Reklama

Dla zdrowia, dla smaku. Czosnek niedźwiedzi

07/03/2019 07:57

Podobnie jak czosnek pospolity może być wykorzystywany jako roślina przyprawowa i lecznicza. W przeciwieństwie do niego nie ma formy charakterystycznych ząbków – moc kryje się w zielonych liściach. Czym się wyróżnia czosnek niedźwiedzi i kiedy warto mieć go pod ręką?

Czosnek silny jak niedźwiedź

Legenda głosi, że roślina ta miała zaspokajać pierwszy głód budzących się z zimowego snu niedźwiedzi. Ponoć po takim posiłku zwierzę nabierało sił i szybko wracało do aktywności. Stąd nazwa – czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum). Za te właściwości cenili go starożytni Germanie, Celtowie, Rzymianie oraz dawni Słowianie, którzy ziele spożywali głównie w czasie przednówka. Nazywany również czosnkiem cygańskim lub cebulą czarownic od stuleci traktowany był jak antidotum na różne dolegliwości oraz roślina dostarczająca wielu witamin. W medycynie ludowej stosowany jako uniwersalny lek przy dolegliwościach ze strony układu oddechowego i trawiennego, przewlekłych chorobach skóry, trudno gojących się ranach miał dodawać choremu sił. W okresach epidemii dżumy, cholery czy tyfusu zdawał ponoć egzamin jako środek zapobiegawczy.

Współcześni uczeni potwierdzają wiele z tych obserwacji. Przypisują mu m.in. korzystny wpływ na serce i układ krążenia. Badania pokazały, że czosnek niedźwiedzi zapobiega sklejaniu się płytek krwi i poprawia jej cyrkulację. Pomaga przy miażdżycy, a poprawiając płynność krwi, zmniejsza ryzyko zakrzepicy. Ma pozytywny wpływ na florę bakteryjną jelit i może być wykorzystywany do jej regeneracji po kuracjach antybiotykowych. Działa bakterio-, wiruso- i grzybobójczo, jest skuteczną bronią przeciw pasożytom układu pokarmowego. Podobnie jak tradycyjny czosnek przyśpiesza i nasila wydzielanie żółci, usprawnia pracę jelit, a tym samym zapobiega powstawaniu wzdęć.

Reklama

To może cię zainteresować: Zgrany duet: czosnek i cebula


Czosnek niedźwiedzi rośnie dziko w lasach całej Europy i niektórych rejonach Azji. W Polsce można go spotkać m.in. w Bieszczadach, Puszczy Kampinoskiej, Białowieskiej i w okolicach Sandomierza. Od 2004 roku jest w naszym kraju objęty częściową ochroną gatunkową, dlatego bez specjalnego zezwolenia nie wolno go pozyskiwać z terenów leśnych. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby go kupować w postaci już przygotowanej do spożycia, a nawet uprawiać samodzielnie.

Reklama

Przeczytaj również: Oczyść swój organizm – nie tylko na wiosnę

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama