Klienci narzekają, że ceny niektórych warzyw są drastycznie wysokie. To fakt – w ostatnich miesiącach poszybowały w górę, ale takie sytuacje zdarzały się już w poprzednich latach. Można się spodziewać, że za jakiś czas znów będą spadać.
Pierwszym z powodów jest ubiegłoroczna susza. Wprawdzie w naszym regionie nie była ona bardzo dotkliwa, ale w skali kraju zbiory były mniejsze niż zwykle. – Najbardziej dotknęła ona warzyw okopowych, między innymi: pietruszki, marchewki, ziemniaka – mówi Aneta Bik, prowadząca w Przemyślu hurtownię warzyw i owoców.
– W lutym ubiegłego roku cena marchewki wahała się od[paywall] 40 do 50 groszy, a w tym roku musimy płacić rolnikowi dwu, trzykrotnie więcej – dodaje hurtowniczka.
Dowiezienie towaru do sklepu to kolejny koszt, a olej napędowy, na którym opiera się transport ciężarowy, jest droższy niż przed rokiem. – Płace również poszły w górę. Żeby pokryć te wszystkie koszty i zarobić przynajmniej tyle samo, sprzedawca nie ma wyjścia i musi podnieść cenę. Nie ma innego sposobu – zaznacza A. Bik.
Podkreśla, że koszty transportu, rosnące rachunki za media, czy płace, wymuszają pokrycie tych kosztów właśnie poprzez podniesienie cen.
Pogoda sprawiła, że część upraw została zniszczona albo plony były słabe. Niektóre nie nadawały się do sprzedaży, innych było po prostu mniej. Rolnicy narzekali też na niskie ceny w okresie zbiorów. To fakt, ale ten problem dotyka przede wszystkich tych, którzy nie mają warunków do dłuższego przechowywania warzyw i owoców. Kto wyczekał, dziś sprzedaje w dużo lepszej cenie. Oczywiście są lata tak urodzajne, że towaru jest bardzo dużo i ceny przez cały rok są niskie. W tym roku jest jednak odwrotnie. Koszty pracy rolnika również rosną, niejednokrotnie są oni narażeni na straty, więc trudno się dziwić, że wykorzystują możliwość lepszego zarobku.
Niektórzy ekonomiści uważają, że za wyższe ceny odpowiadają również programy socjalne. Ale nie dlatego, że rząd je sobie odbija, ale dlatego, że w obiegu jest więcej pieniędzy i sprzedawcy to wykorzystują, windując ceny. Nie zgadza się z tą opinią A. Bik. – Gdy rosną ceny towarów u producenta, automatycznie wzrastają ceny sprzedaży. Ponadto minimalna płaca 2 lata temu wynosiła 2000 złotych, a teraz 2250 złotych. Jeśli ktoś zatrudnia kilkadziesiąt osób, koszty wzrastają ogromnie – mówi właścicielka hurtowni.
A. Bik zaznacza, że nie wszystko podrożało. – Jabłka są teraz tańsze. W zeszłym roku hurtownik płacił dwukrotnie więcej niż obecnie. To zasługa wysokich plonów – mówi.
Według danych Urzędu Statystycznego w Rzeszowie, w lutym ub.r. kilogram marchwi kosztował 1,91 zł, cebuli 1,79 zł, a ziemniaków – 1,12 zł. Natomiast w grudniu marchew była już po 2,72 zł, cebula po 2,95 zł, a ziemniaki po 1,46 zł. Teraz ceny są jeszcze wyższe.
Przeglądając analizy Urzędu Statystycznego łatwo dostrzec, że duże wahania w cenach warzyw są normalne. Na przykład marchewka w lutym 2015 r. kosztowała średnio 1,51 zł, rok później – 2,25, a w 2017 r. – już tylko 1,47 zł. Ziemniaki natomiast najdroższe były w 2014 r. Cena wynosiła wtedy 1,56 zł, a w następnym roku spadła do 0,80 zł. Później utrzymywała się na poziomie nieco powyżej 1 zł, by teraz znów zanotować duży wzrost. Należy się więc spodziewać, że za jakiś czas – prawdopodobnie wraz z nowymi zbiorami – będą one spadać.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pytanie brzmi ; ile płacicie rolnikom a po ile sprzedajecie w cenach hurtowych do sklepów. Ceny sklepowe znamy.
Mam nadzieje że p.Kołodziejczak zrobi porządek, już niedługo. Pietruszka w skupie 3zl a w sprzedaży 13zł, za jabłka płacono 30 gr albo nie skupowano ,teraz w sklepie 3zł/kg https://fakty.interia.pl/autor/lukasz-szpyrka/news-siedem-postulatow-rolnikow-z-agrounii,nId,2871839
Już chyba z pół roku jak minister zdecydował o budowie Narodowego Holdingu Spożywczegoco ma skupywać od rolników dwa razy drożej niż ci złodzieje pośrednicy i sprzedawać dwa razy taniej niż ci złodzieje detaliści. Ma ktoś info czy to już jest wybudowane i działa cze też jeszcze jest w budowie?
Haha - pisobolszewicki minister zdecydował!? Nic nie zdecydował, palnął sobie ot tak jak każdy inny żeby ciemny lud to kupił. Póki co z końca ub. roku wiadomość jest taka, czyli żadna:"...W celu wypracowania optymalnego rozwiązania pod względem biznesowym, prawnym i społecznym, konieczne wydaje się wykonanie szeregu analiz i konsultacji..." - http://www.farmer.pl/prawo/przepisy-i-regulacje/narodowy-holding-spozywczy-na-etapie-analiz-i-konsultacji,81117.html
Wdzięczny suweren nie ustaje w podzięce PISoBOLSZEWII.POzdrowienia od pierwszego dewelopera IV RP
całkowity brak znajomości rynku . tylko jak wygląda ta pietruszka w skupie a jak na sklepie ???? jabłko 3 zł w sklepie ???? tak to jest jak sie kupuje w marketach i sie wierzy że jest tanio niech Pan przejdzie sie po osiedlowych i małych sklepach Jabłka w cenie od 0,99 zł do MAKSYMALNIE 1,9 zł !!!!!!
A czemu rolnik sam nie sprzeda bezpośrednio do sklepów ?
Najdrozszy "jarzyniak" to ten koło "Szpaka".Tam ceny sa z kosmosu i nie raz patrze jak ludzie pchaja sie tam po zakupy.
Low-Carb Twice Baked Cauliflower. 1 massive head cauliflower. 4 oz Cream cheese, cut into cubes. Half of cup sour cream. 1 / four cup minced inexperienced onions. 1 / four cup freshly grated Parmesan cheese (or extra) 6 slices bacon (or more), cooked until very crisp, fat blotted with a paper towel after which crumbled.
Trzeba go wyrwać z rąk tego wstrętnego prywaciarzaI oddać w ręce ludu, ten jarzyniak znaczy. Będzie znacznie taniej. No i octu na pewno nie braknie, bo z warzywami i owocami to może być problem .
Pytanie brzmi ; ile płacicie rolnikom a po ile sprzedajecie w cenach hurtowych do sklepów. Ceny sklepowe znamy.
Mam nadzieje że p.Kołodziejczak zrobi porządek, już niedługo. Pietruszka w skupie 3zl a w sprzedaży 13zł, za jabłka płacono 30 gr albo nie skupowano ,teraz w sklepie 3zł/kg https://fakty.interia.pl/autor/lukasz-szpyrka/news-siedem-postulatow-rolnikow-z-agrounii,nId,2871839
Już chyba z pół roku jak minister zdecydował o budowie Narodowego Holdingu Spożywczegoco ma skupywać od rolników dwa razy drożej niż ci złodzieje pośrednicy i sprzedawać dwa razy taniej niż ci złodzieje detaliści. Ma ktoś info czy to już jest wybudowane i działa cze też jeszcze jest w budowie?