Koszykarze II ligi rozegrali kolejne mistrzowskie spotkania.
Tylko wyjątkowa mobilizacja, maksymalna – a nawet większa – koncentracja, ogrom woli walki, ambicji i cierpienia, znakomita skuteczność i rozwaga w defensywie, doprawione sporą dozą szczęścia mogły sprawić, że marzenia jarosławian o sprawieniu sporej sensacji mogłyby się oblec w realne szaty. Rywal był z najwyższej półki w tej lidze, a fakt gry na własnym parkiecie nie miał kompletnie żadnego znaczenia. Krakowianie – jeśli wciąż myślą (a myślą) o powrocie w szeregi I-ligowców – takie pojedynki jak ten w jarosławskiej hali MOSiR muszą wygrywać. Hierarchia – co już wielokrotnie podkreślaliśmy – w tej lidze jest jasno i klarownie sprecyzowana. I „pokazana” w tabeli.
Krakowianie wygrali bardzo pewnie, bo sporo z wymienionych powyżej warunków gospodarze albo nie spełnili, albo realizowali nie na tych falach, na których mogliby skrzywdzić koszykarzy spod Wawelu. Spora rotacja w składzie niewiele dała. 28 strat to przy tej klasie rywalu prosta droga do harakiri. W zasadzie równo było w procentach skuteczności z gry, zbiórkach czy asystach. Ale w grę wchodziła jeszcze jakość, a tej znacznie więcej było po stronie krakowian. Tych kilka uwag w żadnym jednak wypadku nie jest próbą linczu, a szukaniem przyczyn 28-punktowej porażki. Gospodarze z pewnością bardzo chcieli, walczyli na tyle na ile tego dnia mogli. To nie wystarczyło.
Niedźwiadki Przemyśl rozegrały zaległy mecz z Wisłą Kraków. Rzec można – oddały kolejne spotkanie, stojąc na straconej pozycji jeszcze przed nim. Bilans ich poczynań w II lidze jest przerażający. Na 64 drużyny rywalizujące w tym sezonie na poziomie II ligi są jedną z dwóch ekip (obok Roben Gimbasket Wrocław w grupie D), która nie zaznała jeszcze smaku zwycięstwa. Ich obecny bilans to 0-21.
Występy na seniorskim poziomie dla większości zawodników miały być „przetarciem” przed rywalizacją w kategorii U-19. W niej przemyślanie zostali wicemistrzami Podkarpacia, a w ten weekend zaprezentowali się w jednym z czterech ćwierćfinałowych turniejów Młodzieżowych Mistrzostw Polski U-19. Zagrali w Zielonej Górze, ponieśli dwie porażki (84:88 z SKM Zastalem Zielona Góra i 71:79 z Pyrą AZS Szkoła Gortata Poznań) i pożegnali się z tymi rozgrywkami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze