Reklama

Porażka Eurobud Grupa JKS na własne życzenie

Do końca pierwszego przed własną publicznością (18 września br.) mistrzowskiego spotkania piłkarek ręcznych Eurobud Grupa JKS pozostawały ponad cztery minuty. Gospodynie miały cztery bramki przewagi. Mimo to pozwoliły koszaliniankom doprowadzić do remisu w regulaminowym czasie gry i finalnie dać się ograć w serii rzutów karnych.

Pierwszą bramkę w nowym sezonie na parkiecie hali MOSiR przy ul. Sikorskiego w Jarosławiu zdobyła Aleksandra Szymborska. Za moment na ławkę kar powędrowała Lesia Smolinh, a mimo to zawodniczki znad Bałtyku trafiły dwukrotnie i w 6. min objęły prowadzenie 1:2. Koszalinianki jednak krótko cieszyły się z przewagi. Wyrównana, zacięta walka trwała przez cały mecz. Żadnej z drużyn w I połowie nie udało się znacząco odskoczyć. W 14. min, po dwóch bramkach z rzędu w wykonaniu Valentiny Nestsiaruk, miejscowe prowadziły 6:5. Grały nieźle[paywall]. Z odpowiednim tempem prowadzonych akcji, szukaniem dogodnych pozycji do rzutów. Czasami zbyt łagodnie w defensywie, ale sporym zaangażowaniem rekompensowały to. W 20. min był remis 9:9 i na kilka minut jarosławianki straciły koncepcję. Straciły także cztery bramki z rzędu i w 25. min przegrywały 9:13. Ale powstały z kolan, jeszcze w I połowie, której końcówka zdecydowanie należała do podopiecznych Reidara Moistada. Ciężar odrabiania strat wzięła na swoje barki Martyna Żukowska. Trafiła aż czterokrotnie, jedną bramkę dołożyła bardzo pieczołowicie pilnowana Sylwia Matuszczyk. W 28. min wynik brzmiał 13:14 i z minimalną przewagą przyjezdne zeszły do szatni.

Fatalna końcówka

W 37. min gospodynie odzyskały inicjatywę. Po dziewiczym trafieniu w jarosławskich barwach Olesi Parandij prowadziły 17:16. Walka cios za cios trwała do 47. min. Wówczas z koła nie pomyliła się S. Matuszczyk i zrobiło się 20:18. Na domiar złego dla ekipy Adriana Struzika, rzutu karnego nie wykorzystała Hanna Rycharska. To mogło koszalinianki załamać… Na 21:18 trafiła Katarzyna Kozimur, a czas wzięty przez trenera Młynów Stoisław na niewiele się zdał. W 53. min było 23:19, w 55. min 24:20 po 9. bramce w meczu M. Żukowskiej. Wydawało się, że tej przewagi pewnie grające do tej pory miejscowe nie wypuszczą z rąk. Niestety… Zamiast długo rozgrywać akcje, zaczęły popełniać bardzo proste błędy, co z powodzeniem wykorzystywały koszalinianki. Dwukrotnie z koła Daria Somionka oraz Julia Andrijczuk i Natalia Wołownyk nie pomyliły się w ofensywie i zupełnie nieoczekiwanie w jarosławskiej hali musiano rozegrać serię rzutów karnych.

Reklama

W nich więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne. O wszystkim przesądziła druga seria, w której Ołeksandra Krebs obroniła rzut najlepszej w jarosławskim zespole M. Żukowskiej. Cóż, los bywa przewrotny. Eurobud Grupa JKS zdobył pierwszy punkt w rozgrywkach, ale pozostał spory niedosyt.

Eurobud JKS Jarosław – Młyny Stoisław Koszalin 24:24 (14:15), karne: 3:5
Eurobud JKS: Szczurek, Ciąćka – Guziewicz 0, Donets 0, Matuszczyk 3, Nestsiaruk 5, Pietras 1, Żukowska 9, Strózik 0, Szymborska 3, Kozimur 2, Parandij 1.
Młyny Stoisław: Filończuk, Krebs – Grobelska 0, Urbaniak 3, Mączka 7, Wołownyk 4, Kowalik 0, Rycharska 2, Nowicka 0, Smolinh 4, Borysławska, Andrijczuk 2, Somionka 2.
Sędziowali: Andrzej Chrzan i Michał Janas (obaj z Tarnowa). Kary: Eurobud Grupa JKS – 6 min; Młyny Stoisław – 12 min. Widzów: 300.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama