Pierwszy przypadek wystąpienia ASF na Podkarpaciu odnotowano w sierpniu ubiegłego roku we wsi Nowe Sioło, w gminie Cieszanów. Od tego czasu było stosunkowo spokojnie, ASF się nie rozprzestrzeniał, udało się nawet znieść strefę zagrożenia. Teraz problem powraca. Na Podkarpaciu nowych ognisk wprawdzie nie odnotowano, chorują za to zwierzęta na granicy z Lubelszczyzną, a tego lata wyznaczono strefy zagrożenia obejmujące zasięgiem miejscowości naszego województwa.
W roku bieżącym Afrykański Pomór Świń dotknął Podkarpacie już w czerwcu. Wtedy to w miejscowości Jeziernia Podbełżec w gminie Tomaszów Lubelski na jednej z posesji znaleziono padłego dzika. Badania wykazały, że zwierzę było chore na ASF. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Lubaczowie wydał 28 czerwca rozporządzenie[paywall] wyznaczające obszar skażony afrykańskim pomorem świń, obejmujący położone w gminie Narol miejscowości: Chlewiska, Kadłubiska, Lipie, Lipsko, Łukawica, Narol, Narol-Wieś, Podlesina.
Niespełna trzy tygodnie później choroba wystąpiła w gospodarstwie rolnym zajmującym się m.in. hodowlą trzody chlewnej w Bełżcu, tuż przy granicy województwa. Zachorowało stado liczące 8 świń, a strefą zagrożenia ponownie objęte zostały wymienione powyżej miejscowości w gminie Narol. W ostatnich tygodniach choroba znów zaatakowawszy na rubieżach Lubelszczyzny, sąsiadujących z województwem podkarpackim. Po raz pierwszy strefą zagrożenia objęte zostały tereny poza ziemią lubaczowską. W połowie miesiąca w lesie w okolicy miejscowości Różaniec, w powiece biłgorajskim znaleziono martwą lochę i sześć warchlaków. U wszystkich padłych zwierząt wykryto ASF. Wyznaczona strefa zagrożenia objęła głównie miejscowości powiatu biłgorajskiego, ale w jej zasięgu znalazły się także dwie miejscowości naszego regionu: Moszczanica w gminie Stary Dzików i Majdan Sieniawski w gminie Adamówka.
ASF nie jest wprawdzie groźne dla ludzi, dla świń i dzików jest to jednak choroba bardzo zjadliwa i trudna w zwalczaniu. Obecnie powiatowe inspektoraty weterynarii walczą o to, by pomór się nie rozprzestrzeniał. Głównym orężem jest tzw. bioasekuracja, a więc wdrożenie podstawowych zasad zabezpieczenia miejsc utrzymywania zwierząt przez hodowców świń. Wymogów jest kilka, wśród nich: zastosowanie mat dezynfekcyjnych, ograniczenie dostępu osób postronnych do zwierząt, całkowite rozdzielenie hodowli świń od hodowli innych zwierząt gospodarskich, zabezpieczenie paszy, którą karmiona jest trzoda chlewna przed kontaktem ze zwierzętami dzikimi. Oczywiście w strefach objętych różnymi restrykcjami w związku z wystąpieniem ASF wymogów jest więcej. Narzędziem do walki z chorobą jest też sanitarny odstrzał. Powiatowi lekarze weterynarii wydali w lipcu rozporządzenia o sanitarnym strzelaniu do dzików. Do końca sierpnia w powiecie przeworskim myśliwi powinni odstrzelić 68 sztuk tych zwierząt. Z kolei lubaczowski powiatowy lekarz weterynarii zarządził na swoim terenie odstrzał 20 osobników. – Odstrzał to skuteczne narzędzie – przekonuje Liwiusz Gałuszka, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Przeworsku. –Wskazuje na to prosta logika, zmniejszenie populacji dzików powoduje zmniejszenie ryzyka wystąpienia oraz dalszego rozprzestrzeniania się wirusa ASF u tych zwierząt – wyjaśnia. L. Gałuszka podkreśla jednak, że podległy mu inspektorat od momentu pojawienia się w kraju ASF wykorzystuje cały wachlarz dostępnych środków, mając na celu zatrzymanie choroby poza granicami województwa. Ma też jednak świadomość, że wytężona praca może nie wystarczyć. – Skoro choroba występuje na teranie powiatu lubaczowskiego, więc jest wielce prawdopodobne, że u nas również te przypadki się pojawią. Od czterech lat robimy wszystko, żeby choroba się nie rozprzestrzeniała, niestety mimo tych wysiłków cały czas posuwa się ona do przodu – zaznacza. Rzecz jasna nie ma co siać paniki, jednak wypowiedzi powiatowego lekarza weterynarii wskazują na powagę sytuacji, a apele o podwyższenie standardów bioasekuracji, jakie wystosowały wszystkie niemal urzędy gminy ziemi przeworskiej i lubaczowskiej, nie powinny pozostać bez echa u hodowców trzody chlewnej w regionie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.YOUTUBE.COM - DEBATA: ZWIERZĘTA NALEŻY WYKLUCZYĆ Z MENUYOUTUBE.COM - MISTYCYZM 13 - WEGETARIANIZM MIĘSO SZKODZI ZDROWIU I ŚRODOWISKU - POLITYKA.PLZOSTANWEGE.PL
Jeżeli wszyscy ludzie przerzuciliby się na jedzenie jedynie roślin znacznie należałoby zwiększyć obszary uprawne tym samym zabrać te obszary zwierzętom. Za zwiększonymi uprawami idzie zwiększenie użycia pestycydów itp. Do tego dania pochodzenia roślinnego prawdopodobnie potrzeba zjeść więcej niż mieszanego posiłku mięso-rośliny.
YOUTUBE.COM - DEBATA: ZWIERZĘTA NALEŻY WYKLUCZYĆ Z MENUYOUTUBE.COM - MISTYCYZM 13 - WEGETARIANIZM MIĘSO SZKODZI ZDROWIU I ŚRODOWISKU - POLITYKA.PLZOSTANWEGE.PL
Jeżeli wszyscy ludzie przerzuciliby się na jedzenie jedynie roślin znacznie należałoby zwiększyć obszary uprawne tym samym zabrać te obszary zwierzętom. Za zwiększonymi uprawami idzie zwiększenie użycia pestycydów itp. Do tego dania pochodzenia roślinnego prawdopodobnie potrzeba zjeść więcej niż mieszanego posiłku mięso-rośliny.