Wybierasz się na wymarzony urlop? Wreszcie oderwiesz się od pracy i stresu. Wspaniale! Daj wolne również swojej skórze i przynajmniej na jakiś czas pożegnaj się z naszpikowanymi niezdrową chemią kosmetykami. Kryjący makijaż zastąp naturalną pielęgnacją, a przekonasz się, że promienna i rozświetlona cera jest w zasięgu ręki.
Pakuj walizki!
Moda na naturalne kosmetyki nie przemija, dlatego latem zaserwuj skórze roślinną kurację. Zadbaj o to, by w twojej kosmetyczce znalazły się produkty pozbawione parabenów czy silikonów, a bogate w składniki:
– nawilżające (kwas hialuronowy, mięta pieprzowa, awokado, zielony ogórek, aloes, zielona herbata),
– regenerujące (np. olej arganowy, masło shea, ekstrakt z żeń-szenia),
– kojące (mogą to być m.in. bisabolol, czyli ekstrakt z rumianku, wyciąg z chinowca, ekstrakt z krwawnika),
– chroniące przed fotostarzeniem (np. wyciąg z kasztanowca, masło kakaowe; wysoką naturalną ochronę przed promieniowaniem zapewnią m.in. oleje z pestek malin, z nasion dzikiej marchwi, z kiełków pszenicy).
Na campingu, na plaży, w górach
Poszarzała i zmęczona cera to po części rezultat niewłaściwej diety. Dlatego nawet podczas wakacyjnych wojaży zwracaj uwagę na to, co ląduje na twoim talerzu. Sprzymierzeńcami w walce o zdrową skórę będą produkty zawierające m.in.: cynk, selen, rutynę, witaminy A, C, E, K. Jeśli masz skłonność do wyprysków, jedz brokuły, produkty z soi, pij sok z aloesu. Pomidory, czerwone porzeczki i szpinak pomogą zwalczyć zaczerwienienia i pękające naczynka. Ryby (tj. śledzie, dorsz), awokado, zielona herbata pomogą się uporać z przesuszeniem i zwiotczeniem skóry. Do utrzymania zdrowego kolorytu niezbędne są mikroelementy i beta-karoten, który znajdziesz w marchwi, morelach, brzoskwiniach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jadąc na wakacje różne kosmetyki biorę bo nie przewidzę co może mi się przydać. Mój facet na mnie krzyczy, że zawsze ciężką torbę mam od tych kosmetyków, ale jak się ostatnim razem spalił na słońcu i miałam krem nano one, którym go codziennie smarowałam i ten czerwony kolor z ciała mu zszedł to jakoś nie narzekał.
Jadąc na wakacje różne kosmetyki biorę bo nie przewidzę co może mi się przydać. Mój facet na mnie krzyczy, że zawsze ciężką torbę mam od tych kosmetyków, ale jak się ostatnim razem spalił na słońcu i miałam krem nano one, którym go codziennie smarowałam i ten czerwony kolor z ciała mu zszedł to jakoś nie narzekał.