Reklama

Jakub Ćwięka show. ORLEN Upstream SRS wygrał w Łodzi

Prawdę powiedziawszy kompletnie nie wiadomo czego można było się spodziewać po występie ORLEN Upstream SRS w Łodzi przeciwko beniaminkowi Ligi Centralnej Grot Blachy Pruszyński Anilanie. Dobra, kolektywna i skuteczna gra przyniosła wygraną! Znakomity mecz rozegrał Jakub Ćwięka, który zdobył aż 14 bramek, ale na słowa uznania zasłużył cały zespół.

Przez kwadrans raz jedna, raz druga ekipa cieszyła się z prowadzenia. Żadnej nie udało się narzucić własnego stylu gry. Młoda łódzka ekipa pełna była zadziorności i entuzjazmu. W 14. min gospodarze wygrywali 8:7 po trafieniu najlepszego w ich szeregach Damiana Wawrzyniaka, ale od tego momentu powoli zaczynała zarysowywać się przewaga podopiecznych Przemysława Korobczaka. Mieli więcej atutów i poważniejszą siłę rażenia. Do równowagi doprowadził Stanisław Makowiejew, a na prowadzenie 8:9 wyprowadził Jakub Makuła. Kiedy w 18. min dwukrotnie z rzędu z 7 m nie pomylił się J. Ćwięka, przewaga urosła do dwóch bramek (9:11), by w 21. min, po celnym rzucie Mateusza Kroczka być najwyższą w tej części gry – 11:14. Jednak ambicja beniaminka została nagrodzona. W samej końcówce przyspieszyli grę, wykorzystali kilka błędów gości i po bramce Dawida Trzeciaka zeszli do szatni z remisem w kieszeni.

Od początku II połowy inicjatywę przejęli przemyślanie. Grali rozsądnie, do pewnych pozycji. Byli dojrzalsi. Wreszcie bramkowe akcenty rozłożyły się na wielu graczy, przez co łodzianie mieli problem z rozszyfrowaniem zamiarów rywala. I gdyby nie wspomniany D. Wawrzyniak, który między 35. a 40. min w pojedynkę utrzymywał Anilanę przy życiu, odjazd przemyślan nastąpiłby szybciej. W 40. min było 23:26 po bramce Janusza Wandzla, w 43. min już 25:30, kiedy ze skrzydła trafiła J. Makuła. Przyjezdni sumiennie i konsekwentnie budowali dominację na parkiecie. Wciąż nieosiągalny dla łodzian był J. Ćwięka, a z rzutem z prawego skrzydła włączył się Szymon Światłowski. To dzięki jego dwóm bramkom z rzędu w 50. min powrót na zwycięską ścieżkę przemyślan wydawał się coraz bardziej realny. Było wówczas 27:32. Gospodarzom udało się zbliżyć jedynie na trzy trafienia. W 53. min wynik brzmiał 30:33. Pozamiatali pospołu J. Ćwięka i Sz. Światłowski. W 57. min doprowadzili rezultat do stanu, z którego miejscowi nie byli w stanie się wydobyć – 30:35. W samej końcówce szansę na debiutanckie trafienie w barwach ORLEN Upstream SRS otrzymał Sebastian Świt, ale zmarnował rzut karny. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze…

 

 

Grot Blachy Pruszyński Anilana Łódź – ORLEN Upstream SRS Przemyśl 31:35 (18:18)
Grot BP Anilana: Pisarkiewicz, Kucharski, Marciniak – Kamiński 2, Czech 5, Winiarski 0, Krajewski 7, Samulczyk 0, Wawrzyniak 7, Trzeciak 4, Jakubiec 3, Bielecki 0, Helwak 0, Pawlak 2, Bara 1.
ORLEN Upstream SRS: Nowak, Sar 1, Zajdel – Walczyk 0, Guzdek 1, Ćwięka 14, Biernat 0, Makuła 3, Świt 0, M. Kroczek 3, Wandzel 3, Krytski 0, Kubisztal 0, Makowiejew 5, Światłowski 5.
Sędziowali: Aleksandra Pytlik (Siemianowice Śląskie) i Agnieszka Skowronek (Ruda Śląska). Kary: Grot BP Anilana – 10 min; ORLEN Upstream SRS – 8 min. Widzów: 120.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości