Idea pomagania mieszkańcom większych miast w niemarnowaniu jedzenia jest popularna od lat. Niedawno dotarła także do Jarosławia. Z inicjatywy klubu radnych Wspólnie Zmieniajmy Jarosław przy placu Mickiewicza, pojawiło się miejsce, gdzie można dzielić się jedzeniem.
28 września, w obecności grupy radnych Jarosławia oraz pracowników Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki, otwarto zewnętrzną lodówkę, dzięki której jarosławianie będą mogli się dzielić jedzeniem z potrzebującymi. Obok Domu Seniora, w myśl idei niemarnowania produktów spożywczych, wszyscy chętni mogą zostawiać wszystko, co zdatne do spożycia. Inicjatywa ma na celu ograniczenie marnowania żywności, ale także wsparcie potrzebujących.
By skorzystać z lodówki, uprzednio należy zapoznać się z regulaminem, który dokładnie określa, co można przynieść i czym się podzielić. Podstawową zasadą jest to, że można dzielić się tymi produktami, które sami chcielibyśmy dostać. Nie mogą być to otwarte puszki czy słoiki, ani produkty, które wymagają trwałego przechowywania w chłodni, czy z oznakami zepsucia. Wyklucza się także produkty przeterminowane. Regulamin tłumaczy różnicę między określeniem „należy spożyć przed” (minimalna data trwałości) a „należy spożyć do”, który wskazuje, do kiedy spożycie danego wyrobu jest bezpieczne dla zdrowia. Jeśli decydujemy się na przekazanie wyrobów własnych, takich jak przetwory, zupy czy ciasta, muszą być one szczelnie zapakowane oraz opatrzone krótkim opisem, a co najważniejsze, datą przygotowania.
Ma to wykluczyć przeterminowanie wyrobów. Regulamin wyklucza przynoszenie surowego mięsa, produktów wytwarzanych z niepasteryzowanego mleka, oraz takich, które zawierają surowe jaja. Nie można przynosić także alkoholu. Idea lodówki pełnej dobra opiera się na świadomej konsumpcji tych, którzy dzielą się jedzeniem oraz tych, którzy z niego korzystają. Z produktów korzysta się na własną odpowiedzialność, warto je sprawdzić:- powąchać, obejrzeć, przeczytać informacje zawarte na etykiecie.
Mieszkańcy Jarosławia z zainteresowaniem przyglądają się lodówce przy placu Mickiewicza. –„ Taka lodówka przyda się w okolicy świąt, kiedy pewnie w każdym domu, przygotowane jedzenie częściowo się marnuje –”- mówi kobieta prowadząca gospodarstwo domowe. –- „Podobnie po większych imprezach rodzinnych, ale też, jak widać, na co dzień –”- dodaje, wskazując na produkty pozostawione w lodówce.
Informacje docierające z Krakowa, gdzie takich „jadłodzielni” jest kilka, potwierdzają te słowa. Mimo trudnych czasów wiele osób chce pomagać, a w myśl idei „less waste” społeczeństwo nie chce wyrzucać jedzenia, dlatego udostępnienie im takiego punktu jak lodówka pełna dobra, to strzał w dziesiątkę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze