Reklama

„Jestem z gazowni”, czyli nieuczciwy proceder

01/03/2019 18:18

Osoby przedstawiające się ogólnikowo jako pracownicy gazowni próbują wprowadzić w błąd osoby starsze i nie tylko, które biorą ich za pracowników PGNiG. Naciągacze pukają do drzwi w godzinach popołudniowych lub wieczornych i proszą o wgląd do ostatniej faktury za gaz. Proponują podpisanie nowej, korzystniejszej umowy.

Przebieg takiej wizyty opisał nam jeden z czytelników. Mężczyzna podający się za pracownika gazowni zjawił się u niego około godziny 19. – Kiedy otworzyłem drzwi, zobaczyłem człowieka obłożonego papierami, obwieszonego identyfikatorami – już to wzbudziło moje wątpliwości. Zdziwiły mnie też liczba dokumentów, które miał ze sobą i oczywiście późna pora. Zostałem szybko i zdawkowo[paywall] poinformowany, że nie posiadam jakiejś aplikacji oraz poproszony o pokazanie ostatniej faktury za gaz. Równie szybko pozbyłem się „gazownika”, mówiąc mu, że wszelkie sprawy załatwiam w firmie. Mężczyzna nie dyskutował ze mną, nie nalegał, natychmiast się oddalił – relacjonuje przemyślanin.

Kilka dni po opisanym zajściu nasz czytelnik, podobnie jak i szereg innych osób, otrzymał SMS-a ostrzegającego przed oszustami podszywającymi się pod pracowników PGNiG. Mieli oni próbować wymusić podpisanie nowej umowy sprzedaży gazu.

Problem w skali kraju

Sygnały o pojawianiu się handlowców z różnych firm, którzy podają się za pracowników PGNiG Obrót Detaliczny, docierają do spółki co jakiś czas i dotyczą całego kraju. Najczęściej z takim scenariuszem spotykamy się w okresie grzewczym.

– Nie mamy nic przeciwko konkurencji. Ważne aby konkurowanie odbywało się na uczciwych zasadach, bez szkody dla naszych klientów. Najczęściej dochodzi do sytuacji, gdy w nieuczciwy sposób naszym klientom przedstawiane są oferty próbujące skłonić ich do podpisania niekorzystnej umowy z innym dostawcą gazu – informuje Rafał Pazura, rzecznik prasowy PGNiG. Na tego typu działania podatne są zwłaszcza starsze osoby.

– Mając całokształt problemu na uwadze, spółka od lat prowadzi regularne akcje informacyjne m.in. na łamach prasy. Uświadamiamy odbiorców gazu, że pracownicy PGNiG Obrót Detaliczny nie odwiedzają klientów w ich domach w celu zawarcia umów sprzedaży paliwa gazowego. PGNiG Obrót Detaliczny, przedstawiając oferty klientom, kontaktuje się z nimi tylko za pośrednictwem poczty bądź – coraz częściej – kanałami elektronicznymi. Jeśli chodzi o zmiany stawek ujętych w Taryfach, obowiązują nas zapisy ustawowe. Informacje o tym trafiają do klientów wraz z rachunkami za gaz, drogą elektroniczną, jeśli taka forma jest przez klienta zgłoszona – wyjaśnia R. Pazura. Radzi również, aby w razie wątpliwości skontaktować się telefonicznie z najbliższym Biurem Obsługi Klienta lub zadzwonić na infolinię 

Reklama

Słowo przeciwko słowu

Za pośrednictwem internetu PGNiG nakłania również do zgłaszania najść osób podszywających się pod ich pracowników na policję. Rozpatrując jednak sprawę pod kątem oszustwa, w sytuacji gdy rozmowa odbywa się w miejscu zamieszkania klienta, nie jest możliwe zweryfikowanie racji obu stron.

– Nie sposób udowodnić, czy osoba oferująca usługę celowo wprowadziła kogoś w błąd, czy też nie dopowiedziała wszystkiego, w wyniku czego doszło do podpisania umowy z innym dostawcą, często bez jej czytania. Interwencja funkcjonariuszy na miejscu przeważnie ogranicza się do wylegitymowania stron i poinformowania, że od każdej umowy cywilnoprawnej można odstąpić – stwierdza oficer prasowy KMP w Przemyślu podk. Damian Brzyski.

14 dni na odstąpienie od umowy

Decydując się na wybór dostawcy gazu bądź prądu, miejmy na uwadze fakt, że podpisywanie wszelkich umów wymaga analizy oferty, a nie załatwiania sprawy w drzwiach. Pamiętajmy również, że mamy prawo bez konsekwencji w ciągu dwóch tygodni zrezygnować z umowy podpisanej ad hoc.

Reklama

O czym jeszcze warto wiedzieć?

Niebotyczna promocja to duża pokusa. Nie zawsze jednak opłacalna. Przekonali się o tym odbiorcy gazu, którzy zostali poszkodowani przez firmy niewywiązujące się z kontraktów na dostawę paliwa gazowego. Kilka mniejszych firm ogłosiło bowiem upadłość.

W związku z powyższym jesienią ubiegłego roku Ministerstwo Energii wprowadziło instytucję awaryjnego sprzedawcy gazu ziemnego (podobnie jak i prądu), którym została spółka PGNiG. W ten sposób ustawodawca zadbał o to, aby zapewnić gaz ziemny odbiorcom w sytuacji, gdy wybrany przez niego sprzedawca przestaje dostarczać paliwo. 


AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2019-03-01 21:20:36

    I nawet dobra zmiana nie dała rady oszustom

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2019-03-03 13:08:26

    To jedno i to samo ciągle.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama