Beniaminek I ligi piłki ręcznej był faworytem tego spotkania, miał tego świadomość, wziął presję na klatę i zapisał na swoim koncie czwarty z rzędu komplet punktów. A że łatwo nie było… Nigdy z nikim łatwo nie będzie, bo po to wychodzi się na parkiet, aby od razu nie prosić o jak najniższy wymiar kary.
Mecz od „pudła” z rzutu karnego zaczął Antoni Maciąg, ale za moment się poprawił, dając przepustkę swojemu zespołowi do przejęcia na kilka minut inicjatywy. W 8. min było 5:7 po trafieniu Jędrzeja Butyry. Minutę później z 7 m pomylił się Daniel Dutka, ale paradoksalnie to był sygnał to poprawy gry przeworszczan. Fragment do 15. min wygrali aż 6:1 i po kwadransie wygrywali 11:8 po bramce Emiliana Jewuły. Wynik po I połowie ustalił Michał Dziemach i przed drugimi 30 minutami wszystko było otwarte.
W 40. min J. Butyra sprawił, że kibiców w hali im. Tadeusza Ruta ogarnął mały niepokój. Było ledwie 22:21. Miejscowi jednak przyspieszyli grę, poprawili defensywę i w 50. min zyskali nieco bezpieczniejszą przewagę. Bramka Jakuba Kociuby dała prowadzenie 28:24. Lublinianie walczyli do końca, ale nie byli w stanie zmienić losów pojedynku. Na 5 minut przed finałem pojedynek był rozstrzygnięty. Najskuteczniejszy w SPR Orle Kevin Starzecki wykorzystał rzut karny. Tablica wyników wyświetliła 32:27 i 5 bramek przewagi lider utrzymał do końca spotkania.
SPR Orzeł Przeworsk – AZS UMCS Lublin 35:30 (18:16)
SPR Orzeł: Szczepaniec, Barnaś – Kozdroń 0, Starzecki 9, Mroszczyk 0, Jewuła 4, Wlazło 0, Mochocki 5, Dutka 8, Kociuba 4, Kubisztal 0, Małecki 0, Kędzior 0, Czapka 2, Kubik 3, Bednarz 0.
AZS UMCS Lublin: Grabowski, Stachowicz – Pergoł 0, Puchała 0, Maciąg 6, Daniel 3, Rycerz 4, D. Janicki 0, K. Janicki 5, Dziemach 2, Batyra 4, Pytka 4, Abramowicz 2, Drozd 0.
Sędziowali: Maciej Mleczko i Krzysztof Paczyński (obaj z Bochni). Kary: SPR Orzeł – 6 min; AZS UMCS – 10 min. Widzów: 300.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze