Jeśli piłkarze ręczni ORLEN Upstream SRS Przemyśl po ostatnim gwizdku sędziów w meczu z rezerwami SMS ZPRP II Kielce byli ukontentowani swoim występem – a takie można było odnieść wrażenie po wręcz „dziwnej” eksplozji radości – pozostaje im pogratulować poczucia humoru.
Gdyby chcieć wyodrębnić z 60 minut spotkania momenty, w których ekipa Jarosława Knopika prezentowała I-ligowy poziom, byłoby tego jakiś kwadrans. To zdecydowanie za mało, aby piać z zachwytu, to zdecydowanie za mało, aby kibice przekonali się do tego zespołu i na trybunach zasiadłoby ich znacznie więcej niż do tej pory. A chyba właśnie dla kibiców wychodzą na parkiet?
O pierwszych 20 minutach pojedynku nie ma nawet co wspominać w kontekście gry przemyślan. Gra w chodzonego, ślamazarna, pozbawiona tempa, zęba i dokładności. O tym, że jednak można, przekonali w ostatnich 10 minutach I połowy. Minimalnie przykładając się do gry, błyskawicznie odrobili straty. Ów fragment wygrali 8:1 i zeszli na przerwę z 3-bramkową nadwyżką. Wynik ustalił kapitan Tomasz Kulka.
Można było mieć nadzieję, że przynajmniej w II odsłonie spróbują zachować dłużej koncentrację i pozbyć się ciągotek do popełniania dramatycznych wręcz głupot. Niestety. Drepczący styl gry kontynuowali w najlepsze i gdyby trafili na zespół, mający odrobinę więcej doświadczenia i cwaniactwa, przegraliby. W 44. min kielczanie mieli ich na jeden celny rzut na bramkę. Wynik brzmiał 20:19. Krótka refleksja przyszła między 46. a 51. min. Mocniejsza obrona, kilka szybkich kontr natychmiast zmieniło tendencję. Znowu odskoczyli od rywala. Po trafieniu Igora Bykowskiego było 27:20. I ponownie uznali, że więcej przemęczać się nie zamierzają...
Sędziowali: Krzysztof Jac (Tarnów) i Marcin Wrona (Wierzchosławice). Kary: ORLEN Upstream SRS – 14 min; SMS ZPRP II Kielce – 6 min. Czerwona kartka: Świt (54. – gradacja kar). Widzów: 200.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze