Mineralne pudry, korektory, podkłady, cienie do powiek szturmem zdobyły drogeryjne półki. Nic dziwnego – są lekkie i trwałe, a na skórze wyglądają bardzo naturalnie. Ale to nie wszystko – dzięki hipoalergicznym, łagodnym formułom nie obciążają jej, nie powodują powstawania wyprysków, ani nie podrażniają cery. Nawet tej wyjątkowo delikatnej i wrażliwej. Co trzeba o nich wiedzieć?
Z gabinetów lekarskich pod strzechy
Sproszkowane minerały w makijażu nie są niczym nowym. Kobiety różnych kultur od wieków wykorzystywały je do upiększania twarzy i ciała. W formie, jakiej znamy je dziś, pojawiły się pod koniec XX wieku. Początkowo zalecane były przez lekarzy osobom po przebytych naświetlaniach radiologicznych, operacjach plastycznych czy silnych zabiegach medycyny estetycznej. Ze względu na łagodną, nieuczulającą formułę szybko stały się hitem osób borykających się z cerą problematyczną oraz miłośników naturalnych, wolnych od zbędnej chemii rozwiązań, również w codziennym makijażu.
Ważne to, czego w nich nie ma
Tym, co wyróżnia kosmetyki mineralne, jest receptura. Jej skład jest krótki (tylko 5 – 6 minerałów) i pozbawiony chemicznych substancji, które znajdziemy w typowych drogeryjnych produktach. Nie zawierają drażniących skórę środków konserwujących, parabenów, olejów mineralnych, silikonów, barwników chemicznych czy substancji zapachowych. Zamiast tego – pochodzące z natury: tlenek cynku, tlenek żelaza, dwutlenek tytanu, krzemionkę, mikę.
Dla kogo?
Kosmetyki mineralne nie ograniczają skórze dostępu do tlenu, nie wysuszają jej, ani nie powodują podrażnień. Polecane są wszystkim, niezależnie od typu skóry, choć największe korzyści z ich odniosą osoby zmagające się z atopowym zapaleniem skóry czy aktywnym trądzikiem, z cerą wrażliwą i problematyczną – skłonną do alergii, bardzo tłustą lub bardzo suchą. Są też dobrą propozycją dla przyszłych mam, zwłaszcza tych, które w czasie ciąży narzekają na większą niż wcześniej wrażliwość.
Jak stosować?
Wiele pań nie jest przekonanych do sypkiej formuły kosmetyków mineralnych. Wbrew pozorom jednak świetnie trzymają się skóry, a ich nakładanie nie jest takie trudne jak mogłoby się wydawać. Wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie narzędzia – doświadczone wizażystki polecają przede wszystkim pędzle kabuki lub flat top o gęstym, zbitym włosiu. Przy ich pomocy kilkoma ruchami uyzskamy pożądany efekt, równomiernie rozprowadzając kosmetyk. Po aplikacji podkład lub puder bardzo dobrze stapia się ze skórą i w zależności od jej rodzaju rozświetla, matuje, wyrównuje koloryt. Jeśli zachodzi taka potrzeba, można go wetrzeć lub nałożyć kolejną warstwę, co zapewni krycie bez efektu maski.

Pędzle typu kabuki i flat top najlepiej sprawdzą się do nakładania makijażu mineralnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze