Reklama

Jak to się mogło stać…? Porażka Handball JKS w niewiarygodnych okolicznościach

11/11/2023 21:25

W nieprawdopodobnych okolicznościach piłkarki ręczne Handball JKS przegrały kolejny mecz we własnej hali. Biorąc pod uwagę wszelkie niedogodności, problemy, dylematy, ale myśląc o utrzymaniu się w superlidze, tak meczów przegrywać nie można. Team Michała Kubisztala wypuścił bezcenny komplet punktów z rąk w ostatnich sekundach…

Spotkanie było niezwykle wyrównane. Żadnej z drużyn nie udało się zyskać na tyle bezpiecznej przewagi bramkowej, aby móc kontrolować przebieg gry. Przez wiele fragmentów gra toczyła się na zasadzie wymiany ciosów. Bramek i prostych błędów. Tych pierwszych w I połowie było jak na lekarstwo, tych drugich – aż nadto. W 18. min był remis 5:5. Wówczas za faul z parkietu została relegowana Kinga Strózik, podstawowa zawodniczka Handball JKS w defensywie, a Magdalena Nurska wykorzystała rzut karny. Minimalną przewagę przyjezdne utrzymały do końca I połowy, choć w 28. min świeżo upieczona reprezentantka Polski juniorek Hanna Szczotka doprowadziła do równowagi 8:8. Ostatnie fragmenty gospodynie grały jednak w podwójnym osłabieniu.

Reklama

To się nie mogło wydarzyć...

II połowę miejscowe zaczęły dobrze. Pilnowały się taktycznych założeń, trzymając fason w obronie. W 39. min Sylwia Matuszczyk trafiła na 14:13, ale kolejne minuty należały do gnieźnianek, które wykorzystały do maksimum łapanie drugiego oddechu przez miejscowe. W 48. min było 17:20 po trafieniu Nikoli Szczepanik. Wydawało się, że taka przewaga – niespotykana w tym pojedynku – da pewność siebie gościom. Nic z tych rzeczy. Jarosławianki w znakomitym stylu wróciły do rywalizacji. Fragment między 48. a 55. min wygrały aż 5:1 i na 5 minut przed końcem po bramce dobrze dysponowanej Wiktorii Kostuch wyszły na prowadzenie 22:21! To udało się utrzymać na nieco ponad 80 sekund przed finalną syreną. Po bramce Julii Skubacz Handball JKS wciąż wygrywał 23:22. Niestety, ostatnie sekundy jarosławianki rozegrały bardzo źle. Grały w przewadze a mimo to dały sobie strzelić dwie bramki… Najpierw trafiła Monika Łęgowska, a na 10 s przed końcem N. Szczepanik. To nie mogło się wydarzyć, a jednak… Wielka szkoda.

 

Reklama

Handball JKS Jarosław – MKS Urbis Gniezno 23:24 (9:10)

  • Handball JKS: Kordowiecka, Kubisztal, Musakova – Szczotka 1, Guziewicz 2, Dmytrenko 3, Byzdra 3, Galas 0, Matuszczyk 2, Hawryluk 0, Kostuch 7, Luberecka 0, Skubacz 3, Strózik 0, Kozimur 2.
  • MKS Urbis: Hypka, Hoffmann – Siwka 0, Giszczyńska 1, Chojnacka 1, Szczepanik 6, Kuriata 1, Konieczna 0, Widuch 1, Lipok 0, Nurska 8, Hartman 4, Świerżewska 0, Łęgowska 2.

Sędziowali: Tomasz Łacny i Tomasz Okos (obaj z Opola). Kary: Handball JKS – 10 min; MKS Urbis – 10 min. Czerwone kartki: Strózik (18. – faul) oraz Nurska (58. – gradacja kar). Widzów: 500.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości