Można? Można! Podopieczne Reidara Moistada zagrały wreszcie na swoim naturalnym poziomie i po znakomitym spotkaniu – zwłaszcza w defensywie – pewnie pokonały dzisiaj, 7 listopada br., w Elblągu EKS Start. Odniosły tym samym pierwsze zwycięstwo w PGNiG Superlidze w sezonie 2020 – 2021. Jak wiadomo, pierwszy krok jest najtrudniejszy. Oby była to zapowiedź twardego stąpania po parkiecie, a wówczas… A wówczas – biorąc pod uwagę prawdziwe możliwości i umiejętności tej ekipy – z Eurobud Grupa JKS liczyć musi się każdy.
Od tych słów minęło już ponad ćwierć wieku. Te cytaty przeszły już do klasyki, ale wciąż są (i będą) aktualne. Ich autor nazywa się Phil Jackson. Dłoni mu zabrakło, aby na każdy z palców założyć pierścień za mistrzostwo koszykarskiej NBA. Zdobył ich 11. Szeryf „Byków” z Chicago z niepodrabialnym „Air” Jordanem. Geniuszem ofensywy. Ale „The Lord od The Rings” powiedział, że atakiem… sprzedaje się bilety. Mecze wygrywa się obroną, a perfekcja tkwi w szczegółach. Do Elbląga szczypiornistki Eurobud Grupa JKS Jarosław podróżowały wiele godzin. To drugi koniec Polski. Być może w tym czasie norweski trener coś napomknął zawodniczkom o najlepszym trenerze w historii najwspanialszej koszykarskiej ligi świata…[paywall]
Jarosławianki wreszcie miały na parkiecie wszystko, aby z podniesioną głową podjąć rękawicę rzuconą przez zespół kierowany przez Andrzeja Niewrzawę. Gospodynie były naturalnymi faworytkami, bo dotychczasowe występy Eurobud Grupa JKS na nic innego wskazywać nie mogły. Zaczęło się od trafienia Aleksandry Zimny, za moment wyrównała Vanesa Agović. W 8. min było 2:2 i chyba nikt nie przypuszczał, że będzie to ostatnia równowaga w tym pojedynku, że przyjezdne na nic więcej kompletnie zdezorientowanym elblążanką nie pozwolą. A jednak!
Rewelacyjna gra w obronie, wspaniałe interwencje Karoliny Szczurek wiodły jej koleżanki do udanych akcji ofensywnych. Jarosławianki zdobyły cztery bramki z rzędu i w 12. min objęły prowadzenie 2:6, wciąż imponując zażartą, twardą i konsekwentną grą w defensywie. Miejscowe były bezradne. Były tylko momenty, kiedy potrafiły nawiązać w miarę wyrównaną grę. W 22. min, po trafieniu byłej zawodniczki drużyny z Jarosławia Alony Shupyk, udało się im zmniejszyć straty na 5:7. Końcówka I połowy to jednak koncert jednego aktora. Do finalnej syreny pozwoliły rywalkom rzucić ledwie jedną bramkę, a same trafiły 6-krotnie.Sensacyjny wynik 6:13 po 30 minutach ustaliła Julia Pietras.
II połowę miejscowe rozpoczęły z wielkim animuszem. W 37. min, kiedy nie pomyliła się Milica Rancić, mogły mieć jeszcze nadzieję na doścignięcie jarosławianek. Było 11:15. Ale podopieczne R. Moistada nic nie zatraciły z koncentracji, mobilizacji, konsekwencji i ogromnej woli walki. Wreszcie tworzyły zgraną paczkę, funkcjonującą na zasadzie „jedna za wszystkie, wszystkie za jedną”. W 44. min wrócił na parkiecie status quo. Bardzo dobrze dysponowana Valentina Nestsiaruk wyprowadziła swój zespół na bardzo pewne prowadzenie 11:19. 9 minut później nic z niego nie ubyło, kiedy Natalię Markavę pokonała Katarzyna Kozimur. Wynik brzmiał 15:23. Przy takiej znakomitej, uważnej grze jarosławianek losy spotkania zostały rozstrzygnięte. W 58. min trafiła Zuzanna Mikosz, po raz ostatni dla Eurobud Grupa JKS (19:26). Dwa finalne słowa należały do Joanny Wagi, która dwukrotnie nie pomyliła się z linii rzutów karnych.
EKS Start Elbląg – Eurobud Grupa JKS Jarosław 21:26 (6:13)
EKS Start: Pająk, Markava – Choromańska 0, Waga 8, Bojicić 1, Gędłek 1, Szczepanik 1, Cygan 2, Agović 4, Shupik 2, Dronzikowska 1, Jaszczuk 0, Rancić 1.
Eurobud Grupa JKS: Szczurek 1, Ciąćka – Guziewicz 0, Donets 0, Matuszczyk 6, Mikosz 1, Nestsiaruk 5, Pietras 3, Zimny 6, Żukowska 1, Strózik 0, Szymborska 0, Kozimur 3, Parandij 0.
Sędziowali: Jakub Jerlecki i Michał Łabuń (obaj ze Szczecina). Kary: EKS Start – 6 min; Eurobud Grupa JKS – 14 min. Mecz bez udziału publiczności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze