Tajemniczy chłopiec na ulicach Przemyśla, który przepowiada wydarzenia ważne dla całego polskiego narodu. Nie, to nie wróżbita, który chce zaspokoić chorą ciekawość ludzi ani polityczny jasnowidz. Po co zatem przybył i dlaczego ogłasza rzeczy, jakie mają się zdarzyć? Kim jest? Jaka jest jego misja? Na kim chciał zrobić wrażenie? A wrażenie zrobił i to duże, o czym przekonują naoczni świadkowie. Jednym z nich był bł. ks. Bronisław Markiewicz.
W chwili spotkania z niezwykłym Nieznajomym miał 21 lat. Działo się to w trudnym i bardzo znaczącym dla Polaków roku 1863. Gdyby wówczas istniały takie środki przekazu, jak mamy obecnie, na pewno przemyską prasę obiegłaby wiadomość o nieznanym chłopcu, ubranym po wiejsku, który z twarzą rozjaśnioną nieziemskim światłem prorokuje o losach Polski i Polaków. I pewnie wtedy też rozgrzałyby się internetowe fora, na których wielu „postępowych” wyśmiewałoby naiwność ludu, „moherową pobożność”, zbyt duży wpływ Kościoła na sprawy społeczne i polityczne itd.
Choć sam ks. Markiewicz mógł przekonać się o prawdziwości niektórych przepowiedni znacznie później, już wówczas tak mocno przeżył tamto spotkanie, że porzucił swoje dotychczasowe plany uniwersyteckiej czy wojskowej kariery i jeszcze w tym samym roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Niewątpliwie także tamto spotkanie wpłynęło na gorliwość duszpasterską i zaangażowanie ks. Markiewicza w sprawy społeczne i narodowe. Jako młody wikary przemyskiej katedry szukał nowatorskich na owe czasy sposobów katechizowania najuboższych dzieci z miasta i okolicznych wiosek, zabiegał o duchowy wzrost parafian, ofiarnie posługiwał ubogim, z narażeniem swojego życia służył chorym w czasie epidemii cholery. Będąc proboszczem na innych parafiach diecezji, skutecznie pomagał wiejskiej ludności wydostawać się z biedy i z pijaństwa. A widząc setki sierocych dzieci, założył duży zakład wychowawczy w Miejscu Piastowym, przy którym utworzył szkoły, warsztaty, orkiestrę, teatr, wydawnictwo… Do kontynuacji tego dzieła założył męskie i żeńskie zgromadzenia zakonne św. Michała Archanioła. Wszystko dla Boga i Ojczyzny, która jeszcze wtedy cierpiała pod zaborami.
Wbrew temu, w co chcielibyśmy wierzyć, dziś także nie brak potrzebujących dzieci, zaniedbanej młodzieży, ubogich ludzi… Widzimy też różnego typu zagrożenia, jakie czyhają na Polaków, zarówno te duchowe, jak i polityczne.
W Przemyślu, gdzie przed laty objawił się wspomniany Anioł Polski, Bóg nadal objawia swoją troskę o nasz naród i polskie społeczeństwo. W tym mieście przed kilku laty utworzony został jeden z oddziałów Rycerstwa św. Michała Archanioła. Należą do niego osoby świeckie, pragnące dobra Polski i wszystkich mieszkańców swojego miasta. W tym celu Rycerstwo postanowiło odnowić pamięć o Aniele, Stróżu Polski.
Anioł Stróż, jakiego Bóg wysyła do opieki nad każdym z nas, przedstawiany jest często na obrazach jako ten, który prowadzi dzieci przez kładkę zawieszoną nad przepaścią. Skoro w Przemyślu ma powstać kładka pieszo-rowerowa, całkiem słuszne wydaje się zatem, by upamiętnić Anioła Stróża Polski, który w tym mieście właśnie się objawił. Publikacje, które o tym mówią, są wystarczającym argumentem na to, że Anioł Stróż Polski jest związany z historią Przemyśla i upodobał sobie Przemyśl oraz ludzi, którzy stąd się wywodzą.
Kładka Anioła Stróża Polski miałaby zatem bardzo symboliczny wydźwięk. Nie tylko upamiętniałaby wydarzenia sprzed lat i zachęcała do wdzięczności Bogu za Jego opiekę nad naszą ojczystą ziemią. Nie tylko skłaniałaby do refleksji nad naszą drogą w kierunku społecznego dobra, braterskiej miłości czy prawdziwej wolności naszego kraju. Skoro ma łączyć Wybrzeże Marszałka Józefa Piłsudskiego i Jana Pawła II, to cóż właściwszego niż uczynić z niej „anielską drogę ku wolności i świętości”? Kładka Anioła Stróża Polski to okazja do zadumy nad tym, gdzie zmierzamy, jako Polacy. Ale też okazja do zastanowienia się nad osobistymi „przepaściami”, nad tym, jak przejść ku temu, co nas wyzwoli od własnych egoizmów, uprzedzeń, lenistwa...
Może warto przerzucić anielską kładkę w tym pięknym mieście, abyśmy spojrzeli szerzej i dalej, tak jak przed laty spoglądał – dzięki Aniołowi Stróżowi Polski – błogosławiony ks. Bronisław Markiewicz i współcześni mu przemyślanie.
s. Dawida Ryll CSSMA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy....Skoro ma łączyć Wybrzeże Marszałka Józefa Piłsudskiego i Jana Pawła II, to cóż właściwszego niż uczynić z niej „anielską drogę ku wolności i świętości”? Kładka Anioła Stróża Polski to okazja do zadumy nad tym, gdzie zmierzamy, jako Polacy. Ale też okazja do zastanowienia się nad osobistymi „przepaściami”, nad tym, jak przejść ku temu, co nas wyzwoli od własnych egoizmów, uprzedzeń, lenistwa...No tak ma łączyć ulicę autora przedwojennego stanu wojennego, zabójcę kilkuset niewinnych ludzi itd.... z ulicą obrońcy pedofilów a tym samym współsprawcy odpowiedzialnego za te ciężkie zbrodnie popełniane przez kumpli w purpurach. A tak poza tym to większych pierdół dawno nie czytałem.Kto to puszcza takie teksty na poważnym portalu?
Czytaj ze zrozumieniem, to jest list otwarty do redakcji siostry Dawidy.
juz dawno takich bzdur nie czytalem.to tekst skierowany konkretnie do armii moherowych beretow, nas to nie rusza. sredniowiecze juz minelo
No więc się pytam - kto takie teksty jakieś nawiedzonej siostry Dawidy puszcza na poważnym portalu?
Czerupa, na poważnym portalu? Jak to jest poważny portal to nty chyba jesteś ograniczony umysłowo.
Do sxvcdcvbnm - kim są ci pierdo lenie ?!? Czym się różnią od zwykłych leni ?
A może byś się wysilił choć trochę. Nic innego nie potrafisz. Bozia rozumu nie dała?
czy kazdy list otwarty do redakcji bedzie w portalu zamieszczony???
nie jestem przeciwnikiem tej nazwy ale... dlaczego nie po prostu kladka nad sanem, albo zasanska?po co wymyslac "dziwne nazwy"???
Oto esencja naszej przemyskiej "entelegencji" czytującej żp. Gdyby jakiś list otwarty opublikowali geje - byłoby spoko; lesbijki - OK; a katolicy... hmmm... Cóż, czy w stosunku do nich Wasza pseudo-tolerancja już nie działa?Trochę szacunku dla innych i ich poglądów.
Jest tak zajebiście, że nadal w Polsce dzieje się co bądź. Tutaj nawet - za przeproszeniem - pierdylion świątyń nie pomoże i pięknych kapliczek. Jestem osobą wierzącą, ale kuźwa takich nawiedzonych osób nie cierpię.
A co wspólnego z szacunkiem i poglądami ma pitolenie jakieś .... - zakonnicy.A gdyby tak wszyscy zaczęli publikować swoje listy - jehowi np. codziennie swoje nawiedzone teksty czy jakiś fanatyk fragmenty koranu.Od tego są ichnie świątynie a nie przestrzeń publiczna.O światopoglądach tam się dyskutuje i nawraca.Ja w życiu publicznym chcę być wolnym od takich nacisków różnych zielonoświątkowców, jakiś sióstr nawiedzonych czy innych wyznawców ósmego dnia tygodnia - Konstytucja nam to gwarantuje.ŻP to nie gazeta kościelna - będę chciał poczytać starodawne baśnie to sobie kupię jakąś biblię czy gościa niedzielnego.Nie ma to żadnego związku z szacunkiem innych poglądów. Ta siostra i redaktor który to puścił niech lepiej szanuje zapisy Konstytucji i nie prowadzi tu "ewangelizacji jedynej słusznej religii", bo to my już przerabiali i nie wyszło.
świetnie argumentowany i przemyślany list :) nie wiem, czy władze miasta zgodzą się na taką nazwę, ale na pewno warto brać ją pod uwagę :) pozdrawiam siostrę!
Nie zawracaj DUUpy z jakimś Dawidem ?Może z Michalikiem, on też przepowiadał że Policjanta wsadzi za kraty i wróżba mu się spełniła !Ma być nazwa : Kładka Przemyskiego Niedźwiadka !zegam Mohery nie kombinujcie tylko !! bo wpierdol Młodzież popiera to co JA. I żaden Rumun Petru niech nie waży się wykorzystywać tych wpisów za nazwą kładki !! Ostrzegamy !! i Sprawdzimy.
chwilunia kazdy z nas w naszym kraju ma wolnosc slowa i wyznania! wiec ja sie zapytuje ? o co tu tyle chalasu ? i nie wazne czy ty, czy ty ? jestes ateista czy nawet niewiem zielonym ludkiem? kladka jak kladka za minute ,czy za godzine pojawia sie roznorakie nazwy !
Przecież nie o wolność słowa chodzi a o wolność każdego człowieka do nie narzucania mu różnych dziwadeł i zwidzeń, czy średniowiecznych przesądów.O tekst chodzi a nie nazwę, nazw różnych będzie zapewne tysiąc ale co z proponowaną nazwą ma wymyślona historyjka religijna narzucona nam - poganom przez obcych najeźdźców w sukienkach? Co mnie obchodzi że jakaś dawida czy inny ksiądz ma jakieś przewidzenia, zwidy czy inne objawienia. Ja też czasami mam ale nie dorabiam do tego ideologii i nie żądam aby wszyscy mieli mi wierzyć bo jak nie to są pseudointeligentami.
Świetny wpis proszę księdza.Trzeba jeszcze zmobilizować wszystkie roczniki i niech chwalą nawiedzoną siostrę.
Życie jest na liście płac Rydzyka? To pierwsze co m przyszło do głowy po zobaczeniu tego artykułu. Nieładnie Panowie redaktorzy.
Może nazwijcie ten most ,,Mostem równości'' i jescze tęcze zawieście. Nie wszyscy młodzi popierają to co ty miedzy innymi ja, wiec nie wypowiadaj się w imieniu młodzieży.
Panie Czerupo!Pisze pan, że ŻP to nie gazeta kościelna. Zgadza się. ŻP to również nie gazeta wojskowa, więc warto by usunąć wypowiedzi przedstawicieli straży granicznej; ŻP to nie gazeta sportowa - więc wypowiedzi działaczy do wy==bania;A co do zapisów konstytucji - ma pan rację, należy je szanować. I tak też zrobili redaktorzy, publikując list otwarty na swoich łamach :)
Za dużo tych religijnych odniesień w Przemyślu. Miasto powoli staje się kościelnym skansenem. Czas przewietrzyć je z tych bogo-ojczyźnianych duchów i tchnąć troche nowoczesności.
"Przemyślu ma powstać kładka pieszo-rowerowa, całkiem słuszne wydaje się zatem, by upamiętnić Anioła Stróża Polski, który w tym mieście właśnie się objawił. Publikacje, które o tym mówią, są wystarczającym argumentem na to, że Anioł Stróż Polski jest związany z historią Przemyśla i upodobał sobie Przemyśl oraz ludzi, którzy stąd się wywodzą." Kładka Anioła Stróża Polski miałaby zatem bardzo symboliczny wydźwięk. Nie tylko upamiętniałaby wydarzenia sprzed lat i zachęcała do wdzięczności Bogu za Jego opiekę nad naszą ojczystą ziemią. Nie tylko skłaniałaby do refleksji nad naszą drogą w kierunku społecznego dobra, braterskiej miłości czy prawdziwej wolności naszego kraju. Skoro ma łączyć Wybrzeże Marszałka Józefa Piłsudskiego i Jana Pawła II, to cóż właściwszego niż uczynić z niej „anielską drogę ku wolności i świętości”? Kładka Anioła Stróża Polski to okazja do zadumy nad tym, gdzie zmierzamy, jako Polacy" . Czytać ze zrozumieniem."
pierdo----lenie
...Skoro ma łączyć Wybrzeże Marszałka Józefa Piłsudskiego i Jana Pawła II, to cóż właściwszego niż uczynić z niej „anielską drogę ku wolności i świętości”? Kładka Anioła Stróża Polski to okazja do zadumy nad tym, gdzie zmierzamy, jako Polacy. Ale też okazja do zastanowienia się nad osobistymi „przepaściami”, nad tym, jak przejść ku temu, co nas wyzwoli od własnych egoizmów, uprzedzeń, lenistwa...No tak ma łączyć ulicę autora przedwojennego stanu wojennego, zabójcę kilkuset niewinnych ludzi itd.... z ulicą obrońcy pedofilów a tym samym współsprawcy odpowiedzialnego za te ciężkie zbrodnie popełniane przez kumpli w purpurach. A tak poza tym to większych pierdół dawno nie czytałem.Kto to puszcza takie teksty na poważnym portalu?
Czytaj ze zrozumieniem, to jest list otwarty do redakcji siostry Dawidy.