Ekipa z Sosnowca jest bardzo niewdzięcznym rywalem dla ORLEN Upstream SRS Przemyśl. Co prawda to właśnie po meczu w sercu Zagłębia Dąbrowskiego w poprzednim sezonie przemyślanie zdobyli mistrzostwo ówczesnej I ligi, ale tamten pojedynek finalnie przegrali po serii rzutów karnych. Teraz, w I Centralnej Lidze zrewanżowali się sosnowiczanom w podobny sposób.
Przemyślanie z MUKS Zagłębie ZSO 14 Sosnowiec jeszcze nie wygrali. Do trzeciego w historii spotkań między tymi ekipami pojedynku przystąpili (znowu) w bardzo okrojonym składzie. Trener Przemysław Korobczak ponownie nie mógł skorzystać z kontuzjowanych: Tomasza Kulki, Tomasza Mochockiego i Macieja Kubisztala, który zasiadł już na ławce rezerwowych. A jeśli ktoś powie, że limit pecha nie został jeszcze dopełniony, z miejsca trzeba dodać, że ze złamanym palcem zagrać musiał jeden z filarów drużyny Daniel Dutka.
Wyglądało to źle, mimo faktu, iż w podobnym zestawieniu tydzień wcześniej ORLEN Upstream SRS nie dał najmniejszych szans MKS-owi w Grudziądzu. Tyle, że MUKS Zagłębie ZSO 14 przemyślanom po prostu nie leży... Obawy co do finalnego rozstrzygnięcia potwierdziły się. Przez długie fragmenty stroną dyktującą warunki byli goście. Na szczęście niezwykle ambitnie walczący gospodarze nie pozwolili im zbytnio odskoczyć. W I połowie sosnowiczanie najwyżej prowadzili w 18. min – 9:13. Od początku II połowy miejscowi przyspieszyli tempo rozgrywanych akcji, mocniej stanęli w obronie. Efekt był taki, że w 39. min przejęli inicjatywę – 23:22. Niestety, na moment. Z minuty na minutę zaczynał dawać o sobie znać wąski skład... Zaczęło brakować sił.
Na kwadrans przed końcem zespół Grzegorza Mentela wypracował sobie 4-bramkową przewagę – 23:27. W 52. min nic z niej nie ubyło – 25:29. Ale było jeszcze trochę czasu na próbę zmiany scenariusza. Doświadczeni sosnowiczanie nie popuścili. Ani na moment w ich szeregi nie wkradł się pierwiastek nonszalancji. Kiedy w 56. min na 27:31 trafił, mający superligowe doświadczenie, Arkadiusz Kowalski, tylko niepoprawni optymiści mogli liczyć, że komplet punktów nie pojedzie do Sosnowca. Musiało dojść do cudu... I do niego doszło! Przemyślanie w końcówce regulaminowego czasu gry rzucili na szalę wszystko, co mieli. Przede wszystkim ogromne serce do walki. Nie pozwolili gościom już na żadne trafienie, sami rzucając cztery bramki. Trzy z nich, z rzutów karnych, były dziełem Pawła Stołowskiego, który rozegrał znakomite zawody. Ale wydaje się, że największym bohaterem potyczki był młody Kacper Kielar, który kapitalnie korzysta z nieobecności w składzie pierwszego lewoskrzydłowego w zespole, czyli Tomasza Kulki. Niemniejsze zasługi przypisać należy Dzianisowi Krytskiemu, który został MVP (najwartościowszym zawodnikiem) spotkania. Doświadczony białoruski kołowy wreszcie zgrał się z zespołem i kiedy wróci do składu Maciej Kubisztal będzie arcyciekawa, zdrowa rywalizacja.
Gospodarze doprowadzili do remisu i o wszystkim zdecydowała seria rzutów karnych. Towarzyszyły jej ogromne emocje. Po stronie ORLEN Upstream SRS trafili kolejno: Stołowski, Krytski, M. Kroczek, Guzdek, Stołowski i Krytski. Nie trafił do siatki Kielar. Raz więcej jednak pomylili się sosnowiczanie (Włoka i Goliszewski) i dwa punkty pozostały w Przemyślu!
– W grze naszego zespołu wciąż jeszcze są mankamenty i trener Korobczak ma nad czym pracować. Widać jednak progres formy w porównaniu do chociażby pierwszego meczu ligowego z Ostrovią. Cieszy bardzo fakt, że niebawem do składu wrócą kontuzjowani zawodnicy i być może już w sobotnim, 9 października, wyjazdowym meczu z liderem AZS AWF Biała Podlaska po raz pierwszy wystąpimy w optymalnym zestawieniu – powiedział prezes SRS Robert Skawiński.
Warto wspomnieć, że w przerwie meczu kibice zgromadzeni w hali POSiR mieli możliwość obejrzenia pokazowego treningu na trampolinach w wykonaniu pań z Anna Łapińska Jumping STARS Team. Dla najmłodszych natomiast przygotowana była dmuchana zjeżdżalnia udostępniona przez Fun Park Rozrywki Przemyśl.
ORLEN Upstream SRS Przemyśl – MUKS Zagłębie ZSO 14 Sosnowiec 31:31 (16:17), karne: 7:6
ORLEN Upstream SRS: Barnaś, Sar, Iwasieczko – Kielar 8, Starzecki 0, Walczyk 0, Guzdek 2, K. Kroczek 0, Stołowski 10, Kipp 0, M. Kroczek 3, Dutka 1, Krytski 7, Kubisztal 0, Światłowski 0.
MUKS Zagłębie ZSO 14: Ratuszniak, Nowak, M. Mentel – Goliszewski 9, Postawa 0, A. Danysz 0, S. Danysz 1, Popczyk 0, Głuszczenko 0, Biernacki 3, Kolano 7, Migała 0, Kowalski 2, Płonka 8, Włoka 1.
Sędziowały: Urszula Lesiak i Małgorzata Lidacka (obie z Krakowa). Kary: ORLEN Upstream SRS – 10 min; MUKS Zagłębie ZSO 14 Sosnowiec – 12 min. Widzów: 300.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze