Wygląda na to, że ekipa Krzysztofa Przybylskiego – dla większości łatwy kąsek – kompletnie nie pasuje do stylu gry jarosławskiego beniaminka. Dzisiaj (7 marca br,) podopieczne Vita Teleky’ego poniosły z tym zespołem trzecią porażkę w mistrzowskich zmaganiach.
Zespół z Piotrkowa Trybunalskiego wygrał do tej pory pięć spotkań (jedno za dwa punkty, po serii rzutów karnych). Trzy z nich z Eurobud Grupa JKS-em Jarosław. To znak, że nad beniaminkiem ciąży klątwa Piotrcovii. Po porażce u siebie, jarosławianki były w bardzo bojowych nastrojach. Bardzo chciały zmazać plamę, bo to niepowodzenie przyszło po fatalnej grze.
Zaczęły znakomicie. Na dzień dobry trafiła Natalya Turkalo, potem dwukrotnie Martyna Żukowska, a dominację w początkowych minutach potwierdziła Magda Balsam. W 7. min było 0:4. Tak jak efektownie i szybko przyjezdne przewagę zyskały, tak szybko ją straciły[paywall]. Za szybko pozwoliły zdezorientowanym niżej notowanym rywalkom stanąć na nogach. Już w 10. Min, kiedy nie pomyliła się Patrycja Ciura był remis 4:4. Od tego momentu rozpoczęła się mozolna, bardzo emocjonująca batalia. Nie pozbawiona prostych błędów, strat i niecelnych rzutów. Dobrze spisywały się bramkarki obu ekip. W 16. min, to jarosławianki przeważały, bo M. Balsam była wciąż nie do zatrzymania, a po raz pierwszy (i ostatni) do siatki trafiła Brazylijka Moniky Bancilon Novis. Było 6:8. Potem jednak przyszedł gorszy okres, pełen nieporozumień, słabszej postawy w obronie i braku pomysłu na finalizację akcji. Gospodynie wykorzystały to znakomicie. W 21. min, po bramce Aleksandry Dorsz, Piotrcovia objęła prowadzenie 10:8 i nie oddały go już do końca. Co prawda żądliła je M. Balsam (po jej trafieniu w 27. min był remis 11:11), ale ostatnie słowo w I połowie należało do Romany Roszak.
W drugich 30 minutach także trwała zażarta walka o każdy metr parkietu. Przyjezdne nie potrafiły jednak wykorzystać do końca swojego potencjału. Dwa razy były w stanie doprowadzić do równowagi. W 38. min, kiedy trafiła M. Balsam, było 15:15 i w 49. min po bramce Olesi Donets – 19:19. Wymiana ciosów trwała do końca potyczki. W 54. min nie pomyliła się O. Donets i jarosławianki miały rywalki na wyciągnięcie ręki – 22:21. Potem przyszedł fragment gry, który miał fundamentalne znaczenie dla finalnego wyniku. Miejscowe, po raz pierwszy w tym spotkaniu, osiągnęły 3-bramkową inicjatywę – 24:21. W jarosławskim zespole do końca celnie rzucała tylko M. Żukowska. Beniaminek do końca nie chciał pogodzić się z porażką. Ale musiał. Najważniejszą bramkę rzuciła na 12 s przed końcem Aleksandra Oreszczuk, która wykorzystała wysokie wyjście do defensywy zawodniczek gości. Więcej bramek w tym pojedynku już nie padło.
– Nie liczymy punktów, nie myślimy o tym, ile mamy przewagi. Cieszymy się z tego, że nasza kadra jest już prawie optymalna. Niedługo dojdą do nas jeszcze Vlada Belmas i Żaneta Senderkiewicz. W pełnym składzie jesteśmy w stanie powalczyć z każdym – powiedział tuż po spotkaniu K. Przybylski.
Piotrcovia Piotrków Trybunalski – Eurobud Grupa JKS Jarosław 26:24 (12:11)
Piotrcovia: Kolasińska, Opelt, Sarnecka – Joia 0, Roszak 7, Klonowska 1, Oreszczuk 2, Kopertowska 1, Dorsz 3, Wasilewska 0, Ciura 6, Charzyńska 1, Sobecka 5, Macedo 0.
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Musakova – Bancilon Novais 1, Balsam 7, Donets 3, Luberecka 0, Wicińska 0, Turkalo 1, Pietras 0, Strózik 1, Żukowska 8, Amanda Szymborska 0, Kozimur 3.
Sędziowali: Tomasz Rosik i Przemysław Stężowski (obaj z Lubina). Kary: Piotrcovia – 2 min; Eurobud Grupa JKS – 8 min. Widzów: 200.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na 14 zdobytych punków podarowaliśmy im 9.... ciężko to racjonalnie wytłumaczyć!
Na 14 zdobytych punków podarowaliśmy im 9.... ciężko to racjonalnie wytłumaczyć!
no ciężko.. cóż zrobić :(
Niestety..