To już kolejny raz, kiedy w sobotni poranek na jarosławskim Rynku Centrum Kultury i Promocji zorganizowało pchli targ. Wystawcą może zostać każdy zainteresowany, a na sprzedaż można przeznaczyć praktycznie wszystko. Czy taka inicjatywa podoba się mieszkańcom miasta?
Sobotnie przedpołudnie okazało się idealnym czasem na wystawienie na sprzedaż wszelkich targowych bibelotów – ozdób, szkliwa, biżuterii, rękodzieła, płyt winylowych oraz innych reliktów przeszłości.
To właśnie w sobotę rano w okolicy Rynku zawsze jest tłoczno, bowiem od lat to czas, kiedy mieszkańcy miasta[paywall] odwiedzają pobliską halę targową i robią zakupy.
Przy ich okazji nie sposób nie rzucić okiem nakilkanaście stoisk rozłożonych na płycie Rynku pomiędzy drewnianymi budkami wykorzystywanymi przez wystawców podczas Jarmarku Jarosławskiego.
Wystawcami są jarosławianie, ale nie tylko – część przybyłych to osoby, które odwiedzają takie wydarzenia w różnych miastach.
Co zrobić, by zostać wystawcą na pchlim targu?
Wszystkie informacje można znaleźć na stronie internetowej organizatora – CKiP w Jarosławiu. Warunkiem wystawienia swoich produktów jest uiszczenie odpowiedniej opłaty. Za metr kwadratowy stoiska zapłacimy 3,50 zł.
Stanowisko organizuje sam wystawca – w sobotę były to stoliki, otwarte bagażniki samochodów, a nawet prowizoryczne dywany rozłożone bezpośrednio na bruku. Sprzedawać można właściwie wszystko, co legalne i bezpieczne.
Po wydarzeniu sprzedawca jest zobowiązany posprzątać swoje stanowisko.
Wielu kupujących sugerowało, że warto skorzystać z inicjatywy CKiP i przy kolejnej okazji stanąć po drugiej stronie, próbując swoich sił w sprzedaży i wymianie.
– Ten targ przypomina zagraniczne wyprzedaże garażowe, organizowane przy prywatnych domach, których tutaj bardzo brakuje – komentuje młoda jarosławianka, która na co dzień mieszka w Wielkiej Brytanii.
– To forma oszczędności, ale też ekologii. Liczyłam na używane ubrania na sprzedaż oraz spożywcze produkty regionalne – uzupełnia.
Tym razem pchli targ okazał się nie lada gratką dla fanów bibelotów sprzed kilku dekad, ozdób oraz płyt winylowych, które można było nabyć na paru stoiskach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze