Ojciec i syn mieli molestować kilkuletnią przybraną córkę jednego z nich. Sądy w dwóch instancjach skazały ich na karę więzienia, ale obaj pozostają na wolności.
Według ustaleń sądu, ojczym – 50-letni obecnie Piotr K. – nie tylko sam dopuszczał się molestowania swojejprzybranej córeczki, ale woził ją do[paywall] swojego ojca, a przybranego dziadka dziewczynki Jana K., (obecnie 86 lat) który również dopuszczał się ohydnych czynów wobec niej. Nie doszło do gwałtu, ale do tzw. innych czynności seksualnych. Dramat dziecka trwał przez kilka lat.
Oprócz tego, Piotr K. miał także znęcać się nad swoją partnerką. Spirala przemocy fizycznej i psychicznej została w końcu przerwana i sprawa trafiła na wokandę.
5 lipca 2018 r. zapadł pierwszy wyrok w tej sprawie. Obaj mężczyźni zostali skazani na kary bezwzględnego pozbawienia wolności. Piotr K. na 6 lat, a jego ojciec na 3 lata. Ponadto Piotr K. dostał zakaz wykonywania jakichkolwiek zawodów związanych z pracą z dziećmi przez 10 lat, zakaz zbliżania się do dziewczynki przez 10 lat i wypłatę nawiązki w wysokości 10 tys. zł. Poza tym przez rok od opuszczenia zakładu karnego ma stawiać się co tydzień na komendzie policji.
Natomiast Jan K. ma zasądzony zakaz zbliżania się do wnuczki przez 10 lat i wypłatę 5 tys. zł nawiązki. Wspomniany zakaz zbliżania liczony jest od opuszczenia przez nich więzienia.
Obaj mężczyźni odwołali się od wyroku. W drugiej instancji wyrok zapadł 13 grudnia ub.r. Sąd uznał winę obu mężczyzn, ale każdemu z nich obniżył wyrok o rok. Piotr miał więc odsiedzieć 5 lat, a Jan – 2 lata. Pozostałe części wyroków pozostały bez zmian.
– Prawomocnie obaj są więc skazani na kary pozbawienia wolności w wymiarze pięciu i dwóch lat – mówi Małgorzata Reizer, rzecznik Sądu Okręgowego w Przemyślu. Obaj są jednak na wolności. Dlaczego? Ponieważ nie zastosowano wobec nich aresztu i odpowiadali przed sądem z wolnej stopy. Natomiast po prawomocnym wyroku obaj złożyli wnioski o odroczenie wykonania kary.
– 28 lutego zapadło postanowienie dotyczące Piotra K. Sąd nie uwzględnił wniosku o odroczenie, ale na to postanowienie Piotr K. złożył zażalenie, które wpłynęło do sądu odwoławczego 19 marca – wyjaśnia M. Reizer.
Względem Jana K. sąd zdecydował o powołaniu biegłych, którzy mają uznać, czy w aktualnym stanie zdrowia może on zasądzoną karę odbywać. Dodatkowo obaj skazani złożyli też kasację do Sądu Najwyższego.
Ze względu na dobro dziecka nie podajemy szczegółów sprawy i miejscowości, w której doszło do przestępstwa.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Co na to zero?POzdrowiwenia od Falenty śle Brudziński he he.
Jeżeli do wymienionych dodamy będących na wolności pedofilii duchownych z KK to już będzie prawdziwy tłum bezkarnych
Co na to zero?POzdrowiwenia od Falenty śle Brudziński he he.
Jeżeli do wymienionych dodamy będących na wolności pedofilii duchownych z KK to już będzie prawdziwy tłum bezkarnych