Reklama

Krok od sensacji w Jarosławiu. Wicelider minimalnie lepszy

Wielkie brawa należą się piłkarkom ręcznym Eurobud Grupa JKS Jarosław za ogromną ambicję, wolę walki i charakter w starciu z wiceliderem tabeli z Kobierzyc. Jarosławianki były o krok od sprawienia sporej sensacji. Niestety, nie wytrzymały fizycznie końcówki, bo Reidar Moistad miał do dyspozycji ledwie osiem zawodniczek w polu. Skorzystał z siedmiu. Biorąc to pod uwagę z tak mocnym rywalem jak ekipa z Kobierzyc wygrać się nie da…

Faworytkami tej potyczki były popularne „Kobierki”. Są wiceliderkami, mają na rozkładzie wszystkie zespoły, z bardzo zawodzącymi ostatnio w PGNiG Superlidze mistrzyniami Polski z Lublina. Ale w I połowie spotkania na parkiecie hali przy ul. Sikorskiego w Jarosławiu nie istniały. Mogły tylko przyglądać się koncertowej grze ekipy R. Moistada. W 24. min wicelider przegrywał 14:5. To był pogrom. „Kobierki” nie miały pomysłu na grę, kulały w kontrach, notorycznie przegrywały rywalizację ze znakomicie dysponowaną Karoliną Szczurek. Dopiero w końcówce wykorzystały kilka błędów jarosławianek, rzuciły cztery bramki z rzędu, ale nie potrafiły na finał I połowy powstrzymać S. Matuszczyk i do szatni schodziły z aż 6-bramkową stratą. Było 15:9.
Było także wiadomo, że mecz się jeszcze nie skończył. Że wicelider nie podda się tak łatwo, że będzie próbować odwrócić absolutnie czarny dla siebie scenariusz tej potyczki. Od samego początku drugich 30 minut rzuciły się do odrabiania strat.  W 40. min zniwelowały straty do minimum. Trafienie Natalii Janas sprawiło, że KPR przegrywał ledwie 18:17.  W 46. min, po bramce S. Matuszczyk, odskoczyły na 22:18. Coraz bardziej jednak było widać, że brakuje im sił. Już gubiły – co przy grze praktycznie bez zmian – pasję, mniej agresywne warunki stawiały w obronie. Przez 14 minut były w stanie ledwie dwukrotnie pokonać bramkarki KPR-u. Uczyniła to Katarzyna Kozimur. Po drugim trafieniu w 52. min Eurobdu Grupa JKS jeszcze prowadził 24:23. Na więcej jarosławianek nie było stać. Nie wytrzymały fizycznie, zabrakło sił…


Eurobud Grupa JKS Jarosław – KPR Kobierzyce 24:26 (15:9)
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Ciąćka – Guziewicz 0, Matuszczyk 7, Mikosz 0, Nestsiaruk 4, Pietras 1, Zimny 9, Strózik 0, Kozimur 3, Parandij 0.
KPR Kobierzyce: Kowalczyk, Zima – Kucharska 0, Mokrzka 1, Wicik 1, Jakubowska 11, Buklarewicz 1, Despodovska 0, Wiertelak 2, Koprowska 0, Janas 5, Ilnicka 3, Ivanović 1, Ważna 0, Michalak 1, Kuriata 0.
Sędziowały: Urszula Lesiak i Małgorzata Lidacka (obie z Krakowa). Kary: Eurobud Grupa JKS – 10 min; KPR Kobierzyce – 8 min. Czerwona kartka: Wirtelak (34. – faul). Mecz bez udziału publiczności.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama