Reklama

Ach te wakacje

04/08/2019 07:51

Kanikuła w pełni i młodym zaczyna już brakować pomysłów na życie bez szkolnego obowiązku, więc czasem puszczają im wodze fantazji. No, ale młodość ma swoje prawa, byle tylko nie kolidowały one z prawami zapisanymi w kodeksach, a z tym różnie bywa. Przed tygodniem pisałem o dwóch nastoletnich siostrach, które zrobiły włamanie tylko po to, żeby ukraść kilka ulubionych pączków z nadzieniem toffi. Dzisiaj będzie o historii czternastoletniego Bartka z dużego miasta, który przyjechał na wakacje na wieś do dziadka.

Najpierw chłopak trochę się załamał, gdy zobaczył przedpotopowego laptopa dziadka, ale szybko znalazł towarzystwo chłopaków w podobnym do niego wieku, którzy mieli bardziej wypasione komputery. Ile czasu można jednak spędzać przed ekranem, zwłaszcza, kiedy jest piękna pogoda. Bartek odkrył jeszcze jedną atrakcję – motorower, którym dziadek jeździł do sklepu i na ryby. Żadne tam cudo techniki, ale można nim było pojeździć po wiosce albo wyskoczyć do lasu. Któregoś dnia dziadek pojechał do lekarza, do miasta, a Bartek wyciągnął motorower z komórki, dolał paliwa do baku i ruszył na dłuższą przejażdżkę. Za wioską były reszki po pegeerze. Parę zdewastowanych hal i jakieś rdzewiejące urządzenia. Doskonały poligon dla kogoś, kto lubi cross i adrenalinę. Jednak w przypadku Bartka nie był to najlepszy pomysł, tym bardziej że nie znał terenu. W pewnym momencie znudziła mu się jazda po opuszczonej owczarni i wjechał na betonową rampę ciągnącą się wzdłuż budynku. Wtedy zdarzyło się nieszczęście. Przednie koło nadziało się na ostry pręt, który rozdarł oponę. Chłopak, czując, że traci równowagę, puścił kierownicę i zeskoczył z motoroweru, który spadł z rampy na beton. Rozpruta opona, rozbity reflektor, ułamana kierownica i wgięty bak.

Z takim złomem nie było po co wracać, więc Bartek postanowił nie przyznawać się, tylko powiedzieć, że ktoś ukradł motorower. Kiedy dziadek wrócił z miasta, chłopak już miał gotową historyjkę o tym, jak to zostawił motorower niedaleko sklepu i ktoś go ukradł. Dziadek wysłuchał, ponarzekał na dzisiejsze czasy i zadzwonił na policję. Plan Bartka może był i dobry, ale chłopak nie przewidział, że w wiosce wszyscy wszystko wiedzą i policjant po kilku rozmowach z mieszkańcami znał dokładnie trasę, którą chłopak przejechał. Znalazł się nawet ktoś, kto słyszał warkot dobiegający z popegeerowskich budynków. Wszystko się wydało i dwa dni później Bartek przerwał wakacje na wsi i wrócił do miasta.
jot podpis
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    karolinak20h_92 2019-08-15 21:24:37

    Wraz z kolezankami zalozylismy klub sexu, dzieki temu rejestrujac sie dolaczasz do mojej i moich kolezanek klubu.Pokazy nago, rozmowy, sex randki i wiele wiecej co zapragniesz. Jestesmy z Warszawy, okolic oraz innych miast (setki dziewczyn w calej polsce)sexklub.plKazda dziewczyna na naszej stronie jest dokladnie weryfikowana dzieki czemu masz pewnosc ze to realna osoby, ktore tak jak ty szukaja DYSKRETNYCH spotkan, seksu, zabawy i dobrych wrazen!Zapraszamy na nasza strone do rejestracji dolacz do nas i przekonaj się sam!http://sexklub.pl

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nolka - niezalogowany 2019-08-23 12:48:18

    Trzeba czerpać z nich pełnymi garściami :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    babasa - niezalogowany 2019-09-16 08:14:33

    A nam ostatnio marzy się wyjazd do Singapuru :) Artykuł [link usunięty – reklama]bardzo nas przekonał o wyborze tamtego kierunku

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama