Przypadek, bo zupełnie niezamierzone... potknięcie się na leśnym dukcie leśniczego Waldemara Grzebyka z Nadleśnictwa Bircza, sprawił, że po niecałych 80 latach (!) odnaleziony został dzwon, pochodzący z XIX-wiecznej cerkwi św. Michała Archanioła w Jamnej Górnej w gminie Ustrzyki Dolne.
Jeszcze pod koniec kwietnia br. leśniczy Waldemar Grzebyk z leśnictwa Pechnów w Nadleśnictwie Bircza podczas obchodu lasu dokonał przypadkowego historycznego odkrycia. Tuż pod wierzchnią warstwą ściółki i humusu natrafił na mocno osadzony fragment metalu.
– Jak co dzień robiłem obchód lasu i w pewnym momencie potknąłem się, a potem poślizgnąłem na czymś. Wydawało mi się na początku, że stalowa obręcz koła wozu. Rozgrzebałem to miejsce rękami i oczom ukazał się dzwon! – powiedział W. Grzebyk[paywall].
Zamaskował miejsce i od razu powiadomił Nadleśnictwo w Birczy.
– Z miejsca nawiązaliśmy kontakt z krośnieńską delegaturą Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w celu uzgodnienia sposobu dalszego postępowania ze znaleziskiem – zdradził zastępca nadleśniczego w Birczy Damian Kwiatkowski. – Po wizji terenowej, która odbyła się 16 maja specjaliści potwierdzili, że mamy do czynienia z dzwonem. Wydobycie znaleziska z gruntu zlecono jednej z pracowni archeologicznych z Rzeszowa – dodał.
Do wydobycia dzwonu doszło 3 czerwca br. W przedsięwzięciu, oprócz archeologów z Fundacji Badań nad Dziedzictwem Kulturowym pod kierownictwem Mirosława Mazurka, udział wzięli także członkowie Stowarzyszenia Eksploracyjno-Historycznego „Galicja” z Rzeszowa. Po około dwóch godzinach dzwon ujrzał światło dzienne. Średnica wieńca wynosi 60 cm, znajduje się na nim płaskorzeźba przedstawiającą podobiznę św. Michała Archanioła, patrona cerkwi z Jamnej Górnej w gminie Ustrzyki Dolne.
Świątynia istniała do 1956 r. i była zlokalizowana w odległości około 300 metrów od miejsca odkrycia. – Stąd domniemanie, a w zasadzie pewność, że dzwon pochodzi właśnie z tej nieistniejącej już cerkwi – stwierdził nadleśniczy D. Kwiatkowski. – Z dedykacji wypisanej cyrylicą na płaszczu dzwonu wynika, że został on ufundowany w 1928 roku – dodał.
Dzwon zachował się w bardzo dobrym stanie. Poza kilkoma wyszczerbieniami wieńca, które powstały zapewne jeszcze przed zakopaniem go. Niestety, nie posiada serca, które wprawiało w rezonans jego płaszcz. Liczy więc 95 lat, a od niecałych 80 lat leżał zakopany z ziemi!
– Jestem przekonany, że nie jest to ostatnie znalezisko na obszarze, gdzie do 1947 roku były ludne wsie, a dziś te dawne tereny zabudowane, użytkowane rolniczo i pastersko pokrywa las. Zapewne w przyszłości badacze dziejów i archeolodzy trafią na wiele innych, niemych świadków bardzo burzliwej historii tego zakątka Podkarpacia – zapewnił D. Kwiatkowski.
Po wydobyciu dzwon został przetransportowany do Ośrodka Edukacji Leśnej przy Nadleśnictwie Bircza, gdzie tymczasowo będzie częścią tamtejszej, bardzo bogatej ekspozycji. Docelowo jednak zabytek znajdzie swoje miejsce w muzeum. Najprawdopodobniej krośnieńskim.
fot.www.zwiadowcahistorii.pl
Dzwon liczy 95 lat, a od niecałych 80 lat leżał zakopany z ziemi!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze