Podopieczni Daniela Puchalskiego ze spotkania na spotkanie z mocniejszymi teamami radzą sobie coraz lepiej. Nie do tego stopnia, aby sprawić sensację, ale różnice są już coraz mniejsze. A to znak, że Niedźwiadki szybko się uczą, wyciągając odpowiednie wnioski. Mecz w Bielsku-Białej tylko to potwierdził.
Wydaje się, że najgorsze już za Niedźwiadkami. Mecze z zespołami, które sportowo, pod względem ogrania i doświadczenia są na nieco innym (czytaj: wyższym) poziomie, które walczyć będą w tym sezonie o awans do I ligi są już niemal za nimi. Niemal, bo z pewnością wysokie wymagania postawią ekipy z Katowic i Dąbrowy Górniczej oraz młodzież Cracovii.
Scenariusz spotkania w Bielsku-Białej był niemal identyczny do tych z Bytomia czy Tarnowskich Gór. Zespół Basket Hills – przy swojej normalnej dyspozycji – jest na razie poza zasięgiem młodych przemyślan. W pierwszych 20 minutach podopieczni Grzegorza Błotki wypracowali sobie (podobnie jak Polonia Bytom i KKS Tarnowskie Góry) na tyle bezpieczną przewagę, że potem mogli kontrolować przebieg parkietowych wydarzeń.
Basket Hills Bielsko-Biała – Niedźwiadki Chemart Przemyśl 82:65 (21:10, 19:10, 20:20, 22:25)
Punkty: W. Zub 21 (2x3), S. Łukasiak 18, R. Kozaczka 11 (1x3), G. Szybowicz 11 (3x3), J. Fenrych 6, M. Adamus 5 (1x3), J. Wróbel 4, O. Janicki 2, J. Pietrzak 2, M. Żebrowski 0, M. Mach 0 (BH); M. Puchalski 21, K. Walciszewski 19 (2x3), R. Serwański 8, K. Strzępek 8, G. Kowalik 5, W. Majka 2, K. Complak 0, M. Kindlik 0, J. Kucharski 0, W. Kuriańczyk 0 (N).
Sędziowali: Jarosław Szwadowski (Prudnik) i Paweł Zapłotny (Kraków). Widzów: 150.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze