160. rocznica wybuchu powstania styczniowego w lokalnej narracji i pamięci historycznej.
W tym roku obchodzimy 160. rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Wydarzenie skłania do wielu refleksji, a przede wszystkim inspiruje do upamiętnienia bohaterów tamtych czasów oraz popularyzacji wiedzy ma temat idei powstańczej i jej przetrwania w lokalnej pamięci zbiorowej.
Oprócz wnikliwej analizy przyczyn i skutków wybuchu powstania należy postawić zasadnicze pytanie, czy warto było narażać życie, pozycję społeczną, majątek i rodzinę?
Chociaż zryw nie powiódł się, to jednak pozostawił po sobie bezcenny spadek ideowy i ponadczasowe wartości. Dziś na licznych nekropoliach, w tym przemyskiej, groby powstańców styczniowych przypominają nam o postaciach, które w sposób szczególny zapisały się na kartach naszej historii.
W wielu też domach wśród pamiątek rodzinnych, zbiorów kolekcjonerskich, niekiedy pokrytych „kurzem” czasu, możemy odnaleźć cenne artefakty. Warto podkreślić, że[paywall] powstanie styczniowe miało też inny, głębszy wymiar. Pomagano i wspierano je oraz samych powstańców na różne sposoby.
Kobiety również miały swój udział. Jako strażniczki historii na znak żałoby narodowej nosiły czarne suknie, jako biżuterię żelazne krzyżyki i tzw. okowy św. Piotra. W wielu domach szlacheckich, ziemiańskich unosił się duch walki z zaborcą.
Dla przykładu u książąt Sapiehów w Krasiczynie zorganizowano szpital dla powstańców i bardzo mocno akcentowany był patriotyzm. W późniejszym czasie na schronienie i wsparcie materialne mogli liczyć w zamku dawni powstańcy styczniowi, zatrudniani jako rezydenci.
Aktywna postawa ks. Sapiehów wychodziła też poza mury zamkowe. Ważnym działaniem ze strony księcia Adama Stanisława Sapiehy było organizowanie na terenie Galicji Wschodniej struktur powstańczych.
W styczniu 1863 roku posłowie polscy do Galicyjskiego Sejmu Krajowego założyli we Lwowie tajny Komitet Galicji Wschodniej, zwany potocznie sapieżyńskim (obok Sapiehy w skład komitetu weszli: Adam Smołka, Florian Ziemiałkowski i hrabia Aleksander Stanisław Dzieduszycki).
(…). Po klęsce powstańców (podczas ataku na Radziwiłłów przez oddziały płk. Franciszka Ksawerego Horodyńskiego – w lipcu 1863 roku) spadły na powstańców represje ze strony Austriaków. Nie ominęły również księcia Adama, który został oskarżony o działania antyrosyjskie i 9 lipca aresztowany, a następnie osadzony w lwowskim więzieniu śledczym, w gmachu poklasztornym, które „gościło” w swych murach całą spiskującą Galicję.

W grudniu zorganizowano ucieczkę księcia. Sposób w jaki przeprowadzono tę akcję mógłby posłużyć jako scenariusz do filmu. Główną rolę odegrała księżna Leonowa, Jadwiga Sapieżyna, matka księcia, która nie szczędziła pieniędzy, aby uwolnić syna. Przekupując dozorcę więziennego i organizując ucieczkę syna, dała wyraz wielkiej odwagi i determinacji.
Podobno w pobliżu budynku więzienia było rozstawionych kilkanaście powozów dla zmylenia pościgu. Książę Adam Sapieha „po angielsku” wyskoczył przez okno pokoju na parterze i bez trudu większego przedostał się na ulicę. Dla zmylenia pościgu przywdział natychmiast przygotowaną perukę, sztuczne wąsy, okulary i wsiadł do jednej z dorożek.
Cały Lwów cieszył się z pomyślnego przebiegu wydarzeń. Ukazał się nawet wiersz ośmieszający zaborcę….Uciekł Sapieha, szczęśliwej drogi ! Wszyscy się cieszą, tylko nie wrogi…
W konsekwencji tych wydarzeń książę dotarł do Rumunii, a potem odbył dalszą podróż do Paryża (Hotelu Lambert). Tam też nawiązał współpracę z przedstawicielami Rządu Narodowego. W przeciwieństwie do Władysława Czartoryskiego, syna Adama Jerzego, był przekonany, że powstanie ma sens i pełne szanse powodzenia (…).
W ogłoszonej publicznie odpowiedzi z 17 sierpnia wyraził konieczność kontynuowania walki. Kładł nacisk na solidarność wszystkich walczących o niepodległość Polaków bez względu na warstwę społeczną, z której się wywodzili. Głównie pod wpływem rodziny i nacisku najbliższych książę wycofał się na pewien czas z polityki.
Warto dodać, że Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Przemyślu w sposób szczególny pragnie upamiętnić rocznicę wybuchu powstania styczniowego wśród mieszkańców miasta, w tym młodzieży szkolnej.
Do końca czerwca br. zaplanowany jest cykl prelekcji, podczas których znani wykładowcy akademiccy, badacze historii, omówią, w jaki sposób przedstawiano pamięć o powstaniu i jego bohaterach. Odbędą się również spacery tematyczne po cmentarzu przemyskim, podczas których zaprezentowane zostaną sylwetki powstańców styczniowych i miejsca ich spoczynku.
Dodatkową formą przekazu wiedzy będzie udział (podczas prelekcji w szkołach) członków grupy rekonstrukcyjnej, którzy zaprezentują stroje z okresu powstania oraz żałoby narodowej. Szczegóły na www.tpn.przemysl. pl. Projekt dofinansowano z programu dotacyjnego „Powstanie styczniowe 1863-1864”. Biura Programu „Niepodległa”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze