9 czerwca to Międzynarodowy Dzień Archiwów, podczas którego większość tego typu instytucji organizuje swoisty „dzień otwarty”. Nie inaczej było w tym roku. Do tej globalnej akcji włączyło się oczywiście Archiwum Państwowe w Przemyślu, które na kilkanaście godzin otworzyło swoje podwoje w budynku przy ulicy Lelewela.
Na wszystkich chętnych czekali pracownicy archiwum, aby pokazać i poopowiadać o „skarbach”, które kryją mury tego budynku. Zainteresowanie – zwłaszcza ze strony szkół – było co najmniej średnie, a to wielka szkoda, bo taka lekcja historii – zwłaszcza dotycząca przebogatej historii Przemyśla – powinna być choć raz w roku obowiązkowa.
Główne punkty akcji przemyskiego archiwum odbyły się dzisiaj, 9 czerwca br., ale świętowanie Międzynarodowego Dnia Archiwów przy ulicy Lelewela rozpoczęło się już 5 czerwca br., kiedy odbyła się tam konferencja naukowa pt. Znaczenie zasobu Archiwum Państwowego w Przemyślu dla badań historycznych.
Dzisiaj, 9 czerwca br., była jedyna, niepowtarzalna szansa, aby zaglądnąć do przepastnych magazynów archiwum, w których zgromadzone są akta z lat 1291 – 2012. W skład zasobu archiwum wchodzi 2332 tzw. zespołów, liczących setki tysięcy różnych dokumentów, zwanych[paywall] przez fachowców jednostkami archiwalnymi. Podczas „dnia otwartego” była możliwość m.in.: zwiedzania czterech wystaw, spotkania z lokalnymi historykami, zwiedzania archiwum czy skorzystania z konsultacji dotyczących zasobów archiwum, tworzenia archiwów rodzinnych i konserwacji ich archiwaliów, konsultacji poświęconych tematyce zadań nadzoru nad narastającym zasobem archiwalnym. Dla dzieci i młodzieży przygotowana była osobna sekwencja związana z warsztatami.
Jedną z ciekawszych grup wspomnianego zasobu są tzw. zbiory specjalne, do których należą: zbiór map, głównie z tzw. katastru galicyjskiego obejmujący ponad 3 tys. jednostek archiwalnych, zbiór afiszy, plakatów i druków ulotnych z Przemyśla i spoza miasta, zbiór fotografii oraz rękopisów prac naukowych i literackich. Do najcenniejszych i stosunkowo często wykorzystywanych przez historyków – obok archiwaliów staropolskich – należą akta instytucji wyznaniowych. Największy i cenny źródłowo zespół to dokumenty z archiwum biskupstwa greckokatolickiego, obejmującego chronologicznie okres od końca XIII w. aż do likwidacji diecezji obrządku wschodniego w 1946 r.
Coraz większym zainteresowaniem, nie tylko historyków, ale też demografów i genealogów cieszą się księgi metrykalne obrządku greckokatolickiego z poszczególnych dekanatów eparchii przemyskiej, a także zachowane w szczątkowym stanie metryki gmin żydowskich, ewangelickich i parafii rzymskokatolickich. Wiele możliwości badawczych stwarzają tez bogate materiały kancelarii notarialnych z terenu byłej Galicji. Akta te zawierają wiele ważnych informacji z historii gospodarczej, mogą być wykorzystywane w badaniach socjologicznych, demograficznych, dostarczają wiadomości dotyczących struktury zawodowej i narodowościowej ludności oraz dotyczących problemu emigracji zarobkowej z Galicji. Dokumentują też stan posiadania znanych rodów, takich jak: Czartoryscy, Lubomirscy, Łubieńscy, Mniszchowie, Ossolińscy, Potoccy, Ponińscy, Raczyńscy, Romerowie, Tarnowscy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.akta zgłoszeń prostytutek-Jarosław...hehhehe dobre czyżby to było miasto pań lekkiego obyczaju?
Jakie czasy , takie i obyczaje . Skąd wiesz , jakie będą mieli ludzie stosunek do obecnych "porządków" za jakieś 100 , 200 lat ? Może oni też będą się - tak jak i ty teraz - "cieszyć się " ze wspomnianych " porządków".
akta zgłoszeń prostytutek-Jarosław...hehhehe dobre czyżby to było miasto pań lekkiego obyczaju?
Jakie czasy , takie i obyczaje . Skąd wiesz , jakie będą mieli ludzie stosunek do obecnych "porządków" za jakieś 100 , 200 lat ? Może oni też będą się - tak jak i ty teraz - "cieszyć się " ze wspomnianych " porządków".