Reklama

Kiedy kończy się motywacja, zaczyna się dyscyplina! Rozmowa z triathlonistką Gabrielą Gaweł

25/12/2022 18:00

Z wykształcenia nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej, z pasji właścicielka psiego spa oraz sportowiec. Gabriela Gaweł z Jarosławia swoją przygodę ze sportem rozpoczęła kilka lat temu, a w tym roku została brązową medalistką Mistrzostw Polski na dystansie średnim w swojej kategorii wiekowej (1,9 km pływania, 90 km rower, 21,1 km bieg) i zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata w Lahti.

Gabriela Gaweł sama nie ukrywa, że w szkole unikała aktywności sportowych, nie ćwiczyła, była zwolniona z zajęć wychowania fizycznego, jednak kiedy w 2019 zaczęła uczęszczać na grupowe zajęcia fitness, wnet połknęła bakcyla i zaczęła rozwijać swoją nową pasję.

Trenowała z trenerem personalnym, a nawet, co było niewątpliwym sukcesem, w lutym minionego roku nauczyła się pływać. Był to jej pierwszy krok do poważnych przygotowań do wystartowania w triathlonie.

Regeneracja czwarta dyscyplina triathlonu

 Życie Podkarpackie: Twoja pasja musi pochłaniać sporo czasu.

Gabriela Gaweł: Na ten moment triathlon i praca pochłania cały mój czas. Żeby wszystko ogarnąć włącznie z treningami i położeniem się spać tak, żeby nastąpiła jakakolwiek regeneracja (która nazywana jest często czwartą dyscypliną triathlonu) najczęściej wstaje około 4 rano, a kładę się spać o 21. 80 proc. treningów wykonuję rano przed pracą.

ŻP: Co cię do tego zmotywowało?[paywall]

GG: Jakiś czas wcześniej mój brat wziął udział w kilku startach, wiec temat triathlonu przewijał się w moim domu bardzo często. Brzmiało to wtedy jak ciekawe wyzwanie. Kiedy na prezent bożonarodzeniowy dostałam niesamowity rower szosowy, moim celem, a zarazem motywacją, było najpierw nauczyć się na nim jeździć. To trochę inna bajka niż jazda na zwykłym rowerze, a do tego dochodzą specjalne wpinane buty, co często kończyło się wywrotką. Wiosną dołączyłam do swoich treningów jazdę szosówką.

Reklama

ŻP: Czy to właśnie dzięki motywacji nie przestajesz trenować?

GG: Na początku łatwo o motywację. Coś jest nowe, fajne, stanowi wyzwanie, chęć zmiany na lepsze. Dla mnie, do momentu, kiedy treningi były dla mnie formą rozrywki, nie było problemu z motywacją. Szybko jednak zrozumiałam, że jeśli chcę osiągać wyniki, muszę wszystko w swoim życiu przeorganizować- sen, dietę, swoją pracę. Triathlon wymaga także naprawdę sporych nakładów finansowych- musiałam zmienić priorytety również w tej kwestii i zdobyć się na szereg wyrzeczeń.

Reklama

ŻP: I nawet wtedy twoja motywacja nie spada?

GG: Jeśli trenuje się każdego dnia, często po kilka godzin to trudno być cały czas zmotywowanym. Myślę, że wtedy mówimy o dyscyplinie. Od pracy jest urlop — od przygotowań sportowych nie, jeśli mamy postawiony jakiś cel. Co tydzień otrzymuję plan od trenera, który muszę wypełnić. Nie dyskutuje, zagryzam zęby i działam.

 


fot.archiwum autora
Większość zawodów Gabriela Gaweł kończy z sukcesami. Tego życzymy jej także na Mistrzostwach Świata w Lahti.

Sama motywacja nie wystarczy

 GG: W dzisiejszych czasach każdy czeka na motywacje, ludzie kupują książki o motywacji, jest wielu mówców motywacyjnych, którzy głoszą, że mogą wszystko, robiąc mało, że cały czas powinno się być szczęśliwym i zmotywowanym. Ilu ludzi zmotywowanych siedzi na kanapach, ale nic nie zmienia, bo widzi tysiąc przeszkód?

Reklama

Jakby chodziło tylko o motywację, na świecie byliby sami ludzie sukcesu w każdej dziedzinie. Z jakiegoś powodu tak nie jest. Trzeba ciężko pracować i podejmować próby.

ŻP: Co wtedy, kiedy się nie udaje?

GG: Ja porażki znoszę z godnością, ale płacze wtedy jak dziecko. Wyciągam wnioski. Każdy mój dzień to mini zawody dla mnie — często są jakieś porażki. Boli, gdy człowiek się stara, robi wszystko z całego serca, jest w stanie poświecić wszystko, a wychodzi inaczej. Brak miejsca na podium na ten moment zdarzał mi się rzadko, ale mam do tego dużo pokory, wiem, że długa droga przede mną i jak na tak krótki czas przygotowań zaszłam naprawdę daleko. Tutaj potrzeba czasu i wielu godzin treningów.

Reklama

ŻP: Co radzisz tym, którym motywacji do aktywności sportowej brakuje?

GG: Najpierw należy znaleźć aktywność, która nam odpowiada. Może to być spokojna joga, crossfit, bieg czy cokolwiek innego. Trzeba po prostu wyjść z domu i zacząć działać, a nie czekać na sprzyjające warunki czy koleżankę, która poćwiczy razem z tobą. Zimno? Ubierz się cieplej. Pada? Ubierz kurtkę. Gorąco? Weź czapkę i wodę. Nie masz pieniędzy na wstęp do klubu fitness? Włącz YouTube. Najtrudniej jest zacząć, a teraz wiem, że nasze życie potoczy się tak, jak nim pokierujemy. Naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych.

Reklama


fot.archiwum autora
poza pracą zawodową i treningami Gabriela Gaweł prowadzi także salon piękności dla zwierząt.


MP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości