– Uruchomionych pięć dodatkowych punktów odprawy dla tirów to bardzo ważny i potrzebny zabieg. Chcemy nie tylko pomagać naszym ukraińskim przyjaciołom, ale także zwiększać tranzyt przez Polskę, bo to jest też wymierna korzyść dla polskich przedsiębiorców – powiedział podczas konferencji prasowej na największym podkarpackim przejściu granicznym w Korczowej (gmina Radymno) szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.
Podczas wizyty w Korczowej i konferencji prasowej M. Dworczykowi towarzyszyli: minister infrastruktury Ukrainy Ołeksandr Kubrakow, wiceminister infrastruktury Ukrainy Mustafa Naiiem, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Bartosz Grodecki oraz wojewoda podkarpacki Ewa Leniart. Według szefa kancelarii premiera ta zmiana pozwala na dwukrotne zwiększenie odpraw na przejściu Korczowa – Krakowiec[paywall].
Minister O. Kubrakow dodał, że poprawa przepustowości na tym przejściu to pierwszy etap tego typu działań. Podobne rozwiązania mają być zastosowane także na pozostałych polsko-ukraińskich przejściach granicznych.
– Rosja zablokowała 80 procent ukraińskiego eksportu zbóż. Poprawa logistyki pomiędzy Ukrainą i Europą jest kluczowa – powiedział O. Kubrakov. Z uwagi na zamknięte porty nad Morzem Czarnym pojawiły się ogromne problemy z „wydostaniem” w Ukrainy 20 milionów ton zboża.
Wojewoda podkarpacki E. Leniart podziękowała za intensywną pracę na największym podkarpackim przejściu. – Mam nadzieję, że jest to dobry początek intensyfikacji działania kolejnych przejść drogowych na Podkarpaciu. Cieszę się, że tę pracę zaczęliśmy od przejścia w Korczowej, dlatego, że jest ono połączone bezpośrednio z autostradą A4 i prowadzi do węzła komunikacyjnego z drogą S19, co dla tranzytu kołowego ma bardzo duże znaczenie – stwierdziła.
Pierwsze efekty zmian już widać: 21 czerwca br. odprawiono w Korczowej 425 tirów, podczas gdy przed zmianami było to średnio 300 ciężarówek na dobę.
Prace na przejściu w Korczowej sprawiły, iż długa kolejka autokarów ustawiła się przed przejściem granicznym między Polską a Ukrainą w Budomierzu, w powiecie lubaczowskim.
Na tym przejściu bardzo szybko pojawili się aktywiści i wolontariusze. – Zostaliśmy zaskoczeni, bo kolejka pojawiła się nagle, ale już działamy – powiedział Marcin Piotrowski z Fundacji „Folkowisko” z Gorajca. Dowiezione zostały toalety, uruchomiono pomoc medyczną czy wsparcie żywnościowe. Tak jak w pierwszych dniach wojny.
– Działamy po ukraińskiej stronie granicy, by ulżyć uchodźcom, którzy przechodzą na naszą stronę. Po to tam jesteśmy, aby reagować w sytuacjach takich jak ta. Jesteśmy taką ekipą do zadań specjalnych. Jeszcze zanim władze lokalne będą w stanie wspomóc nas, my już tam działamy – podsumował M. Piotrowski.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze