Takimi wahaniami formy przemyślanie z całą pewnością nie sięgną szczytów, ale za walkę w spotkaniu w Kielcach należą się im brawa. Po wygranej serii rzutów karnych wywieźli ze stolicy województwa świętokrzyskiego dwa punkty. Tym bardziej należą się im brawa, zmagali się bowiem z przeważającymi siłami rywala. Trudno na równi rywalizować, kiedy po drugiej stronie barykady jest dwoje ludzi więcej. Dlaczego para sędziowska z Radomia za wszelką cenę chciała zostać najważniejszymi personami tej potyczki, nie wiadomo. Byli, niestety, jej najsłabszymi aktorami, notorycznie hołubiąc ekipę Tomasza Błaszkiewicza.
W poprzednim sezonie kielczanie byli beniaminkiem I ligi i największą rewelacją zmagań (do czasu ich przerwania przez epidemię koronawirusa SARS-CoV-2). Nie byli faworytem spotkania na własnym parkiecie z ORLEN Upstream SRS Przemyśl, ale sprawili sporą niespodziankę, pokonując ówczesnego lidera 35:30. Minęło kilka miesięcy i role się odwróciły. Przed drugim mistrzowskim spotkaniem pomiędzy tymi zespołami, to – grający w kratkę – kielczanie byli niemal pewniakiem do zgarnięcia kompletu punktów. Zwycięstwo nad chimerycznymi, kapryśnymi, mirażowymi w tym sezonie przemyślanami nie byłoby żadną niespodzianką.
Po słabiuteńkim, kompletnie nielicującym z marzeniami o „wielkich” wynikach w tej kampanii meczu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, podopieczni Michała Kubisztala zmienili oblicze. Okazało się, że potrafią. Przede wszystkim w obronie. Potrafią także w ataku. Minimalizować błędy. Tych oczywiście nie brakowało, ale ich kumulacja nie była aż tak rażąca. Byli lepszym zespołem od akademików i gdyby nie fatalna dyspozycja radomskiej pary sędziowskiej, najpewniej wyjechaliby z Kielc nie z dwoma, a z trzema punktami[paywall].
Gospodarze dostali od arbitrów sześć rzutów karnych. Trafili ledwie dwa. I od „pudła” z 7 m Daniela Goliszewskiego rozpoczęli tę konfrontację. Ale do 20. min mieli przewagę. W 13. min, po bramce Daniela Boszczyka, wygrywali 6:3. W 20. min nie pomylił się Krzysztof Bernacki i wynik brzmiał 8:6. Goście znakomicie rozegrali ostatnie fragmenty I połowy. 10 minut wygrali 2:8. Było to efektem twardej defensywy, błędów rywali, szybkich kontr i skuteczności. Na przerwę zeszli z 4-bramkowym prowadzeniem – 10:14.
W II odsłonie, mając wsparcie ze strony radomskiego duetu, kielczanie postawili wszystko na jedną kartę. Jeszcze w 38. min, po bramce Michała Kubisztala, ORLEN Upstream SRS przewodził 15:18, ale cztery minuty później był już remis 18:18. Mimo tego, że gospodarze, zwłaszcza Karol Sornat, pudłowali z rzutów karnych. Do końca regulaminowego czasu gry toczyła się zażarta walka. Cios za cios. Częściej na minimalnym prowadzeniu byli przyjezdni. Na ponad 100 s przed finałem trafił Michał Kubisztal i przemyślanie po raz kolejny objęli prowadzenie 23:24. Gospodarze wyrównali za sprawą Kamila Stępnika. Piłkę mieli goście, ale sędziowie odgwizdali bardzo wątpliwy faul w ataku Szymonowi Światłowskiemu. Takie samo przewinienie popełnili kielczanie, ale tego radomski duet już nie zauważył. Albo nie chciał zobaczyć. O zwycięstwie w tym pojedynku zdecydować miały rzuty karne.
Dla przemyślan był to drugi z rzędu wyjazdowy serial pod tytułem „rzuty karne”, dla kielczan to już codzienność. 11 listopada br. w ten sposób pokonali w Piekarach Śląskich Olimpię. Od trafienia zaczął Tomasz Kulka, potem poprzeczkę obił K. Sornat. Na 0:2 podwyższył Mateusz Kroczek, a na 1:3 Mateusz Drozdalski. Zbliżał się finał… Najpierw straty zmniejszył Piotr Gasin, ale odpowiedział mu Sz. Światłowski. Było 2:4. Na 7. metrze stanął D. Goliszewski. Gdyby trafił, serial trwałby dalej. Ale obił poprzeczkę i wygrana za dwa punkty ORLEN Upstream SRS stała się faktem.
AZS UJK Kielce – ORLEN Upstream SRS Przemyśl 24:24 (10:14), karne: 2:4
AZS UJK Kielce: Drozd, Szafarczyk – Bernacki 3, Bulski 1, Boszczyk 1, Wacek 2, Stępnik 5, Bysiak 0, Siedlarz 2, Goliszewski 3, Pyrka 0, Sornat 3, Wójcik 0, Pawłowski 0, Zdziech 1, Gasin 3.
ORLEN Upstream SRS: Szczepaniec, Sar, Iwasieczko – Starzecki 0, Guzdek 0, Stołowski 3, Kubik 0, M. Nowak 1, Walczyk 0, Drozdalski 4, M. Kroczek 5, Światłowski 2, Maciej Kubisztal 2, Kulka 2, Michał Kubisztal 5, A. Nowak 0.
Sędziowali: Paweł Kucharski i Michał Stachowicz (obaj z Radomia). Kary: AZS UJK Kielce – 4 min; ORLEN Upstream SRS – 14 min. Mecz bez udziału publiczności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze