1 czerwca nastoletni przemyślanin Antek Bobko – wraz z dziećmi z różnych regionów Polski – gościł w ogrodach Pałacu Prezydenckiego. Podczas Międzynarodowego Dnia Dziecka za bohaterską postawę w kryzysowej sytuacji został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Do pałacu przybyli też przedstawiciele służb, inspekcji, straży, wolontariusze, którzy dla młodych gości prezydenckiej pary przygotowali zajęcia edukacyjne. Prezentowali nowoczesne wyposażenie, które służy niesieniu pomocy w ramach spotkania „Bezpieczne wakacje”.
Z podobnych spotkań wiedzę wynieśli Antek, Mikołaj i Piotrek, którzy 1 czerwca zostali przez prezydenta uhonorowani odznaczeniami. Każdy z nich znalazł się w sytuacji, gdy trzeba było ratować ludzkie życie.
– Antoni i Mikołaj ratowali tonących i pomagali w ratowaniu tonących, organizowali akcję pomocy, niesienia ratunku. A Piotr tak naprawdę zapobiegł dramatycznemu pewnie w skutkach pożarowi domu, ratując też i swoje siostry razem z bratem. Bardzo Wam, Chłopcy, dziękuję za Waszą niezwykłą – śmiało mogę powiedzieć – męską postawę, mądrość, rozwagę. Że – z jednej strony – nieśliście pomoc i ratunek, ale z drugiej strony – także czyniliście to w taki sposób, aby Wasze zdrowie i życie nie było zagrożone. Bo to jest właśnie kolejny, bardzo ważny element: nieść pomoc, wiedzieć, jak to zrobić w taki sposób, aby samemu uniknąć zagrożenia. To też jest niezwykle ważne – powiedział prezydent Andrzej Duda.
– Dlatego czasem jest tak, że pomoc w istocie polega na zorganizowaniu akcji, na zawiadomieniu tych, którzy ją będą nieśli profesjonalnie – na wezwaniu ratowników, wezwaniu strażaków, wezwaniu policji czy innych służb, które mogą pomóc – dodał.
Za co odznaczono Antka?
11 lipca 2022 r. na plaży w Rusinowie fale porwały dwóch mężczyzn: 18-latka i jego ojca, który ruszył mu na pomoc. Zauważył to Antek i zachowując zimną krew, pomyślał o tym, aby natychmiast powiadomić służby i zwołał ludzi, aby stworzyć łańcuch i wydobyć mężczyzn z wody.
„Antek poprowadził ratowników na miejsce, zarządził korytarz dla nich, aby mogli swobodnie przejść po plaży. Pomyślał nawet o tym, żeby podkopać rów, aby fala nie zalewała uratowanego chłopca leżącego na brzegu. Reszta osób stała sparaliżowana i patrzyła… Wszystko na szczęście skończyło się dobrze. Jako rodzice nie mogliśmy sobie wymarzyć wspanialszego syna” – mówiła wtedy mama Antka, Edyta Bobko.
autorka: Aleksandra Nowotyńska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze