„W szpitalu się leczymy, a w restauracji gościmy” – stwierdził marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl. W ten sposób skomentował zdjęcie skromnego szpitalnego posiłku, zamieszczone na portalu społecznościowym. Wpis wywołał oburzenie.
Autor zdjęcia – przemyślanin – nie spodziewał się nawet, że wywoła takie zamieszanie. Na fotografii widać 3 kromki chleba, 10-gramową kostkę masła i „trójkącik” serka topionego. Podpisał je: „english breakfast w wydaniu polskiej służby zdrowia”. Śniadanie zaserwował jeden z rzeszowskich szpitali.
Pod postem pojawiły się życzenia zdrowia oraz komentarze ironizujące „wypas” w szpitalnych stołówkach. Jedna z osób zamieściła zdjęcie z bardziej urozmaiconym posiłkiem, które – jak stwierdziła – pokazuje kolację w angielskim szpitalu. „Ta kartka to menu na następny dzień, gdzie można wybrać sobie co chcemy zjeść na śniadanie, obiad i kolację. Oprócz tego dostępna całodobowa mini stołówka z herbatą, kawą” – napisała.
Głos zabrał też marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl[paywall]. „W szpitalu się leczymy a w restauracji gościmy” – napisał. Te słowa wywołały falę komentarzy. Oburzeni taką postawą marszałka pisali: „Komentarz godny polityka najlepszej zmiany. Serdecznie gratuluję dobrego humoru”.
W. Ortylowi zarzucali arogancję, bezczelność i lekceważenie wobec ludzi. „Pan Ortyl powinien sobie uświadomić, że każdy pacjent płaci kolosalne składki zdrowotne co miesiąc, nie po to, by jeszcze dopłacać do jedzenia. Nie każdy pacjent jest sprawny i "na chodzie", by mógł dokupić sobie jedzenie jak jest głodny” – zwróciła uwagę jedna z kobiet.
Internauci zwracali uwagę też, że nie każdy pacjent w szpitalu ma rodzinę na miejscu, która mogłaby codziennie przynosić posiłki. „Podawane leki wszystkiego nie zdziałają” – zauważyli.
Nie wszyscy podzielają takie opinie. Inni bronili marszałka, pisząc, że ma rację, bo „naturalnym jest, że głównym zadaniem szpitali jest leczenie”, a do szpitala idzie się „na leczenie, a nie obżarstwo”. „Jak ktoś jest naprawdę chory to nie potrzebuje luksusu tylko dobrego lekarza i dobrych leków” – napisała pani Małgorzata.
Gdy wybuchło zamieszanie, autor zdjęcia przyznał, że była to forma żartu – „kontrapunkt wobec obfitego śniadania angielskiego, stwierdzenie faktu i tylko tyle”. „Nie ma co rozpaczać, bo jak śniadanko lub kolacja są nader skromne to obiad jest całkiem wystarczający. Czasami trzeba sobie coś dokupić i nie ma zmartwienia, a już po poważnym zabiegu, to trudno jest nawet zjeść tak skromne śniadanie” – napisał. „Komentowanie mojego wpisu na wyrost i wykorzystywanie go do różnych dywagacji na ten temat uważam za zwykłe nadużycie” – podsumował. Zauważył też, że podobnie jest w całej Polsce.
To prawda, ale marszałek i broniące go osoby chyba zapomniały, że żywienie ma ogromny wpływ na powrót do zdrowia. Przypomniała o tym w zeszłorocznym raporcie Najwyższa Izba Kontroli.
W większości szpitali, w których przeprowadzono inspekcje, pacjenci otrzymywali posiłki nieadekwatne do stanu zdrowia. „Pacjentom serwowano zbyt mało warzyw i owoców, za dużo mięsa czerwonego, tłustych przetworów mięsnych, tłustych wędlin, w tym gorszej jakości. Podawano potrawy trudnostrawne i bogate w nasycone kwasy tłuszczowe, ryby konserwowe lub hodowane w rejonach zanieczyszczonych” – podaje NIK. To tylko niektóre z „grzechów”.
W posiłkach stosowano żywność niskiej jakości, m.in. wędliny zawierające niewielki procent mięsa lub mięso oddzielone mechanicznie, podroby, pasztety, parówki oraz produkty zawierające szereg substancji dodatkowych wzmacniających, konserwujących, przeciwutleniaczy, wzmacniaczy smaku itp. Gdzie tu zdrowe żywienie, do którego jesteśmy tak bardzo zachęcani?
Problem jedzenia szpitalnego, nie jest problemem ani podkarpackim, ani nowym. Od poprzedniej kontroli NIK w 2008 r. nie zmieniło się nic. To samo potwierdzają pacjenci, którzy byli w szpitalach na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Jest to obszar zaniedbany „od zawsze”. I niestety nikt nie próbuje go zmienić systemowo. Niektóre placówki w Polsce wprowadzają nowe rozwiązania w tym zakresie, ale są to tylko jednostki.

„Dla porównania – kolacja w angielskim szpitalu” – takie zdjęcie zamieściła jedna z komentujących.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W angielskim szpitalu to dopiero jest chemia. oni nawet porządnych bułek czy chleba nie umieją piec tylko z gipsu walą. A te niby jogurciki to niech "se" wsadzą XD
Pan Marszałek jako światły osobnik zapewne wie,ze na pewno zdrowiu służyć będzie jadanie z jednej miski w szpitalu przez chorych.Służyć to będzie nie tylko integracji chorych ale także wpłynie znacząco na koszty utrzymania szpitala będącego pod "opieką"Pana Marszałka.Nawet w najgorszych czasach w naszej Ojczyźnie nie mieliśmy aż tak zaradnych notabli niezależnie czy obcych czy też własnego chowu.
W więzieniu dostają lepsze posiłki A człowiek choruje na to I dostaje ochłapy pozdro dla polskich szpitali
nie długo wybory ,za głosy oddane na jedynie słuszną drużynę dobrej zmiany dostaniecie nie trzy a jedną kromkę chleba
No i jakie wnioski należy wyciągnąć z tej nauki ?!? Profilaktyka - mówi to Wam coś ?!? No bo chyba lepiej siedzieć w domciu, unikać szpitali i gotować sobie smacznie i zdrowo. Bo w innym wypadku jak traficie (nie daj Bóg !) np. na Monte Casino, do szpitala św, Sadysty, gdzie mogą odebrać Wam resztki zdrowia, albo i nawet życie, poprzez serwowanie tych rozmaitych pomyjek itp. itd. etc. NIE DAJ ZAROBIĆ LEKARZOM - WOLNA-POLSKA.PLYOUTUBE.COM - ASPEKTY PRZEJŚCIA NA WEGETARIANIZMYOUTUBE.COM - 7 PRZYKŁADOWYCH WEGETARIAŃSKICH OBIADÓWZOSTANWEGE.PLPUSZKA.PL
Ej, jeszcze jedno panie marszałek województwa, tumanie niepospolity, znasz pan taką sekwencję ?!?''Niech wasze pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem''! - Hipokrates
Interesting post! This is really helpful for me. I like it! <a href="https://hotmailwiki.com/hotmail-login">hotmail login</a>
Więźniowie w naszym kraju to prawdziwa arystokracja.Ich prawa gwarantuje konstytucja a jadają jak w restauracji w porównaniu z pacjentami szpitali.Na potrzeby więźniów których jest stosunkowo niewielu utrzymujemy:Ministerstwo Sprawiedliwości w całości wraz z całym zapleczem pełnego utrzymania czyli więzienia;Ministerstwo Spraw Wewnętrznych z policją,laboratoriami itdProkuraturą,częściowo Ministerstwo Finansów.A takiego pacjenta szpitala tylko ministerstwo zdrowia,które więcej przejada środków na własne potrzeby niż potrzeby pacjenta.Pokazuje to Owsiak ze swoją orkiestrą czym jest ministerstwo zdrowia a raczej choroby
Chory człowiek chce się najeść no jakaś masakra . Chory ma się leczyć .
A czy szanowny pan marszałek wie że aby być zdrowym i szybciej wracać do zdrowia należy dbać o pełnowartościowy posiłek? Kromka chleba z masłem a na Obiad zupa z proszku z której na kolację przygotowuje się sos... Obrzydliwe.
Stetryczały staruszek.Platon podkapacki
Skandal, po operacji konieczne sa posilek bogate w bialko, by organizm mogl sie regenerowac a nie sama chemia i tluszcz w pseudoserku. Takich serkow w ogole nie jadam. Jajko juz byloby odpowiednie, a nie serek bez sera.
By sie goscic w szpitalu to jeszcze Wam daleko! Zemrzec u was mozna.
W angielskim szpitalu to dopiero jest chemia. oni nawet porządnych bułek czy chleba nie umieją piec tylko z gipsu walą. A te niby jogurciki to niech "se" wsadzą XD
Pan Marszałek jako światły osobnik zapewne wie,ze na pewno zdrowiu służyć będzie jadanie z jednej miski w szpitalu przez chorych.Służyć to będzie nie tylko integracji chorych ale także wpłynie znacząco na koszty utrzymania szpitala będącego pod "opieką"Pana Marszałka.Nawet w najgorszych czasach w naszej Ojczyźnie nie mieliśmy aż tak zaradnych notabli niezależnie czy obcych czy też własnego chowu.
W więzieniu dostają lepsze posiłki A człowiek choruje na to I dostaje ochłapy pozdro dla polskich szpitali