Reklama

Ugościli odważne dzieciaki ze świata – Gruzji, Rumunii, Indii, Iranu...

14/07/2015 09:24

– Więcej otrzymaliśmy niż daliśmy – podkreślają rodziny goszczące w swoich domach młodych artystów z Gruzji, Rumunii, Indii i Iranu, którzy w ramach projektu Brave Kids przygotowywali się w Przemyślu do spektaklu ukazującego wielokulturowość świata i uniwersalność języka sztuki. Efekt zachwycił przemyską publiczność.

Słowa uznania należą się koordynatorkom – Magdalenie Pardel oraz Hannie Trefler. One jednak podkreślają, iż najważniejszą, najbardziej odpowiedzialną rolę w projekcie odegrały rodziny goszczące. Ich gromkie „tak” dla Brave Kids, szczere i autentyczne, zrealizowane w praktyce, dowodzi otwartości na inność i jest widomym przejawem gościnności i życiowej mądrości.

Winiarczykowie

Emilia i Marcin Winiarczykowie oraz ich syn Miłosz opiekowali się chłopcami z Gruzji. Rati i Nika zadomowili się szybko, przejawiali przy tym ogromną wolę przezwyciężania barier komunikacyjnych – chętnie korzystali z Google Translator, rysowali, posługiwali się językiem rosyjskim, angielskim i oczywiście mową ciała. Mieszkają w ogromnym Tbilisi, stąd domy w Przemyślu i całe miasto wydały im się małe. Urzekł ich[paywall] Zamek Kazimierzowski oraz to, że na placu zabaw nie musieli obawiać się żmij. W ich rodzinnych stronach jadowite gady stanowią realne zagrożenie. Pomimo iż chłopcy zatańczyli podczas finału perfekcyjnie i z wdziękiem, nie myślą o karierze tancerzy. Młodszy chce zostać archeologiem, starszy zaś kucharzem. Jego ulubiona potrawa to odświętne lobiani z farszem z fasoli.

Reklama

Paśkowie, Sielscy

Państwo Paśkowie z dwójką córek gościli dziewczynki z rumuńskiej wioski, w której jest zaledwie 27 domów. Przyjezdne dzieci w pierwszym tygodniu były nieco onieśmielone, jednak sytuacja szybko się zmieniła. Gospodarze dołożyli wszelkich starań, by czuły się komfortowo, kontaktowali się telefonicznie z siostrą jednej z dziewczynek, dobrze znającej angielski, przekazywali w ten sposób ważne informacje, np. dotyczące powrotu.

Reprezentantów Rumunii przyjęła również rodzina Sielskich. – Wielu rzeczy o nich nie dowiedzieliśmy się ze względu na barierę językową – podkreślają. Gdy chłopcy odjeżdżali, płakali.

Rogowie, Kasprzykowie

W ich domu dach nad głową oraz wszelką pomoc i życzliwość znaleźli niezwykli goście z Iranu, uczący się w artystycznej, koedukacyjnej szkole w Teheranie. – Dzieci są tam prowadzone z uwzględnieniem ich uzdolnień, które są rozbudzane. Placówka nie wystawia ocen, dokumentów. Nie mam pojęcia, jak uczniowie uwierzytelniają pobyt w szkole – stwierdza Tadeusz Róg. – Nie jest to publiczna szkoła, czesne wynosi 2200 dolarów za rok, opłaca je 100 wychowanków – dodaje. Jego zdaniem mamy w tym przypadku do czynienia ze swoistym obejściem tamtejszego systemu edukacyjnego, a szkoła wolna jest od elementów ortodoksyjnej religijności, charakterystycznej dla Iranu. Oczywiście nie ma mowy o łamaniu prawa. Dziewczynki poza murami szkoły muszą osłaniać twarz woalką.

Reklama

Status szkoły świadczy o tym, że irańskie dzieci pochodziły z rodzin dobrze sytuowanych, inteligenckich. Potwierdzają ten fakt państwo Kasprzykowie. Goszczący u nich 15-letni Omir, najstarszy z przyjezdnych, przyznał, iż jego mama piastuje wysokie stanowisko w ważnej instytucji kulturalnej.

Nie tylko Gruzini zaprezentowali opiekunom rodzime potrawy. Dla państwa Kasprzyków goście ugotowali gulasz z mięsa wołowego z szafranem, podany z ryżem, również ryż z ciecierzycą w zestawie z sałatką cebulowo-daktylowo-rodzynkową.

Reklama

Figlarskie

Z kolei lider ekipy gruzińskiej zaoferował swym gospodyniom prywatny pokaz tańca zespołowego. – Wyniósł stoły, zorganizował muzykę, poprzebierał dzieci – relacjonują panie. Mężczyzna na co dzień pracuje dla Caritasu, pomaga ludziom mieszkającym i żebrzącym na ulicy. Grupę, z którą przyjechał, znał od miesiąca, zdążył się z nią jednak bardzo zżyć.

Koordynatorki

– Jestem pełna nadziei, iż uda się nam zorganizować drugą edycję w przyszłym roku, zaplecze w postaci rodzin goszczących już mamy – podsumowuje Hanna Trefler. – Polecamy – entuzjastycznie puentuje pełną emocji i wzruszeń opowieść o Brave Kids Agnieszka Paśko.


AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości