I-ligowi piłkarze ręczni ORLEN Upstream SRS Przemyśl odnieśli drugie zwycięstwo w tym roku. Bez problemów uporali się na własnym parkiecie z MTS Chrzanów, ale pozycji w tabeli nie poprawili, bo bezpośredni rywale także nie mieli najmniejszych problemów z zainkasowaniem kompletów punktów.
Pojedynki przemyślan i chrzanowian zawsze miały swoją dramaturgię. MTS to niewygodny zespół, z charakterem, ale bez przesady. Gospodarze mieli obowiązek tę potyczkę rozstrzygnąć na swoją korzyść i z zadania się wywiązali. Z zadania, który jest jednym z elementów celu głównego, czyli zajęcia miejsca w pierwszej „trójce” na koniec sezonu. Znacznie poważniejsze batalie jeszcze przed nimi. Mecz na parkiecie hali POSiR otworzył Daniel Dutka, na co odpowiedział Przemysław Wierzbic. To była jedyna równowaga w tym spotkaniu. Słabo, wolno i przewidywalnie grający zespół Pawła Rokity na więcej nie było stać. Kilka akcji podopiecznych grającego trenera Michała Kubisztala mogło naprawdę się podobać. Z pomysłem, szybko i skutecznie. Podobać się mogła także sumienna postawa w defensywie. I nie wynikająca bynajmniej z wyjątkowo agresywnej czy brutalnej gry, a z prawdziwych chęci uginania nóg w kolanach.
ORLEN Upstream SRS Przemyśl – MTS Chrzanów 30:22 (17:12)
ORLEN Upstream SRS: Szczepaniec, Sar, Iwasieczko – Kielar 1, Starzecki 1, Guzdek 0, Stołowski 0, Kubik 1, M. Nowak 1, Drozdalski 6, M. Kroczek 5, Dutka 3, Światłowski 3, Maciej Kubisztal 4, Kulka 3, Michał Kubisztal 2.
MTS Chrzanów: Plaszczak, Górkowski, Małodobry – B. Skoczylas 0, Węgrzyn 5, Hardzina 2, Rola 0, Wierzbic 3, Kowal 1, D. Skoczylas 1, Orlicki 3, M. Skoczylas 4, Kirsz 1, Wadowski 0, Pasierb 0, Stroński 0.
Sędziowali: Jakub Czochra (Zwierzyniec) i Michał Szpinda (Zamość). Kary: ORLEN Upstream SRS – 4 min; MTS Chrzanów – 8 min. Mecz bez udziału publiczności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze