Reklama

Weronika Kordowiecka show. Znakomity występ Eurobud JKS Jarosław [ZDJĘCIA]

Piłka ręczna to gra zespołowa. Przegrywa zespół, zespół wygrywa. Ale jakże łatwiej jest, kiedy zespół ma lidera lub liderów. Postacie, które wybijają jego rytm, które są natchnieniem, kreującym w danym momencie jego styl i wizerunek. W znakomitym występie przeciwko Młynom Stoisław Koszalin absolutnym przywódcą Eurobud JKS Jarosław była Weronika Kordowiecka. Pani Bramkarz Weronika Kordowiecka.

W ekipie Eurobud JKS-u wciąż są poważne problemy zdrowotne. Do kontuzjowanych Lesi Smolin i Aleksandry Dorsz ze złamanym palcem dołączyła Kinga Strózik. Fizjoterapeutka zespołu dokonuje cudów, aby przygotować do boju choćby Katarzynę Kozimur czy Aleksandrę Zimny. Jarosławianki po raz drugi z rzędu pokazały, że wielkie problemy zamiast je pognębiać, bardzo wzmacniają.

29 sekund po pierwszym gwizdku znakomitym rzutem popisała się A. Zimny i gospodynie ładnie powitały się z tą potyczką. Wyrównała Karolina Mokrzka, która jeszcze kilka tygodni temu występowała w barwach I-ligowego JKS Sanu Jarosław. Równo było do 9. min. Wówczas rzut karny wykorzystała Magda Balsam, a na kolejną celną próbę z drugiej linii zdecydowała się A. Zimny. Wówczas po raz pierwszy dała o sobie znać Weronika Kordowiecka. 26-letnia wychowanka Wilanowii Warszawa po raz pierwszy zasygnalizowała rywalkom, że to może być jej dzień. Potem po raz drugi i trzeci… Koszalinianki na tyle ją rozgrzały, że nieświadomie wypisały na siebie wyrok. Dzięki kapitalnym interwencjom 23-krotnej (na razie) reprezentantki Polski w 20. min Eurobud JKS, choć popełniał błędy, wygrywał 8:4. Znakomita passa W. Kordowieckiej nie wzięła się jednak z niczego. Gospodynie niezwykle starannie i sumiennie pracowały w defensywie. A kiedy oba elementy współgrają, tworzy się ściana nie do przebicia. W ataku szalała natomiast Joanna Gadzina, która i finalizowała pomysłowe ofensywne „krzyżówki” i szybkie kontry. Koszalinianki przez 13 minut były w stanie ledwie dwukrotnie umieścić piłkę w siatce. W 27. min wynik brzmiał 13:7. I przy 6-bramkowej przewadze oba zespoły zeszły na antrakt.

Reklama

Miejscowe kapitalnie weszły w II połowę. Od efektownej „wkrętki” J. Gadziny i skutecznej akcji na dwa tempa A. Zimny. W 32. min podwyższyły rezultat na 17:9. Do rewelacyjnej dyspozycji W. Kordowieckiej dostosowała się Jelena Djurasinović. R. Møistad miał nosa, desygnując ją do obrony dwóch rzutów karnych. Z obu prób Serbka wyszła zwycięsko! Poziom irytacji koszalinianek rósł wprost proporcjonalnie do rozbudowy parkietowej hegemonii gospodyń.  W 41. min było 19:10. Pani Bramkarz Weronika Kordowiecka wciąż szalała między słupkami, więc przewaga musiała rosnąć. Przyjezdne były zupełnie bezradne. W 49. min, po trafieniu Natalii Wołownyk, wynik brzmiał już 24:13. Dobrą zmianę dała Sandra Guziewicz. To po jej ładnym rzucie z podłoża w 58. min miejscowe wygrywały najwyżej – 28:16. O najwyższe w sezonie zwycięstwo, po bardzo dobrym taktycznie, rozsądnie i mądrze prowadzonym pojedynku na 4 s przed finalną syreną postarała się Chorwatka Ivona Mrden.


 

Reklama

 

Eurobud JKS Jarosław – Młyny Stoisław Koszalin 29:17 (15:9)
Eurobud JKS: Kordowiecka, Djurasinović, Kucharczyk – Balsam 4, Gadzina 6, Mrden 2, Matuszczyk 6, Wołownyk 2, Nesciaruk 3, A. Zimny 3, Guziewicz 2, Vukcević 0, Kozimur 1.
Młyny Stoisław: K. Zimny, Prudzienica – Mazurek 0, Mączka 3, Lipok 1, Zaleśny 0, Harić 4, Mokrzka 3, Żukowska 1, Rycharska 4, Kurdzielewicz 1, Borysławska 0, Somionka 0.
Sędziowali: Andrzej Kierczak i Tomasz Wrona (obaj z Tarnowa). Kary: Eurobud JKS –  10 min; Młyny Stoisław – 8 min. Czerwona kartka: Kozimur (45. – gradacja kar). Widzów: 500.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama