Zaczęło się od tego, że Barbara Caillot-Dubus, wnuczka Adama Czartoryskiego i Jadwigi ze Stadnickich Czartoryskiej, odziedziczyła archiwum dokumentów i fotografii rodzinnych. Zbiór będący historią przedwojennej arystokracji i ziemiaństwa. Dla nas tym ciekawszy, że dotyczy naszych terenów – Pełkiń, Jarosławia, Lwowa, Nawojowej, Szczawnicy.
Barbara Caillot-Dubus wspólnie z historykiem Marcinem Brzezińskim opracowali zbiory i stworzyli fotograficzną opowieść, która przybrała formę książki zatytułowanej Adam i Jadwiga Czartoryscy – Fotografie i Wspomnienia. Powstała też wystawa Photo classeur Adama i Jadwigi Czartoryskich, którą od ubiegłego tygodnia można oglądnąć w jarosławskim Muzeum Kamienica Orsettich.
Wystawa, na którą składa się kilkadziesiąt powiększonych zdjęć, jest znakomitym dokumentem nieistniejącego już świata. Autorką większości prezentowanych fotografii jest Jadwiga ze Stadnickich Czartoryska.
Reprodukcja jednego ze zdjęć z wypadku ciężarowego chevroleta na drodze pod Rykami w maju 1928 roku.
Jej wnuczka, Barbara Caillot-Dubus, która jest artystką fotografikiem, wspomina, że kiedy pokazywała babci swoje zdjęcia, babcia nie mówiła o tym, co widzi na obrazku, ale o tym, co czuje, jakie to ma znaczenie w szerszym kontekście i jakie niesie przesłanie. Czyli o tym, co jest najważniejsze w fotografii. Jadwiga nie rozstawała się z aparatem i fotografowała wszystko. Nie tylko sceny z życia rodzinnego, ale również portrety, martwą naturę, kwiaty i pejzaże. Dla mnie najcenniejsze są jednak fotografie o charakterze reporterskim. Na przykład fotoreportaż z pożaru lasu w Głuszynie w czerwcu 1939 roku albo z wypadku ciężarowego chevroleta na drodze pod Rykami w maju 1928 roku. Z pojedynczych zdjęć na uwagę zasługuje to pokazujące część rodziny Czartoryskich, wychodzącą ze schronu wybudowanego na terenie pałacu w Pełkiniach, tuż po bombardowaniu we wrześniu 1939 roku. Znam historię polskiej fotografii, ale przyznam, że nie natknąłem się jeszcze na fotografię reportażową z okresu międzywojennego zrobioną przez kobietę. Nie tylko gatunek fotografii zaskakuje w wydaniu Jadwigi Czartoryskiej, ale, co chyba najważniejsze, jej sposób patrzenia na świat, wybór kadru, kąt ujęcia, a więc wszystko, co decyduje o tym, czy fotografia jest sztuką.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze