Reklama

Beniaminek bez szans. Pierwsze punkty Eurobud JKS Jarosław

Nie mogło być inaczej! Po dwóch porażkach z rzędu piłkarki ręczne Eurobud JKS Jarosław zapisały na swoim koncie pierwsze punkty w tym sezonie. Pewnie, w całkiem niezłym stylu wygrały dzisiaj (24 września br.) w Gnieźnie z beniaminkiem PGNiG Superligi MKS PR Urbis.

W sporcie nigdy niczego nie można być pewnym. Na tym polega jego piękno. Ale często można prorokować czy dywagować. Czasami można wymagać. Po identycznym jak w zeszłym sezonie początku w wykonaniu Eurobud JKS, czyli dwóch z rzędu porażek z ekipami z Lublina i Lubina, zapewne ponownie hegemonami rywalizacji, trzecie niepowodzenie nie miało prawa się zdarzyć. Eurobud JKS jest zbyt klasowym zespołem, aby wstydliwa porażka z mistrzyniami Polski włączyła u nich wsteczny bieg. To tylko i aż sport, ale – bez owijania w bawełnę – obowiązkiem ekipy Reidara Møistada była wygrana w Gnieźnie z zadziornym beniaminkiem, który w poprzedniej kolejce napsuł na wyjeździe sporo krwi faworyzowanej Piotrcovii.

Jarosławianki wywiązały się z zadania bardzo dobrze. Napakowana kibicami hala sportowo-widowiskowa przy ul. Sportowej w Gnieźnie być może po cichu liczyła na historyczne punkty gospodyń, ale nie było momentu w tej rywalizacji, kiedy marzenia mogły przybrać realne kształty. Bo absolutnie za taki nie można uznać początkowe fragmenty, kiedy oba zespoły się rozkręcały. Dlatego miejscowe w 12. min potrafiły – po raz piąty od inauguracyjnych gwizdków – doprowadzić do równowagi (8:8), ale było to wszystko, na co pozwoliły jarosławianki. Kapitalne w ich wykonaniu, zwłaszcza w defensywie, 5 minut – między 14. a 19. min – wygrane 0:6, ustawiły proporcje i ustaliły hierarchię. Bezbłędna w kreacji była Valentina Nestsiaruk, znakomicie po raz kolejny między słupkami spisywała się Polina Kucharczyk. W 19. min było 8:14. I z taką pewnie przewagę przyjezdne udałyby się do szatni, gdyby nie chwila nieuwagi w samej końcówce, po której skutecznie rzut karny wyegzekwowała Magdalena Nurska.

Eurobud JKS dobrze wszedł także w drugie pół godziny. Po trafieniu V. Nestsiaruk w 36. min wygrywał już bardzo pewnie – 14:21. I przyznać trzeba, że rozsądną, mądrą, ale i często kunktatorską grą jarosławianki kontrolowały przebieg spotkania, ograniczając do minimum chęci gnieźnianek do odwrócenia czarnego scenariusza. Decydujący cios zadały między 52. a 55. min. Zanotowały serię czterech trafień przedzieloną ledwie jedną bramką beniaminka i na 5 minut przed końcem było po zabawie – 20:29.

Reklama

 


MKS PR Urbis Gniezno – Eurobud JKS Jarosław 24:31 (13:18)
MKS PR Urbis: Hoffmann, Konieczna – Kasprowiak 0, Siwka 2, Giszczyńska 0, Chojnacka 0, Kuriata 1, Widuch 1, Kaczmarek 0, Guziewicz 0, Nurska 8, Hartman 4, Matysek 1, Łęgowska 7.
Eurobud JKS: Kucharczyk, Kordowiecka – Gadzina 2, Dorsz 2, Trawczyńska 5, Matuszczyk 0, Wołownyk 3, Gliwińska 3, Nestsiaruk 6, Mokrzka 0 Zimny 6, Smolin 4, Strózik 0, Kozimur 0.
Sędziowały: Weronika Bujak (Warszawa) i Paulina Jerlecka (Szczecin). Kary: MKS PR Urbis – 10 min; Eurobud JKS – 12 min. Widzów: 1000.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości