Sobotni chłód oraz ulewny deszcz nie powstrzymały przemyślan przed wyjściem z domów i mieszkań do tutejszych muzeów oraz podziemi, które z okazji „Nocy Muzeów” pozostały czynne do północy.
Zdecydowanie najwięcej miało do zaoferowania Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej i właśnie do niego ustawiały się najdłuższe kolejki[paywall]. W jego głównym budynku zwiedzający mogli zobaczyć udostępnione właśnie przez prywatnego kolekcjonera szkice rysunkowe i awarele najznakomitszego polskiego malarza nurtu romantycznego Piotra Michałowskiego. Jedyną w swoim rodzaju wędrówką po przeszłości, a jednocześnie okazją do zgłębienia historii była druga, najnowsza ekspozycja pt. Rozstrzelane miasto. Przemyśl w czasie II wojny światowej. Dopełnienie militarnej części nocnej wizyty w muzeum mogło stanowić obejrzenie wystawy poświęconej Twierdzy Przemyśl. Pośród pierwszowojennych artefaktów dało się zauważyć broń używaną na współczesnym polu walki. Żołnierze 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich im. generała Andrzeja Galicy w Przemyślu prezentowali karabiny strzelców wyborowych, a także zabójczo groźną i niezwykle precyzyjną przenośną wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych „Spike”. W sobotnią noc wnętrza dla wszystkich chętnych otworzyło również mieszczącym się w Rynku Muzeum Historii Miasta Przemyśla, Muzeum Dzwonów i Fajek w Wieży Zegarowej, Dom Ukraiński przy ulicy Kościuszki 5. Niemal do północy zwiedzający przemierzali przemyskie podziemia, podziemia bazyliki archikatedralnej i sale Muzeum Archidiecezjalnego. „Retro mila”, czyli bieg w strojach z epoki na dystansie 1 mili, był sportowym akcentem tegorocznej Nocy Muzeów.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze