Reklama

Jarosławianki postawiły się mistrzyniom Polski!

W pierwszych 30 minutach kompletnie nie było widać, że rywalizuje absolutny hegemon w kobiecej polskiej piłce ręcznej od kilku ładnych lat z zespołem, któremu jeszcze niedawno groziło niewystartowanie w sezonie 2023 – 2024 Orlen Superligi. Jarosławianki były o krok od ich wygrania! Finalnie lubinianki zwyciężyły, ale to Handball JKS zasłużył na wielkie słowa uznania.

Wyłączność na pochwały i wielkie brawa po tym pojedynku mają podopieczne M. Kubisztala. Nie przestraszyły się uczestnika kobiecej Ligi Mistrzyń, pokazały kawał charakteru, woli walki i serca. Kiedy do tego dodamy dobrze zbilansowaną defensywę z ofensywnymi, całkiem obiecującymi, próbami, „Miedziowe” w którymś momencie musiały się przebudzić, bo w innym wypadku groziłaby im wielka wtopa.

 

Handball JKS lepszy w I połowie

W I połowie przyjezdne były lepszym zespołem, co dla ponadtysięcznej publiki było wielkim szokiem. Co prawda w 9. min Jovana Milojević dała prowadzenie 6:4, ale za moment był remis 6:6. W 20. min Aneta Promis ponownie wyprowadziła swój zespół na 11:10, ale fragment między 21. a 26. min to koncert gry jarosławianek. Poprzedził go czas zaordynowany przez M. Kubisztala. Ów fragment wygrały 0:4 i w 26. min prowadziły 11:14 po trafieniu Sylwii Matuszczyk. W końcówce o przerwę poprosiła B. Karkut, dwie minuty kary otrzymała bardzo dobrze się spisująca Wiktoria Kostuch i finalnie KGHM Zagłębie wygrało minimalnie tę część.

Reklama

 

Przeważyła siła rażenia

Początek II odsłony był jeszcze wyrównany. W 35. min bramka Natalii Dmytrenko dała remis 16:16. Od tego momentu lubinianki wzięły się w garść. Zaczęły grać na pełnych obrotach i to przyniosło efekt. W 40. min J. Milovević trafiła na 21:17, za moment Daria Michalak na 23:17. Tym razem przerwa na żądanie dla M. Kubisztala nie była tak efektywna. Ale Handball JKS nie poddał się. Na kwadrans przed finałem było ledwie 23:20. W kolejnych minutach siła rażenia „Miedziowych” przeważyła szalę. W 52. min MVP poprzedniego sezonu superligi Karolina Kochaniak-Sala w zasadzie rozstrzygnęła losy meczu. Było 30:22. Wynik ustaliła Hanna Szczotka, która podobnie jak Paulina Galas została – jak najbardziej słusznie – rzucona na głęboką wodę. Poradziła sobie wybornie.

Reklama

 

KGHM Zagłębie Lubin – Handball JKS Jarosław 31:25 (15:14)

  • KGHM Zagłębie: Zima, Maliczkiewicz – Zych 0, Promis 9, Przywara 0, Kochaniak-Sala 4, Bujnochova 2, Jureńczyk 2, Matieli 1, Szarkova 0, Górna 2, Michalak 2, Grzyb 1, Milojević 6, Pankowska 0.
  • Handball JKS: Kordowiecka, Kubisztal – Szczotka 1, Guziewicz 1, Dmytrenko 5, Byzdra 2, Galas 0, Matuszczyk 5, Hawryluk 0, Kostuch 6, Luberecka 0, Szczotka 1, Skubacz 0, Strózik 0, Kozimur 5.

Sędziowali: Wojciech Bloch (Nakło Śląskie) i Michał Solecki (Tarnowskie Góry). Kary: KGHM Zagłębie – 8 min; Handball JKS – 8 min. Widzów: 1300.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama