Jarosławianki nie powtórzyły bardzo dobrego, zwycięskiego (21:26) meczu w Elblągu w I rundzie superligowych zmagań. Zasłużona porażka sprawiła, że podopieczne Reidara Moistada wróciły na przedostatnie miejsce w tabeli i jeśli nic nie poprawią w swojej grze, sezon zakończą na 7. miejscu. Ostatnim, które daje prolongatę bytu w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Chyba, że chorzowski Ruch dokona cudu…
To był wyrównany mecz. Przyjezdne niewiele ustępowały elblążankom, ale zabrakło błysku. Popełniły zbyt wiele prostych błędów w newralgicznych momentach, aby dać sobie szansę na wywiezienie z Elbląga jakiejkolwiek punktowej zdobyczy. Wynik pojedynku otworzyła Sylwia Matuszczyk w 3. min i było to jedyne prowadzenie jarosławianek w tym starciu. Po raz kolejny zespół R. Moistada ustawił się w roli goniącego i zapłacił za to najwyższą cenę.EKS Start Elbląg – Eurobud Grupa JKS Jarosław 28:25 (15:13)
EKS Start: Kepesidou, Pająk – Choromańska 2, Świerczek 5, Waga 3, Bojicić 0, Gędłek 0, Szczepanik 4, Pekala 0, Cygan 2, Agović 3, Shupyk 5, Starpurewicz 0, Rancić 4.
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Ciąćka – Guziewicz 0, Donets 0, Matuszczyk 4, Mikosz 0, Nestsiaruk 3, Pietras 1, Zimny 8, Żukowska 4, Strózik 0, Kozimur 5, Parandij 0.
Sędziowali: Michał Orzech i Robert Orzech (obaj z Brodnicy). Kary: EKS Start – 6 min; Eurobud Grupa JKS – 10 min. Mecz bez udziału publiczności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze