Z wykształcenia nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej, z pasji właścicielka psiego spa oraz sportowiec. Gabriela Gaweł z Jarosławia swoją przygodę ze sportem rozpoczęła kilka lat temu, a w tym roku została brązową medalistką Mistrzostw Polski na dystansie średnim w swojej kategorii wiekowej (1,9 km pływania, 90 km rower, 21,1 km bieg) i zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata w Lahti.
Gabriela Gaweł sama nie ukrywa, że w szkole unikała aktywności sportowych, nie ćwiczyła, była zwolniona z zajęć wychowania fizycznego, jednak kiedy w 2019 zaczęła uczęszczać na grupowe zajęcia fitness, wnet połknęła bakcyla i zaczęła rozwijać swoją nową pasję.
Życie Podkarpackie: Twoja pasja musi pochłaniać sporo czasu.
Gabriela Gaweł: Na ten moment triathlon i praca pochłania cały mój czas. Żeby wszystko ogarnąć włącznie z treningami i położeniem się spać tak, żeby nastąpiła jakakolwiek regeneracja (która nazywana jest często czwartą dyscypliną triathlonu) najczęściej wstaje około 4 rano, a kładę się spać o 21. 80 proc. treningów wykonuję rano przed pracą.
ŻP: Co cię do tego zmotywowało?[paywall]
GG: Jakiś czas wcześniej mój brat wziął udział w kilku startach, wiec temat triathlonu przewijał się w moim domu bardzo często. Brzmiało to wtedy jak ciekawe wyzwanie. Kiedy na prezent bożonarodzeniowy dostałam niesamowity rower szosowy, moim celem, a zarazem motywacją, było najpierw nauczyć się na nim jeździć. To trochę inna bajka niż jazda na zwykłym rowerze, a do tego dochodzą specjalne wpinane buty, co często kończyło się wywrotką. Wiosną dołączyłam do swoich treningów jazdę szosówką.
ŻP: Czy to właśnie dzięki motywacji nie przestajesz trenować?
GG: Na początku łatwo o motywację. Coś jest nowe, fajne, stanowi wyzwanie, chęć zmiany na lepsze. Dla mnie, do momentu, kiedy treningi były dla mnie formą rozrywki, nie było problemu z motywacją. Szybko jednak zrozumiałam, że jeśli chcę osiągać wyniki, muszę wszystko w swoim życiu przeorganizować- sen, dietę, swoją pracę. Triathlon wymaga także naprawdę sporych nakładów finansowych- musiałam zmienić priorytety również w tej kwestii i zdobyć się na szereg wyrzeczeń.
ŻP: I nawet wtedy twoja motywacja nie spada?
GG: Jeśli trenuje się każdego dnia, często po kilka godzin to trudno być cały czas zmotywowanym. Myślę, że wtedy mówimy o dyscyplinie. Od pracy jest urlop — od przygotowań sportowych nie, jeśli mamy postawiony jakiś cel. Co tydzień otrzymuję plan od trenera, który muszę wypełnić. Nie dyskutuje, zagryzam zęby i działam.

fot.archiwum autora
Większość zawodów Gabriela Gaweł kończy z sukcesami. Tego życzymy jej także na Mistrzostwach Świata w Lahti.
GG: W dzisiejszych czasach każdy czeka na motywacje, ludzie kupują książki o motywacji, jest wielu mówców motywacyjnych, którzy głoszą, że mogą wszystko, robiąc mało, że cały czas powinno się być szczęśliwym i zmotywowanym. Ilu ludzi zmotywowanych siedzi na kanapach, ale nic nie zmienia, bo widzi tysiąc przeszkód?
Jakby chodziło tylko o motywację, na świecie byliby sami ludzie sukcesu w każdej dziedzinie. Z jakiegoś powodu tak nie jest. Trzeba ciężko pracować i podejmować próby.
ŻP: Co wtedy, kiedy się nie udaje?
GG: Ja porażki znoszę z godnością, ale płacze wtedy jak dziecko. Wyciągam wnioski. Każdy mój dzień to mini zawody dla mnie — często są jakieś porażki. Boli, gdy człowiek się stara, robi wszystko z całego serca, jest w stanie poświecić wszystko, a wychodzi inaczej. Brak miejsca na podium na ten moment zdarzał mi się rzadko, ale mam do tego dużo pokory, wiem, że długa droga przede mną i jak na tak krótki czas przygotowań zaszłam naprawdę daleko. Tutaj potrzeba czasu i wielu godzin treningów.
ŻP: Co radzisz tym, którym motywacji do aktywności sportowej brakuje?
GG: Najpierw należy znaleźć aktywność, która nam odpowiada. Może to być spokojna joga, crossfit, bieg czy cokolwiek innego. Trzeba po prostu wyjść z domu i zacząć działać, a nie czekać na sprzyjające warunki czy koleżankę, która poćwiczy razem z tobą. Zimno? Ubierz się cieplej. Pada? Ubierz kurtkę. Gorąco? Weź czapkę i wodę. Nie masz pieniędzy na wstęp do klubu fitness? Włącz YouTube. Najtrudniej jest zacząć, a teraz wiem, że nasze życie potoczy się tak, jak nim pokierujemy. Naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych.

fot.archiwum autora
poza pracą zawodową i treningami Gabriela Gaweł prowadzi także salon piękności dla zwierząt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze