Sport jest bezwzględny. Czasami, jeśli brakuje koncentracji, mobilizacji, pewności siebie do końca pojedynku, płaci się najwyższą cenę. Taką zapłaciły dzisiejszego (23 lutego br.) wieczoru piłkarki ręczne Eurobud Grupa JKS Jarosław, które prowadziły bardzo długo z EKS Startem, ale finał był dla nich tragiczny. Przegrały wygrany pojedynek…
Wobec porażki w Lubinie brązowych medalistek mistrzostw Polski z Koszalina, mecz z EKS Startem jawił się jako potyczka, która pozwoliłaby jarosławskiemu beniaminkowi – w razie zwycięstwa – na odskoczenie w tabeli od wspomnianych i umocnienie się na 4. miejscu. Do tej pory podopieczne Vita Teleky’ego miały bardzo miłe wspomnienia z potyczek z ekipą z Warmii i Mazur. Wygrały dwukrotnie, raz po serii rzutów karnych. Trzeci pojedynek, niestety, wspominać będą jako koszmar[paywall].
Zespół Andrzeja Niewrzawy przyjechał do hali MOSiR przy ul. Sikorskiego w osłabionym składzie, bez trzech podstawowych zawodniczek: bramkarki Wioletty Pająk, rozgrywającej Aliony Shupyk i skrzydłowej Milicy Rancić. Zwłaszcza nieobecność tej drugiej, byłej piłkarki ręcznej SPR JKS Jarosław, trzeciej w klasyfikacji najlepszych strzelczyń PGNiG Superligi, mógł przyprawić o ból głowy przyjezdne. Charakter zespołu widać wówczas, kiedy piętrzą się problemy…
Początek spotkania należał właśnie do przyjezdnych. W 5. min wygrywały 2:4. Znakomicie spisywały się od początku dwie młodziutkie rozgrywające EKS Startu – 21-letnia Alicja Pękala (bezbłędna z linii rzutów karnych – 6/6) i 19-letnia Katarzyna Cygan, mierząca 185 cm wzrostu. Po kolejnych kilku minutach gospodynie opanowały sytuację. W 9. min objęły prowadzenie 6:5, ale niedane im było jego powiększenie. Do 15. min trwała wymiana ciosów. Od tego momentu jarosławianki zacieśniły szyki obronne i zagrały znacznie odważniej i agresywniej w ataku. Sygnał do budowania przewagi dała w 17. min Natalya Turkalo. Efektownym rzutem z drugiej linii sprawiła, że po raz pierwszy w tym pojedynku gospodynie wygrywały więcej niż jedną bramką – 11:9. Skutecznie w bramce spisywała się Karolina Szczurek, a Magda Balsam była niedościgniona w szybkich kontrach. W 24. min było już 15:11. Do końca I połowy beniaminek dominował na parkiecie. Na kilka sekund przed końcem, przy prowadzeniu 17:14, przed szansą na 4-bramkową inicjatywę przy zejściu do szatni stanęła N. Turkalo. Rzut karny w jej wykonaniu kapitalnie obroniła jednak Aleksandra Orowicz.
Bramkowa przewaga była po stronie miejscowych aż do 56. min. Mimo tego, że ekipa A. Niewrzawy nabierała rozmachu. Dysponując bardzo wąskim składem, grała bardzo ekonomicznie, ale skutecznie. Elblążanki nie bawiły się w efektowność, szukały swych szans w konsekwencji i pozytywnie pojmowanej agresji. To coraz bardziej wybijało z uderzenia jarosławianki, którym coraz częściej brakowało koncepcji na prowadzenie ataku pozycyjnego i coraz częściej zdarzały się proste błędy. Elblążanki czuły się coraz pewniej i niwelowały straty. Coraz niebezpieczniej… W 56. min pogoń zakończyła się powodzeniem. Potężny rzut z ponad 8 m K. Cygan dał remis 25:25. Na nic zdały się czas wzięty przez V. Teleky’ego. W 55. min pierwszy, w 59. min drugi z przysługujących. Ostatnie minuty to ogromna presja, wiele błędów, prawdziwa wojna nerwów. Trafienie A. Pękali pozwoliło przyjezdnym po 40 minutach gry znowu prowadzić 27:28. To był przełomowy moment tej potyczki. Nie myliła się M. Balsam, ale więcej zimnej krwi zachowywały rywalki. Ostatnie słowo należało do nich. Trafienie Pauliny Stapurewicz było finalnym w tym spotkaniu. Dało komplet punktów elblążankom, których radość po nieoczekiwanym – nawet dla nich samych – triumfie była ogromna. By być sprawiedliwym, dodać trzeba jedno: zasłużonym za ogromną determinację i ambicję, wiarę, że można odwrócić scenariusz – wydawać by się mogło – przegranego meczu.
Eurobud Grupa JKS Jarosław – EKS Start Elbląg 29:30 (17:14)
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Kulpa, Musakova – Bancilon Novais 1, Balsam 10, Donets 0, Luberecka 0, Turkalo 8, Pietras 0, Strózik 3, Wicińska 0, Rygiel 0, Żukowska 4, Bieńkowska 0, Amanda Szymborska 0, Kozimur 3.
EKS Start: Chodakowska, Orowicz – Waga 2, Jaszczuk 2, Cygan 7, Pękala 10, Stapurewicz 5, Trbović 3, Kaczmarek 0, Dronzikowska 1, Szulc 0.
Sędziowali: Wojciech Bloch (Nakło Śląskie) i Michał Solecki (Tarnowskie Góry). Kary: Eurobud Grupa JKS – 10 min; EKS Start – 6 min. Widzów: 800.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Następnym razem!