Reklama

W maju premiera mrocznego dokumentu o rodzinie Ulmów

Na maj tego roku planowana jest premiera filmu dokumentalnego „Historia jednej zbrodni”, przedstawiającego brutalną zbrodnię z 24 marca 1944 roku, dokonaną w okupowanej przez Niemców Markowej. Dokument przypominający o tamtych tragicznych wydarzeniach z udziałem rodziny Ulmów reżyseruje polski scenarzysta, dokumentalista i reżyser filmowy, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Mariusz Plis.

„Historia jednej zbrodni” w zamyśle autora ma nie tylko przedstawić – minuta po minucie – tragedię z 24 marca 1944 roku, ale też pokazać, co wiedzą na ten temat Niemcy.

Józef i Wiktoria Ulmowie z podkarpackiej wsi Markowa wraz z siódemką swoich dzieci (w tym jednym nienarodzonym) zginęli tego dnia z rąk niemieckich żandarmów za udzielanie pomocy prześladowanym Żydom, których ukrywali pod swoim dachem. Była to 8-osobowa rodzina Grünfeldów, Didnerów i Goldmanów. Oni również zostali zastrzeleni przez niemieckich żandarmów.

W 1995 r. Ulmowie zostali uhonorowani pośmiertnie tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, a w 2010 r. odznaczeni Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Za odwagę, poświęcenie dla bliźniego i niezachwianą wiarę oczekują na beatyfikację, która ma się odbyć 10 września br. w Markowej.

Mariusz Plis w swoim dokumencie, bazując na niepublikowanych wcześniej trzech zbiorach zdjęć (robionych przez ofiarę – Józefa Ulmę, przez stojącego na czele egzekucji Ulmów i skrywanych przez nich Żydów Eilerta Diekena oraz fotografii reporterskich powstałych na baziemateriałów ze śledztwa w sprawie śmierci Ulmów), jak i wielu przeprowadzonych rozmowach z ludźmi, stara się odsłonić mroczne sekrety zbrodni sprzed lat.


Ważnym elementem filmu są fragmenty rozmowy z [paywall] córką Eilerta Diekena, który za swoje czyny nigdy nie poniósł kary.

Reklama

„Mam nadzieję, że ten film będzie ważnym świadectwem, także dla Niemców” – powiedział niedawno portalowi wPolityce.pl.

W dokumencie pojawia się też Harald Hinrichs – mer niemieckiego miasteczka Esens, w którym to po wojnie Eilert Dieken pełnił funkcję szefa policji.

– Informacje o tym znalazłem w Wikipedii. Potem zająłem się tym tematem. Bardzo szybko zdecydowałem, że muszę tam pojechać. Muszę zobaczyć – mówi.

Film powstał m.in. dzięki finansowemu wsparciu, jakiego udzielili jego twórcy spółka KGHM i Fundacja Stefczyka. Reżyser obrazu nie wyklucza, że – oprócz premiery telewizyjnej – mogłaby się też odbyć premiera kinowa. Zwiastun obrazu można obejrzeć w internecie.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama