledztwo przedłużone zostało do 18 kwietnia tego roku. Wstępnie wyliczona szkoda to nie mniej niż 18 tysięcy 300 złotych. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów – wyjaśniła prok. M. Pętkowska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
szaleństwo świat sie zawalił