Nie ma kompletnie żadnego znaczenia fakt, że ekipa z Legnicy zbyt wysoko poprzeczki nie zawiesiła. To także trzeba umieć wykorzystać. ORLEN Upstream SRS rozegrał dobre zawody i bardzo pewnie sięgnął po drugi komplet punktów w tym sezonie.
Po fatalnej końcówce poprzedniego spotkania na własnym parkiecie z ekipą z Żukowa, kiedy przemyślanie – choć faworytem nie byli – wypuścili z rąk niemal pewne zwycięstwo, kibice sportowej wizytówki Przemyśla mogli mieć mieszane uczucia przed starciem z Siódemką-Miedzią Legnica. Presja rosła, skład chudł. Kontuzja palca wyeliminowała z gry absolutnie kluczowego zawodnika ORLEN Upstream SRS Daniela Dutkę.
Dobrze się stało, że realizacji doczekał się mądry cytat niemieckiego filozofa Friedricha Nietschego, że „co nas nie zabije, uczyni nas silniejszymi”. W grze przemyślan nie było wyjątkowej filozofii. Była za to koncentracja, konsekwencja, upór i niezła skuteczność. Nie było większego kombinowania, a proste środki, które poprowadziły ich do zdecydowanego triumfu.
ORLEN Upstream SRS Przemyśl – Siódemka-Miedź Legnica 33:25 (16:9)
ORLEN Upstream SRS: Barnaś, Sar, Iwasieczko – Kielar 1, Starzecki 6, Walczyk 0, Guzdek 3, K. Kroczek 0, Mochocki 1, Stołowski 9, Kipp 0, M. Kroczek 0, Krytski 7, Kubisztal 0, Światłowski 1, Kulka 5.
Siódemka-Miedź: Mazur, Stachurski, Kapela – Kuliński 1, Przybylak 1, Siwak 2, Kowalik 0, Nowosielski 0, Bogudziński 7, Pawłowski 2, Kruszelnicki 1, Wita 4, Wychowaniec 2, Stańko 0, Grozdek 3, Pacuła 2.
Sędziowali: Jakub Czochra (Zwierzyniec) i Michał Szpinda (Zamość). Kary: ORLEN Upstream SRS – 10 min; Siódemka Miedź – 12 min. Widzów: 250.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze