14 i 15 września br. ruszają rozgrywki I ligi mężczyzn. W grupie D do rywalizacji o mistrzowskie punkty przystąpią dwa zespoły z naszego regionu – SPR Orzeł Przeworsk i SRS Przemyśl. Z absolutnie odmiennymi rolami i celami. Ci pierwsi marzą o włączeniu się do walki o awans do Ligi Centralnej, ci drudzy o przetrwanie, a każdy zdobyty przez nich punkt w sezonie będzie naprawdę sporym osiągnięciem.
W poprzednim sezonie przeworszczanie zajęli miejsce tuż za podium, przemyślanie, którzy mieli przebłyski formy – lokatę w środku stawki. Przed sezonem 2024 – 2025 dobre wieści płynęły tylko z obozu SPR Orła. Z przemyskiego bardzo ubogie, by nie rzec – żadne. Niestety, najważniejszą – najgorszą z możliwych – była ta, że sponsor tytularny drużyny, czyli Orlen Upstream wycofał się z finansowania klubu. Podobnie jaki inne zewnętrzne firmy i okazało się, że zespół został… goły, ale absolutnie nie wesoły.
SPR Orzeł przygotowania do nowego sezonu rozpoczął normalnie. Z zespołem pożegnało się pięciu graczy: Tomasz Biernat, Kamil Drobiecki, Daniel Dutka, Emilian Jewuła i Adrian Szczepaniec. Ale prawdę powiedziawszy tylko ten przedostatni notował regularne, zresztą bardzo dobre, występy w ekipie prowadzonej przez grającego trenera Tomasza Mochockiego, który w podobnej roli wystąpi w nadchodzącej kampanii, a pomagać mu będzie Mariusz Curzytek. Ubytki nie były więc wielkie, ale klubowi działacze nie zasypywali gruszek w popiele i kompletowali skład na miarę ambicji i marzeń. Wzmocnili się przede wszystkim trzeba zawodnikami z… Przemyśla. Trzema podstawowymi za czasów gry ekipy pod nazwą Orlen Upstream SRS Przemyśl. To bramkarz Paweł Sar, rozgrywający Kamil Guzdek i skrzydłowy Tomasz Kulka. Dołączył także bardzo utalentowany rozgrywający (194 cm wzrostu), 21-letni Kacper Sobczyk. Łącznie do sezonu zgłoszonych przeworscy działacze zgłosili 21 zawodników.
Jak już wspomnieliśmy, w Przemyślu piłka ręczna mężczyzn stoi nad krawędzią. Wycofanie się zewnętrznych sponsorów i brak perspektyw na pozyskanie nowych sprawiło, że z zespołu pozostały strzępy. To znaczy, tak można domniemywać, bo do tej pory nigdzie nie pojawiła się jakakolwiek informacja o przygotowaniach, zestawie personalnym, meczach kontrolnych. Wiadomo tylko, że trenerem drużyny został Piotr Kroczek, dla którego będzie to któreś z kolei podejście jako głównodowodzący na ławce. W prowadzeniu zespołu pomagać mu będą Przemysław Korobczak i Mateusz Kroczek, który posiada licencję trenera. Jak już wspomnieliśmy, z zespołem pożegnali się: P. Sar, K. Guzdek i T. Kulka, czyli podstawowi gracze z poprzedniego sezonu. Kto jeszcze – nie wiadomo, kto ewentualnie dołączył do zespołu – nie wiadomo. Wiadomo, że indywidualne przygotowania do sezonu zawodnicy rozpoczęli pod koniec lipca br., natomiast pierwsze zajęcia z piłkami odbyły się 21 sierpnia br.
– Obecnie trenuje 14 zawodników, ale wciąż prowadzimy rozmowy z dwoma graczami, którzy być może dołączą do nas przed pierwszym meczem. Pełny skład na pierwszą rundę podamy zapewne w połowie miesiąca. Zdecydowaną większość drużyny stanowią obecnie nasi wychowankowie. Na parkietach pierwszej ligi będą mieli szansę zadebiutować Adrian Franków oraz Wiktor Lach, którzy w tym roku skończyli 15 lat! To będzie na pewno trudny sezon. Ze względu na brak nowej umowy z dotychczasowym sponsorem tytularnym, musimy praktycznie od podstaw budować finanse klubu. Cieszy bardzo fakt, że dotychczasowi, lokalni sponsorzy, wciąż będą z nami, a według zapowiedzi swoje wsparcie w niezmienionej wysokości ma utrzymać przemyski magistrat
Reklama
– powiedział prezes Stowarzyszenia Rozwoju Sportu Robert Skawiński.
Sygnały z przemyskiego obozu mogą sugerować, że SRS Przemyśl może być jednym ze słabszych zespołów w stawce, jednym z kandydatów do spadku do II ligi. Ale najprawdopodobniej uratują (lub uratowali) ich… rywale. Dlaczego? Otóż grupa ta na samym początku liczyła 14 zespołów, w trakcie okresu przygotowawczego wycofały się jednak aż dwie ekipy – SPR Wisła Sandomierz i Vive II Kielce. Zgodnie z regulaminem rozgrywek spadkiem będzie dotknięty jeden zespół. Ten, który finalnie zajmie w tabeli 14. miejsce. A że w rozgrywkach uczestniczyć będzie 12 zespołów, więc wszystko wskazuje na to, że z tej grupy nikogo nie dotknie smutny los degradacji.
Przygotowania przeworszczan do ligi zakłóciła nieco bardzo przykra wiadomość, która ujrzała światło dzienne 1 września br. Tego dnia zmarł Wacław Krzan. Wspaniały człowiek, zawodnik i trener. Wychowawca wielu pokoleń przeworskich piłkarzy ręcznych. Wieloletni działacz sportowy. Zawsze służący pomocą i wsparciem dla rozwoju jego ukochanej piłki ręcznej w Przeworsku. Pogrzeb odbył się 3 września br.
Marzenia SPR Orła przed sezonem są bardzo ambitne. Chcą powalczyć o najwyższe cele, włącznie z wygraniem tej grupy i awansem do Turnieju Mistrzów, który wyłoni dwóch beniaminków Ligi Centralnej.
– W przerwie między sezonami wykonaliśmy bardzo dużo pracy. Pracowaliśmy nad sprawami organizacyjnymi oraz sportowymi. Nowy sezon będzie długi i wymagający. Postawiliśmy na innowacyjne i bardzo przemyślane przygotowania. Okres przed sezonem rozpoczęliśmy już w lipcu. Zawodnicy początkowo zadania nakreślone przez sztab szkoleniowy realizowali indywidualnie, dwa razy w tygodniu treningiem wytrzymałościowym i dwa razy siłowym. Treningi na hali rozpoczęliśmy 13 sierpnia. Cel na nadchodzący sezon? Bardzo ambitny. Chcemy wygrać ligę i powalczyć o udział w turnieju mistrzów. Zbierane doświadczenie z roku na rok pozwala nam na stawianie sobie tak wysoko poprzeczki, a zbudowana bardzo szeroka i bardzo mocna kadra myślę, że przybliży nas do realizacji marzeń. Bardzo byśmy sobie tego życzyli
– powiedział M. Curzytek.
Ważne, aby mieć cel i do niego dążyć. Ale podobnie w tej grupie ma kilka innych zespołów. Bardzo mocne personalia mają ekipy CMC Viretu Zawiercie, AZS AGH Kraków, KSSPR Końskie. Na pewno groźny będzie spadkowicz z Ligi Centralnej, czyli Zagłębie Handball Sosnowiec. Za to znacznie mniej do zaoferowania niż w zeszłym sezonie będzie mieć MTS Chrzanów.
Przeworszczanie rozegrali trzy mecze kontrolne. Najpierw pokonali SMS ZPRP I Kielce, występujący w Lidze Centralnej, 26:22, potem wygrali z SMS ZPRP II Kielce 35:17. 5 września br. rozegrali finał wojewódzki Pucharu Polski. W Mielcu zmierzyli się z Handball Stalą, grającą w Lidze Centralnej. Przegrali 18:28 (9:11). W finale nie wystąpił zespół SRS Przemyśl.
– Liga w tym sezonie będzie bardzo mocna. Na papierze głównymi faworytami są zespoły z Przeworska i Zawiercia. Na pewno mocny będzie też spadkowicz z Ligi Centralnej, czyli Zagłębie Sosnowiec, a wielką niewiadomą będzie dyspozycja ubiegłorocznego triumfatora MTS-u Chrzanów. My cieszymy się z tego, że przystąpimy do rozgrywek, a każdy zdobyty punkt sprawi wielką frajdę i radość. Znalezienie się w pierwszej ósemce w tabeli końcowej będzie wielkim sukcesem
– podsumował R. Skawiński z SRS Przemyśl.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze