Ponad 16 tysięcy kilometrów, 13 krajów i niezliczona ilość przygód. Tak z grubsza wygląda plan samotnej, autostopowej wyprawy Chrisa Beard’a – podróżnika, ekologa i filmowca. W trakcie tej podróży powstaje dokument obrazujący, jak w różnych częściach świata i w różnych kulturach zwykli ludzie postrzegają problem zmian klimatycznych i ekologii. Jednym z punktów na mapie pasjonującej wędrówki obieżyświata jest także Przemyśl.
Choć Chris jest młodym człowiekiem, mógłby zawstydzić liczbą szpilek na mapie niejednego wytrawnego podróżnika. W Polsce był kilka lat temu, wtedy zwiedził głównie centrum kraju. Tym razem trafił na Podkarpacie. – Jestem naprawdę zaskoczony tym, co tu zobaczyłem. Ten ogrom dzikiej przyrody, wszechobecne lasy i czyste powietrze. Ta część Polski tak bardzo różni się od reszty – mówi Walijczyk. – Przemyśl jest specyficznym miejscem, ma śródziemnomorski charakter, patrząc na stare budynki, można dostrzec austriackie, a czasem nawet wydawałoby się włoskie wpływy, a to wszystko wymieszane z orientem… To bardzo ciekawa i oryginalna kombinacja. Cieszę się, że tu trafiłem – podsumowuje.Chris Beard przez przejście w Krościenku dotardł na Ukrainę, do Lwowa, a stamtąd na Białoruś. Przed nim jeszcze: Rosja, Kazachstan, Chiny, Birma i Indie, skąd ma wrócić samolotem. Cała podróż może potrwać nawet do pół roku. Wyprawa może się odbyć dzięki szczodrości sponsorów. Podróżnik wspomaga World Land Trust – organizację zajmującą się ochroną natury w najdzikszych i najbardziej niedostępnych zakątkach świata. Film będący owocem jego eskapady będzie można zobaczyć w Internecie, weźmie on także udział w brytyjskim festiwalu filmów reportażowych oraz kilku tematycznych konkursach i pokazach. Postępy Chrisa można śledzić na jego stronie internetowej www.thebiggreenhitch.com
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze