Wydawało się, że stoją na straconej pozycji. Porażka na własnym parkiecie różnicą dwóch bramek w stylu, który pozostawiał wiele do życzenia, wyjazd w nieznane, bo jarosławianki nie miały pojęcia, co ich czeka w Holandii, wreszcie coraz większa presja wyniku absolutnie nie nastrajały pozytywnie. Ale być może występ w hali BMV De Vilgaard w Velden, gdzie swoje mecze rozgrywa mistrz Holandii będzie przełomem. Jarosławianki odrobiły straty, rozegrały znakomite spotkanie i awansowały do III rundy EHF European Cup, czyli Ligi Europejskiej.
Relację z pierwszego pojedynku, rozegranego w hali przy ul. Sikorskiego w Jarosławiu spuentowaliśmy zdaniami: „Cabooter HandbaL Venlo wygrał jak najbardziej zasłużenie. Ale kto wie, co może przynieść rewanż…” Bo pierwszy mecz ekipa Reidara Møistada rozegrała źle. Nie przegrała dlatego, że jest zespołem gorszym od mistrzyń Holandii. Była gorszym tego dnia, a dwubramkowa strata wynikała tylko i wyłącznie z natłoku błędów własnych. Eurobud JKS Jarosław jest zespołem lepszym od Cabooter HandbaL Venlo, który w Jarosławiu był zdecydowanie w zasięgu gospodyń.
Na rewanż do Holandii udały się trzy dni po laniu, jakie sprawiła im W PGNiG Superlidze Piotrcovia w Piotrkowie Trybunalskim. I jak już raz podkreśliliśmy, żadną filozofią jest pastwienie się nad zespołem, trenerem, klubowymi działaczami. Po wygranej i awansie do III rundy EHF European Cup wypadałoby się rozpływać nad tym sukcesem, wnioskując że wszystko mogło wrócić do normy. Ale nie o to chodzi. Nie ma najmniejszego sensu ani ganić zespół, ani twierdzić, że wszystko jest już w porządku. Bo nie jest. 7. miejsce w PGNiG Superlidze to nie lokata dla tej ekipy. Ten zespół stać na wiele więcej.
Największą zagadką jest kompletny brak logiki w postawie jarosławianek. A to świadczy tylko o jednym – potencjał jest spory, zawodniczki absolutnie są w stanie prezentować się znacznie lepiej na parkiecie, a pytanie brzmi: gdzie tkwi problem? Brak systematyczności i regularności to kolejny ambaras, z którym nie potrafią sobie poradzić. Niebawem w rywalizacji w PGNiG Superlidze nastąpi długa przerwa. Moze to będzie czas, aby na dobre wrócić na normalne tory.
Powiedzieć, że spotkanie w Velden miały pod pełną kontrolą to pewne nadużycie. Wymiana ciosów trwała przez kwadrans. W 18. min, po trafieniu Katarzyny Kozimur, straty zostały odrobione. Było 7:9. Znakomite w wykonaniu jarosławianek było ostatni 10 minut I połowy. To wówczas wrócił stary, rozważny i skuteczny Eurobud JKS. Kapitalnie w bramce spisywała się Weronika Kordowiecka, która zapisała na swoim koncie prawie 39-procentową skuteczność (17 odbitych piłek na 44 oddane rzuty przez Holenderki). Wreszcie na swoim poziomie zagrała Sylwia Matuszczyk, a wynik po pierwszych 30 minutach, który dawał awans, ustaliła coraz odważniej poczynająca sobie Wiktoria Gliwińska.
Po 5 minutach II połowy i bramce Aleksandry Dorsz przewaga wzrosła do 7 trafień – 13:20. Ale nie był to dystans bezpieczny. W każdej chwili bowiem mogło dojść do… stanu odmiennej świadomości. Z doktora Jekylla mógł narodzić się pan Hyde… Szalejąca od początku spotkania Sharon Grummel na kwadrans przed końcem sprawiła, że wszystko mogło się jeszcze wydarzyć. Było 21:25. Ale nie tym razem. Nie z tak dysponowanym Eurobud JKS-em. Co prawda w 53. min było jeszcze bliżej – 27:30, kiedy nie pomyliła się Demi Smolenaers, ale był to łabędzi śpiew mistrzyń Holandii. Szybko odpowiedziały jej Lesia Smolin i W. Gliwńska. Na 126 s przed końcową syreną było już pewne, że w III rundzie EHF European Cup zagrają jarosławianki. Trafienie Natalii Wołownyk na 29:34 zamknęło sprawę. Ostatnie dwie bramki, pieczętujące jak najbardziej zasłużoną promocję do kolejnej rundy, zdobyły Sylwia Matuszczyk i Valentina Nestsiaruk.
Cabooter HandbaL Venlo – Eurobud JKS Jarosław 30:36 (11:16)
Cabooter HandbaL: Buckers, Tacken, Rovers – Steenbakkers 5, Konings 0, Vaessens 0, Zijlmans 1, Smolenaers 2, Flipsen 0, Geurts 1, Heebing 0, van Katwijk 0, de Swart 5, Kruijswijk 7, Grummel 9, Beljon 0.
Eurobud JKS: Kucharczyk, Kordowiecka – Dorsz 3, Trawczyńska 7, Matuszczyk 6, Wołownyk 5, Gliwińska 3, Nestsiaruk 3, Mokrzka 0, Zimny 2, Smolin 6, Strózik 0, Kozimur 1.
Sędziowali: Vasileios Charitsos i Panagiotis Nakos (obaj z Grecji). Kary: Cabooter HandbaL – 4 min; Eurobud JKS – 10 min. Widzów: 550. Pierwszy mecz: 27:29 dla Cabooter HandbaL. Awans: Eurobud JKS Jarosław.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze