Reklama

Zrobili z Górkowskiego bohatera.. Pewny triumf SRS Czuwaju

Gdyby przemyślanie nie upodobali sobie w tym spotkaniu poprzeczek i chęci zrobienia z Marcina Górkowskiego bohatera mimo woli, ich wygrana z ekipą z Chrzanowa byłaby znacznie efektowniejsza. Ale nie o to chodziło… Chodziło o kolejny, czternasty komplet punktów i podopieczni Piotra Kroczka sięgnęli po niego bez większych problemów.

Przemyślanie byli cierpliwi. I dla poczynań MTS-u, i dla swojej zbyt częstej niefrasobliwości w ofensywie. Co prawda nie miało to większego wpływu na posiadanie bramkowej inicjatywy, bo goście prowadzili ledwie raz. Zaraz na początku, kiedy inauguracyjne trafienie zanotował Przemysław Wierzbic. Ale miało wpływ na to, że miejscowi nie byli w stanie zyskać większej przewagi, a co za tym idzie, większego komfortu w poczynaniach. W 19. min wydawało się, że wicelider wreszcie weźmie głębszy oddech. Atomowy rzut Pawła Stołowskiego na 12:7 dawał takie nadzieje. Złudne. Goście znakomicie wykorzystali okres gry w podwójnym osłabieniu czuwajowców i kolejny niewykorzystany rzut karny, tym razem w wykonaniu T. Kulki i w 27. min przegrywali ledwie 13:11. Przy zejściu do szatni jeszcze mniej. Na sekundy przed syreną nie pomylił się Łukasz Dudek i pierwsze 30 minut zakończyło się minimalną przewagą przemyślan.

Od początku II połowy na parkiecie zameldował się Michał Kubisztal. Wielokrotny reprezentant Polski u każdego rywala wzbudza ogromny niepokój, więc na parkiecie zrobiło się więcej miejsca. To m.in. po jego trzech bramkach gospodarzom znowu udało się zyskać względny spokój. 42. min – 22:18. Nie na długo. Znowu bowiem dał o sobie znać M. Górkowski. Obronił dwie sytuacje „oko w oko” z T. Kulką, co z miejsca docenili partnerzy, niwelując w 45. min straty. Było 22:20. Taka sytuacja trwała aż do 50. min. Wówczas wciąż nic nie było wiadomo. Trzy bramki przewagi (25:22) wicelidera nie gwarantowały niczego. Na szczęście końcówka należała już do przemyślan. Kilkuminutowy pokaz współpracy braci Michała i Macieja Kubisztali pozwolił w 56. min uciec rywalowi na 29:24. Potem trafił popularny „Stołek” i marzenia chrzanowian o zawojowaniu hali POSiR spaliły na panewce. W 59. min gospodarze wygrywali najwyżej w tym spotkaniu. Szóstą swoją bramkę w tej potyczce zapisał na swoim koncie dobrze dysponowany Konrad Bajwoluk i tablica wyświetliła 32:25.


SRS Czuwaj Przemyśl – MTS Chrzanów 32:26 (14:13)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Iwasieczko, Sar – Wacek 0, Biernat 4, Stołowski 4, Kubik 0, Bajwoluk 6, M. Nowak 1, A. Nowak 0, Kroczek 2, Obydź 0, Kulka 6, Maciej Kubisztal 2, Michał Kubisztal 7.
MTS Chrzanów: Górkowski, Małodobry – Węgrzyn 0, Put 2, Madeja 2, Rola 5, Dudek 1, Wierzbic 6, Olszewik 3, Krasucki 0, Orlicki 2, Bogacz 2, Stroński 0, M. Skoczylas 2.
Sędziowali: Cezary Figarski i Dariusz Żak (obaj z Radomia). Kary: SRS Czuwaj – 10 min; MTS Chrzanów – 8 min. Widzów: 350.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama