Reklama

Marek Brzeziński ambasadorem USA w Polsce. Wcześniej z ojcem Zbigniewem odwiedził Przemyśl

22/08/2021 14:39

Prezydent Joe Biden nominował Marka Brzezińskiego na stanowisko ambasadora USA w Polsce. Kiedy oficjalnie ogłoszone zostało to w komunikacie Białego Domu, wtedy zadzwonił on do siostry Marka, popularnej dziennikarki Miki (prywatnie znają się od 2009 r.), by pogratulować nominacji dla jej brata na to stanowisko. „Staram się dać Polskę twojemu bratu. Jaki jest jego numer, Mika?” – miał żartobliwie powiedzieć prezydent.

Kariera naukowa

Marek (ur. 1965) to syn polsko-amerykańskiego politologa i dyplomaty Zbigniewa Brzezińskiego, którego z kolei ojciec Tadeusz był polskim dyplomatą. Marek ukończył Dartmouth College, następnie University of Virginia School of Law w Charlottesville. Uczestniczył w programie Fulbrighta i jako stypendysta przebywał w Polsce.

Jako prawnik napisał pracę doktorską o przeobrażeniach konstytucyjnych w RP pt. „Struggle for the Constitutionalism in Poland”, którą obronił na Uniwersytecie Oksfordzkim. W uznaniu jego zasług dla spraw Polski otrzymał w 2007 r. – podobnie jak jego brat Jan (ekspert ds. amerykańskiej polityki zagranicznej i spraw wojskowości) – Oficerski Krzyż Zasługi RP. Ich siostra Mika jest popularną dziennikarką występującą w programie Morning Joe w MSNBC.

Kariera polityczna

W administracji Billa Clintona w latach 1999 – 2001 Marek Brzeziński (oficjalnie Mark) pełnił funkcję doradcy do spraw Europy Wschodniej, a za prezydentury George’a Busha prowadził prywatną praktykę i wykładał na Columbia University.

Przed wyborami prezydenckimi w USA w 2008 r. był doradcą Baracka Obamy. Wcześniej pracował m.in. w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu. W październiku 2011 został mianowany ambasadorem USA w Szwecji. Pełnił tę funkcję do 2015 r. Biegle włada też językiem polskim. Od 1991 roku żonaty z prawniczką Carolyn M. Campbell, a po rozwodzie w 2008 roku ożenił się z Natalią Lopatniuk. Mają dwoje dzieci.

Reklama

Najpierw mieszkali w Radymnie

W 1898 r. Kazimierz Brzeziński opuścił Złoczów z żoną Zofią i 2-letnim synkiem Tadeuszem (ojciec Zbigniewa) i rozpoczął pracę jako sędzia w C.K. Sądzie Powiatowym w Radymnie. Przez rok ich dziecko uczęszczało do szkoły ludowej. W rodzinie tej w tym samym miasteczku przyszło na świat drugie dziecko, któremu nadano imię Bogdan. Potem wszyscy zmienili miejsce zamieszkania.

Przemyśl

W 1906 r. Brzezińscy sprowadzili się do Przemyśla, gdzie Kazimierz objął stanowisko sędziego w Sądzie Obwodowym. Zamieszkali przy ul. Ochronki 5 (obecnie Sienkiewicza 5). Jego syn Tadeusz zdał maturę w gimnazjum na Zasaniu w 1914 r., a następnie ukończył studia we Lwowie.

W okresie międzywojennym był dyplomatą w placówkach zagranicznych. Bogdan z kolei uzyskał maturę w tej samej szkole. Kazimierz – ojciec Tadeusza, dziadek Zbigniewa, pradziadek Marka – zmarł 17 lipca 1924 r w Szpitalu Powszechnym na Zasaniu. Pozostała rodzina mieszkała w Przemyślu do wybuchu wojny.

Reklama

Odwiedziny

Tadeusz Brzeziński odwiedził w 1979 r. (lub w 1980) swoje miasto rodzinne, a także grobowiec rodziców. Z kolei Zbigniew po raz pierwszy odwiedził Przemyśl w 1987 r. Wtedy śledziło go SB.

Potem profesor i jego syn Marek przyjechali do Przemyśla 3 lipca 1990 r. Obaj gościli w przedwojennym mieszkaniu przy ul. Sienkiewicza 5, gdzie przez jakiś czas przed wojną Zbigniew mieszkał u swoich dziadków, a nawet przez krótki okres uczęszczał do szkoły przy tej ulicy.

Odwiedzili też wtedy cmentarz przy ul. Słowackiego, aby się pomodlić przy grobowcu, w którym pochowani zostali: Kazimierz (1866 – 1924), Zofia (1866 – 1941) i prababka Ernestyna Korybut-Woroniecka (1838 – 1930). Na ścianie domu znajduje się tablica pamiątkowa ku czci tej rodziny.

Profesor w 1990 r. został Honorowym Obywatelem Przemyśla. Ostatni raz odwiedził to miasto w 1999 r. Wtedy powiedział: Przemyśl to moje miasto rodzinne. Zmarł 26 maja 2017 r.  


Józef Frankiewicz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2021-08-22 21:36:52

    Nie zwiastuje to nic dobrego dla Polski

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Osa - niezalogowany 2021-08-22 23:30:26

    Dla Polski jak najbardziej zwiastuje. Nic dobrego dla bolszewi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2021-08-23 09:44:05

    To spróbuj  @ osa  napisać kilka zdań nawet  jeśli chcesz  to w punktach,  co wymiernego Polska i Polacy zyskali na sojuszu, a raczej  na podporządkowaniu się   USA.     Co osiągnęliśmy gospodarczo,co znaczymy na arenie międzynarodowej,jaki mamy potencjał militarny itd.  Daruj  sobie proszę sprawę wiz do USA. Ale chętnie poczytam co zyskaliśmy na udziale  w agresji na Irak  czy Libię, co zyskaliśmy  w agresji na Serbię  i na uznaniu Kosowa. Co zyskaliśmy na  agresji na Afganistan.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama