Choć można było się nieco obawiać konfrontacji w Elblągu, podopieczne Reidara Møistada po raz kolejny stanęły na wysokości zadania. Po raz kolejny rozegrały bardzo dobre zawody, będą zespołem lepszym w każdym elemencie szczypiorniackiego rzemiosła. To trzecia wygrana z rzędu Eurobud JKS-u, pozwalająca na utrzymanie kontaktu ze ścisła czołówką PGNiG Superligi.
Ani ponowne absencje w składzie, ani nieprzewidywalny rywal nie był w stanie wybić, będących w coraz lepszej formie, jarosławianek. Eurobud JKS znakomicie funkcjonował jako zespół. Znakomicie rozkładały się akcenty ofensywne, a aktywna i agresywna gra w obronie raz po raz wybijała z rytmu elblążanki. Przyjezdnym udało się niemal zupełnie wyizolować Joannę Wołoszyk, która zdobyła ledwie trzy bramki z czego dwie z gry. Cała jej meczowa zdobycz zamknęła się w pierwszych ośmiu minutach rywalizacji. W 8. min trafiła na 5:3 i był to ostatni moment, w którym miejscowi kibice mogli mieć nadzieję na 5. triumf swoich pupilek w tym sezonie.
Sześć minut później ładnie trafiająca z drugiej linii Aleksandra Zimny wyprowadziła swój team na 6:8, pozwalając na przejęcie kontroli absolutnej przez Eurobud JKS do końca I połowy. Swój wkład miała po raz kolejny bardzo dobrze dysponowana Weronika Kordowiecka, ale profesorką była rozważnie kierująca grą Białorusinka Valentina Nesciaruk, która jak najbardziej zasłużenie zdobyła tytuł MVP, czyli najwartościowszej zawodniczki tej batalii.
Najefektywniejszy, ale i najefektowniejszy okres gry jarosławianek był między 18. a 22. min. Wygrały go aż 1:5, w 22. min po celnie wyegzekwowanym rzucie karnym przez Magdę Balsam obejmując prowadzenie 9:15. Z 6-bramkową przewagą podopieczne R. Møistada zeszły do szatni.
Przez całą II połowę przyjezdne kontrolowały przebieg parkietowych wydarzeń. Na każde trafienie coraz bardziej poirytowanych rywalek miały odpowiedź. Doskonale korzystały z tzw. arytmii gry i widziały, kiedy grę zwolnić, a kiedy przyspieszyć. Cały czas utrzymywały bardzo bezpieczną przewagę. W 39. min było 16:22, kiedy z 7 m nie pomyliła się M. Balsam, w 46. min na 17:24 trafiła Joanna Gadzina, powtarzając skuteczną akcję ze skrzydła na 10 minut przed końcem. Wówczas było już niemal pewne, że Eurobud JKS dopisze do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Wygrywał 19:26.W samej końcówce elblążanki postawiły wszystko na jedną kartę. Porwały się na szaleńczą pogoń w nadziei na odwrócenie losów pojedynku. Sygnał dała dysponująca bardzo dobrymi warunkami fizycznymi Katarzyna Cygan. Trafił trzykrotnie, bramkę z rzutu karnego dołożyła Iga Dworniczuk i na niecałe trzy minuty przed finalną syreną gospodynie zmniejszyły straty. Było 24:27. Na więcej jarosławianki już nie pozwoliły. Szarżę elblążanek powstrzymała M. Balsam, a kolejne trafienia A. Zimny i J. Gadziny ustaliły wynik tego spotkania.
EKS Start Elbląg – Eurobud JKS Jarosław 24:30 (12:18)
EKS Start: Hypka, Żarnoch – Choromańska 2, Dworniczuk 3, Peplińska 0, Owczarek 0, Szczepanik 1, Wołoszyk 3, Kostuch 0, Cygan 7, Głębocka 1, Kopańska 1, Stapurewicz 6, Tarczyluk 0.
Eurobud JKS: Kordowiecka, Djurasinović, Kucharczyk – Balsam 7, Gadzina 3, Mrden 0, Matuszczyk 5, Wołownyk 0, Nesciaruk 6, Zimny 5, Guziewicz 0, Vukcević 1, Kozimur 3.
Sędziowali: Grzegorz Młyński (Zwoleń) i Dariusz Żak (Radom). Kary: EKS Start – 12 min; Eurobud JKS – 8 min. Widzów: 200.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze