Reklama

13-latka ciężko pobita. Sprawcą o rok starszy kolega?

28/03/2019 19:57

Z ciężkimi obrażeniami głowy trafiła do szpitala 13-letnia dziewczyna z Cieszanowa. Miała zostać pobita w ziemiance przez o rok starszego kolegę. Ostatkiem sił doczołgała się do własnego domu. Wskazywany jako sprawca chłopiec nie przyznaje się do winy.

Mimo że od zdarzenia minął tydzień, w sprawie nadal jest wiele niewiadomych. Między innymi dlatego, że stan poszkodowanej nie pozwala na jej przesłuchanie. – Zdarzenie miało miejsce[paywall] 19 marca 2019 roku. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 13-latka wraz z 14-letnim kolegą wyszli z salonu gier. Z relacji przekazanej przez dziewczynę jej bratu wynika, że do pobicia doszło w pobliżu jej domu – potwierdza mł. asp. Monika Tomczyszyn-Pachołek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie.

Policjanci zabezpieczyli ślady będące na miejscu zdarzenia, a także przesłuchali świadków oraz 14-latka wskazywanego jako sprawca pobicia. Nie przyznaje się on do winy.

Reklama

Jak ustaliliśmy, rzekomy sprawca jest uczniem tej samej szkoły, co poszkodowana, jednak wyższej klasy. Dzieciaki znały się wcześniej, choć bardziej tu mowa o znajomości niż o przyjaźni.

 

Stan zagrażający życiu

Dziewczyna miała zostać zaatakowana w ziemiance, która znajduje się na opuszczonej posiadłości. Miejsce to nieraz było wykorzystywane przez miejscowe dzieci do zabawy. Znajduje się niedaleko domu 13-latki. Sprawca kamieniem miał ją kilkukrotnie uderzyć w głowę. Na miejscu policja znalazła kałużę krwi i kamień, którym sprawca prawdopodobnie zadawał ciosy. Pobita dziewczyna miała stracić przytomność. Po ocknięciu się, na czworakach wydostała się z piwniczki i doczołgała się do domu. Drzwi otworzył jej brat, który ujrzał zmasakrowaną siostrę. Natychmiast wezwano pogotowie.

Reklama

– Była cała we krwi. Mówiła pojedynczymi słowami. Karetka zabrała ją do szpitala, gdzie  była przez kilka godzin operowana. Jej stan zagrażał życiu. Ma połamane kości czaszki, nos i górną szczękę oraz porozbijaną twarz. Lekarz powiedział, że to cud, że tak się skończyło, bo jeszcze czegoś takiego nie widział – powiedział nam ojciec dziewczyny.

Z rozmów dowiedzieliśmy się, że podejrzewany chłopiec bywał nerwowy, ale nikt nie przypuszczał, że jest zdolny do takiego czynu. Ojciec poszkodowanej również jest powściągliwy w ocenach. – Na razie interesuje mnie zdrowie córki. Mam nadzieję, że policja wyjaśni tę sprawę – mówi.

Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy został przekazany do sądu rodzinnego.
PB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    soia - niezalogowany 2019-03-28 20:28:47

    Przemoc rodzi przemoc !!!yt.com - wędlinki cz1

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pio - niezalogowany 2019-03-28 20:38:04

    Przyznam się. To tylko kwestia czasu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pokolenie 500+ - niezalogowany 2019-03-29 15:45:38

    Jakim zwyrolem trzeba być, by uderzyć dziewczę brukiem w twarz?Co z gnoja wyrośnie? Kuba Rozpruwacz czy inny Zaliźniak?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości