Żadnych szans u siebie lider tabeli nie dał ekipie Eurobud Grupa JKS Jarosław, która do Lubina wybrała się w ledwie 10-osobowym składzie. Strzępom zespołu Reidara Moistada i tak należą się słowa uznania za fragmentaryczne podjęcie próby walki z przeważającymi siłami Metraco Zagłębia.
Sytuacja personalna w jarosławskim zespole wygląda katastrofalnie. W najwyższej klasie rozgrywkowej w piłce ręcznej nie da się rywalizować jak równy z równym, mając w składzie osiem, czasami dziewięć zawodniczek w polu. Przed meczem z Metraco Zagłębiem do nieobecnych od dłuższego czasu Martyny Żukowskiej i Aleksandry Szymborskiej, niegrającej w ostatnim pojedynku z KPR-em Kobierzyce Olesi Donets, dołączyła liderka zespołu Sylwia Matuszczyk. Jarosławianki jechały na stracenie i – mimo bardzo ambitnej postawy tych, które pozostały w zespole – nie były w stanie stoczyć równego pojedynku z liderem tabeli, który wystąpiła w optymalnym, 16-osobowym zestawieniu.
Wygrana lubinianek ani przez moment nie była zagrożona, choć w I połowie przyjezdne próbowały stawić im czoła. W II odsłonie nie było już żadnych wątpliwości, kto jest w tym spotkaniu lepszy.
Metraco Zagłębie Lubin – Eurobud Grupa JKS Jarosław 32:24 (18:13)
Metraco Zagłębie: Wąż, Maliczkiewicz – Stanisławczyk 3, Grzyb 5, Hartman 0, Kurdzielewicz 0, Górna 6, Drabik 5, Galińska 0, Zawistowska 0, Kochaniak 2, Machado Matieli 2, Noga 1, Belmas 1, Świerżewska 7, Milojević 0.
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Ciąćka – Guziewicz 1, Mikosz 2, Nestsiaruk 3, Pietras 2, Zimny 5, Strózik 2, Kozimur 8, Parandij 1.
Sędziowali: Jakub Jerlecki i Maciej Łabuń (obaj ze Szczecina). Kary: Metraco Zagłębie – 8 min; Eurobud Grupa JKS – 2 min. Mecz bez udziału publiczności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze